POST NA FORUM:
Chyba w koncu i kichanie zasluguje na to, by je powaznie potraktowac. Jak kichac, by nikogo nie U-razic ?

FORUM UDZIELA PRECYZYJNYCH RAD:
*** Na pewno nie zatykaj nosa jak radzą niektórzy. Zatkaj natomiast uszy i nieotwieraj ust. Efekt gwarantowany i każdy dobrze wychowany człowiek powie Ci 'nazdrowie'

*** Co? Niby mam się zatykać i czegoś nie otwierać?W życiu!Jak kicham, to robię to z całą mocą i potęgą aparatu oddechowego.Niech cały świat słyszy i drży, ucieka - albo się śmieje!Im głośniej, tym lepiej.Wolność dla kichania!

*** Otóż, kiedy czuję, że zbliża się kichanie to nabieram ile mogę, powietrza w płucanastępnie ile sił, kicham na cały głos, absolutnie nie zasłaniając buzi opluwając i bryzgając wszystko dookoławspaniały, relaksujący moment :)

*** Metoda godna polecenia np. w przerwie na lunch. Siedzisz na przeciwko kolegi albo co lepsze koleżanki z pracy. Strumień powietrza wydobywający się z Twoich ust kierujesz wprost na talerz z zupą kolegi/koleżanki z pracy.Następnie...po kichnięciu oczyszczasz górne drogi oddechowe, w ten sposób iż pociągasz "gardłowo" w celu wydobycia pozostałych wydzielin do jamy ustnej. Zakończenie procesy odbywa sie poprzez głośne i charakterystyczne przełknięcie.W ten sposób zyskujesz darmowy posiłek i szacun kelnerów.

*** Ważną rzeczą jest aby w trakcie procesu kichania nie zamykać oczu. U wielu torbaczy noszących w worku mosznowym klejnoty, występuje charakterystyczna dolegliwość "wąskiej skóry". Objawia się ona w tenże sposób iż kichający który zamyka w trakcie kichania oczy, naciąga skórę i powoduje, że rozluźnienie zwieraczy. Wówczas to kichnięciu towarzyszy również charaktertyczny "sssyk" wydobywający się z układu wydechowego, wraz z charakterystycznym aromatem.

*** Dziadek moj mawial cos takiego : Kto kichnie i piardnie temu sie na zdrowie garnie. Czyzby o tym byla wyzej mowa ?

*** a ja kicham "jak cieć w bramie" -siarczyście, zamaszyście i bardzo mi z tym dobrze

[podesłała Typoagrafka - dzięki :-))))))]
Name:


Komentarze: