POST NA FORUM:
Czy trzymanie bezprzewodowej klawiatury na kolanach jest szkodliwe? Stukam dość sporo w klawisze i ostatnio coś zaczęły pobolewać mnie jajka. Zaznaczam, że to nie żart i moje pytanie jest jak najbardziej poważne.

FORUM JAK NAJBARDZIEJ POWAŻNIE DORADZA:
***To pewnie od gniecenia jajek klawiaturą one cię bolą. Ja też trzymam klawiaturę na kolanach, i mówię: to nie jest szkodliwe! Po jakimś czasie się przyzwyczajasz do trzeciej ręki, nawet staje się użyteczna. A tak na serio: Nie ma się czym martwić! Takie to szkodliwe, jak babciny rosół. Te wszystkie raporty w "chwili dla Ciebie", "pani domu" i innych tego pokroju "czasopismach" to brednie! Żęby Fale radiowe z klawiatury, myszki, komórki, zdalnie sterowanego autka, zrobiły ci krzywdę, musiałbyś się z 10 tys. takich klawiatur zamknąć na 20 lat w ołowianym schronie, Fakt, fale radiowe z wojskowych radarów, powodują wypadanie zębów, siwienie włosów i bezpłodność, ale nie porównujmy kilku-megawatowego radaru do bezprzewodowej klawki!.

[podesłał golfiarz - dzięki! :-) ]
Name:


Komentarze:

16.08.2008 :: 23:19 :: 194.6.114.66
elwira
No to cyk, pod te jajka;)

06.02.2008 :: 12:47 :: 212.76.37.152
Emu
Tak poważnie to mnie zawsze zastanawia: czy facetom wiadome miejsca nie odgniatają się na rowerze? Moja mama miała kiedyś bardzo niewygodne siodełko, narzekała, ja raz usiadłam - jestem po pierwsze cięższa, po drugie niższa od mamy, więc nie bardzo miałam oparcie na czymś innym niż siodełko - i za przeproszeniem tak mnie zabolała cewka moczowa, że myślałam, że jej już użyć nie zdołam. ;) A faceci mają, że tak powiem, nieco bardziej wydatne części tylko czekające na odgniecenie na siodełku... :8