Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą.. Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-)

Zachowujemy oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi.

Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są nam kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


ŻEGNAJ, BELLADONNO...


Link 17.07.2007 :: 00:00 Komentuj (0)
POST NA FORUM:
Rzadko pisze na na forach internetowych, ale teraz muszę zabrać głos, bo czuję, że oszaleję. Jesteśmy młodym, kochającym się małżeństwem, w lipcu dałam mojemu mężowi syna o któym tak marzył i którego tak bardzo pokochał. W zasadzie myślałam, że mamy wszytsko: miłość, dzięciątko, byliśmy dość zamożni, więc ja nie musiałam pracować. Mąż jest muzykiem, jest bardzo utalentowany i kocha fortepian. Za panieńkich czasów miałam jeszcze niewielkie, acz dość eleganckie mieszkanie w modnej okolicy, któe dzięki Bogu zachowałam. Mieszkała w nim moja przyjaciólka, któa po przwodzie nie bardzo miała się gdzie podziać. Po ślubie kupiliśmy piękny stary dom z cudnym ogrodem wśród starych drzew. Tam urodził się nasz syn, tam spędziliśmy najszczęśliwsze chwile naszego wspólnego życia. Ambroży dobrze zarabiał koncertując ze swoją orkiestrą. Wszystkie pieniądze inwestowalismy. To znaczy tak myśłałam, bo kilka tygodni temu okazało się że jestśmy bankrutami. Ambroży skruszony przyznał mi że sporą część naszych oszczędności sprzeniewierzył w kasynie. Zastawił także samochód dwuletniego jaguara i dom. Do wszytskiego przyznał się płacząc, gdy wrócił z południa Francji. Byłam zszokowana. POkerowi wierzyciele zaczęli sie już do niego powoli zgłaszać za pośrednictwem swych...hm ochroniarzy. Nie wiem co teraz poczniemy, co będzie z naszym synem, ze mną?? Dzięki Bogu mamy gdzie mieszkać, ale co z przyjaciółką?? Jak jej o tym powiem?? No i chyba będę musiała zacząć pracować, przynajmniej na razie. Ale gdzie?? Jak?? To takie upokarzające. Czy byłyście kiedyś w takiej sytuacji?? Jak sobei z tym poradzić?? Pomóżcie proszę bo oszaleję. Ambrożego chętnie bym udusiła, ale nie mogę. Przecież ślubowaliśmy przed ołtarzem....

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Pal licho przysięgę...............

***Może znajomi ze wsi kolejną kurę podrzucą,będziecie mieli przynajmniej co jeść;) Tylko pilnuj żeby ją oskubać zanim Ambroży wróci do domu ;)

***Bella, Ambrusiowi zostaw klucze do zastawionego mieszkania a potem sprzedaj mu ten jego Ukochany Fortepian i ulotnij się z gotówka zanim dłużnicy Ciu buźkę obtłuką. Koleżanka-rozwodniczka sie narazie posunie a potem cos sobie znajdzie. Za taki fortepian pożyjesz i będziesz miała czas rozejrzeć się za innym muzykiem albo lepiej za parlamentarzystą.

[Belladonna]Nie mogłabym. To Steinway. Rozpacz by Go zabiła.

***No to git, w ten sposob mialabys go z glowy. I nawet slubu nie musialabys uniewazniac ani Leona Zawodowca najmowac...

***Droga Bello! Niechaj Ambroży nerkę wystawi na sprzedaż. Towar to wyjatkowo atrakcyjny na rynkach koloru szaroczarnego a i wartość tejże nader wysoka jest. Powinno wystarczyć na pokrycie hazadrowych długów. Aby w przyszłości takowych problemów uniknąć, zaproponuj Bello swemu Ambrożemu aby w kasynach grywał i owszem lecz jeno na swym fortepianie. Załaczam szczere pozdrowienia...

***Ale jaja, i wy w to wszystko wierzycie? Ten styl pisania, taki starodawny, dziwne imię, dziwne słowa użyte? Czy to XIX wiek?

***Ale dlaczego czepiacie się imienia? Teraz, co niektórzy, nazywają swoje dzieci Etienette, to dlaczego około 30 lat temu rodzicie nie mogli nadać dziecku imienia Ambroży? W każdych czasach zdarzają się 'oryginały'.

Niestety, na tym kariera medialna Belladonny się kończy. Nie dowiemy się już, co stało się ze Steinway'em, czy Ambroży pogrążył się do końca w szponach hazardu, czy Bella doznaje największych życiowych upokorzeń, zmuszona do pracy... Obawiam się najgorszego... Taka wrażliwa, delikatna kobieta mogła nie unieść tylu nieszczęść, które na nią spadły... Żegnaj Bello, trollu rodem z Mniszkówny ;-)))


Nie bądź żyła, podziel się linkiem:

wspoludzial@gmail.com




Załoga bloga

Księga gości

Wyślij wiadomość

Załóż bloga

Archiwum

2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

niebiezpieczne związki(78)
różne(58)
dom i zagroda(52)
krótko i treściwie(42)
relacje międzyludzkie(37)
psychologia(35)
zdrowie i uroda(23)
fizjologia(22)
jopowa i belladonna(20)
czas wolny(20)
schizy ciążowe(17)
anatomia(14)
sport i rekreacja(12)
metafizyka(8)
szukajcie a znajdziecie(6)
moda(3)
załoga bloga radzi(3)
język ojczysty(2)

Linki

Poradnik autolanserki
Poradnik architektoniczny
Poradnik dla podrywacza
Poradnik Super-Sprzedawcy
Poradnik biznesmena
Poradnik copywritera

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl