PRZYPADKI ROZTARGNIENIA
Link 29.04.2008 :: 08:18 Komentuj (3)
Wasze szczególne przypadki roztargnienia :). Moje są następujące
-Dwa razy wsiadłam do złego pociagu, przy czym raz tak zajechałam, że nie było już przesiadki i na następny pociąg musiałam czekać do rana. Jako że działo się to na wsi i nie było poczekalni to chcąc nie chcąc postanowiłam poszukać noclegu. W końcu wylądowałam na nocleg u księdza.
-Kupiłam film do aparatu i pojechałam na wakacje. Robię zdjęcia. Jest już 36. Robię dalej (czesto zdarza się zrobić 40 na jednej kliszy). Mam już ponad 40 i aparat dalej robi zdjęcia. W końcu otwieram go, żeby sprawdzić co się stało z filmem. Diagnoza - nie ma filmu.
FORUM CHĘTNIE SIĘ ZWIERZA:
***mi zdaża się ogolic tylko jedna łydke:D
***A mi jak byłam w podstawówce, to mi te majty z nogawki wypadły na klatce schodowej i potem sąsiadka pytała wszystkich czyje to brudne gacie, a ja się wstydziłam przyznać :P
***znam to z opowiadań, bo jeszcze mnie na świecie wtedy nie było: mama kiedyś zmieniła ufarbowanie włosów, ojciec wracał zmęczony z pracy, zadzwonił do drzwi, mama mu otworzyła, a on zobaczył OBCĄ (!) kobietę, powiedział "Och przepraszam", obrócił się na pięcie i zaczął schodzić piętro niżej :). Podobno mama miała niezłą minę :)
***Gdy miałem z 5 lat wstałam z łóżka około 23, poszedłem do kuchni i na oczach mojej zdziwionej mamusi, która zajmowała się przerobem truskawek na dżem, otworzyłem drzwiczki na których wisiał kosz na śmieci wyjąłem siurka i oddałem mocz. Mama była tak zdziwiona, że nic nie powiedziała, a ja grzecznie wróciłem na wyrko dalej zaspany.
***Zwykle wstaję późno, bo najlepiej pracuje mi się w nocy, no ale czasem, nistety muszę wstać rano i jestem nie-przy-tom-na. Po prostu zombie. Ostatnio, w pośpiechu, po prysznicu( więc już trochę obudzona) uszminkowałam sobie pachy.
***Wybierałam się na zakupy.Sprawdziłam w lodówce jakich produktów brak i co muszę dokupić.Zaczęłam się ubierać,lecz nigdzie nie mogłam znależć jednego buta. Podejrzewałam psa,że mi go gdzieś wyniósł.Poszłam w innych butach.Po powrocie do domu wkładam zakupy do lodówki i co widzę na górnej półce?Mój poszukiwany bucik.
***Ja bardzo czesto po zrobieniu kanapek, chowam maslo do chlebaka, a chleb do lodowki :)
***Gorzej, ubranie zamiast do kosza na bielizne, wrzuciłam do klopa
***moja droga siostra wychodziła gdzieś z domu, zamknęła drzwi na klucz iwrzuciłą go do skrzynki na listy. do domu ja mogłem z zapasowymi kluczami wejść. ale jedyny klucz do skrzynki był w zestawie zabranym przez siostrę...
zdarzyło mi się schować cukierniczkę do lodówki...
***Mój tatunio kochany miał taka pastę aquafresh w takim śmisznym opakowanku. I się śpieszyłam i chciałam jej użyć. I nie wiedziałam, że się skończyła. Umyłam zęby żelem do golenia Gilette.
***Pewnego dnia mój współlokator poszedł się golić do łazienki. Skończyła mu się pianka do golenia, a za chwilę miał wyjść z domu, więc pyta mnie, czy może ogolić się moim mydłem w płynie. Przez chwilę zastanawiałam się, jakie mydło ma na myśli, ale odpowiedziałam, że oczywiście może. Gdy wyszedł, już ogolony, postanowiłam sprawdzić, o jakim mydle mówił. Weszłam do łazienki, a na umywalce stoi mój płyn do higieny intymnej :-D
[i jeszcze ponad 1000 odpowiedzi]

