ROWEROWY ORGAZM WIELOKROTNY
Link 28.08.2007 :: 00:00 Komentuj (0)
POST NA FORUM:
Tylko się nie śmiejcie, ale nie mogę jeździć na rowerze, bo po kilkunastu minutach jazdy dostaję orgazmu. Próbowałam już inne siodełko, kupiłam nakładkę żelową i nic nie pomaga. Doszło do tego, że w trakcie 20-kilometrowej wycieczki mam 3-5 orgazmów. Nie, żebym nie lubiła orgazmu, ale jak się jedzie z kimś to nprawdę głupio się czuję, jak muszę ciągle stawać jak się zaczyna i lecieć w krzaki, żeby tam dojśc i trochę ochłonąć. Czy jest na to jakiś sposób?
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Musisz zmienić towarzystwo na takie, w którym nie będziesz się czuła głupio. Może bardziej wyrozumiałe albo, hmmm... współodczuwające? :-P
***Marna prowokacja :/
***E tam marna, mnie się podobało :) Poplułem monitor nawet :P
***Musisz mieć ciężko w życiu z takim kiepskim panowaniem nad własnymi odruchami.
***Taki tam schemat na njusowe wyrażanie 'ekspresji'/'poczucia humoru'/własnej mniej lub bardziej skromnej opinii: plucie monitora, tarzanie się po ziemi i inne bezpretensjonalne odruchy 8-)
[podesłała Mari. - dzięki ;-)))))]

