|
Wasze szczególne przypadki roztargnienia :). Moje są następujące -Dwa razy wsiadłam do złego pociagu, przy czym raz tak zajechałam, że nie było już przesiadki i na następny pociąg musiałam czekać do rana. Jako że działo się to na wsi i nie było poczekalni to chcąc nie chcąc postanowiłam poszukać noclegu. W końcu wylądowałam na nocleg u księdza. -Kupiłam film do aparatu i pojechałam na wakacje. Robię zdjęcia. Jest już 36. Robię dalej (czesto zdarza się zrobić 40 na jednej kliszy). Mam już ponad 40 i aparat dalej robi zdjęcia. W końcu otwieram go, żeby sprawdzić co się stało z filmem. Diagnoza - nie ma filmu. FORUM CHĘTNIE SIĘ ZWIERZA: ***mi zdaża się ogolic tylko jedna łydke:D ***A mi jak byłam w podstawówce, to mi te majty z nogawki wypadły na klatce schodowej i potem sąsiadka pytała wszystkich czyje to brudne gacie, a ja się wstydziłam przyznać :P ***znam to z opowiadań, bo jeszcze mnie na świecie wtedy nie było: mama kiedyś zmieniła ufarbowanie włosów, ojciec wracał zmęczony z pracy, zadzwonił do drzwi, mama mu otworzyła, a on zobaczył OBCĄ (!) kobietę, powiedział "Och przepraszam", obrócił się na pięcie i zaczął schodzić piętro niżej :). Podobno mama miała niezłą minę :) ***Gdy miałem z 5 lat wstałam z łóżka około 23, poszedłem do kuchni i na oczach mojej zdziwionej mamusi, która zajmowała się przerobem truskawek na dżem, otworzyłem drzwiczki na których wisiał kosz na śmieci wyjąłem siurka i oddałem mocz. Mama była tak zdziwiona, że nic nie powiedziała, a ja grzecznie wróciłem na wyrko dalej zaspany. ***Zwykle wstaję późno, bo najlepiej pracuje mi się w nocy, no ale czasem, nistety muszę wstać rano i jestem nie-przy-tom-na. Po prostu zombie. Ostatnio, w pośpiechu, po prysznicu( więc już trochę obudzona) uszminkowałam sobie pachy. ***Wybierałam się na zakupy.Sprawdziłam w lodówce jakich produktów brak i co muszę dokupić.Zaczęłam się ubierać,lecz nigdzie nie mogłam znależć jednego buta. Podejrzewałam psa,że mi go gdzieś wyniósł.Poszłam w innych butach.Po powrocie do domu wkładam zakupy do lodówki i co widzę na górnej półce?Mój poszukiwany bucik. ***Ja bardzo czesto po zrobieniu kanapek, chowam maslo do chlebaka, a chleb do lodowki :) ***Gorzej, ubranie zamiast do kosza na bielizne, wrzuciłam do klopa ***moja droga siostra wychodziła gdzieś z domu, zamknęła drzwi na klucz iwrzuciłą go do skrzynki na listy. do domu ja mogłem z zapasowymi kluczami wejść. ale jedyny klucz do skrzynki był w zestawie zabranym przez siostrę... zdarzyło mi się schować cukierniczkę do lodówki... ***Mój tatunio kochany miał taka pastę aquafresh w takim śmisznym opakowanku. I się śpieszyłam i chciałam jej użyć. I nie wiedziałam, że się skończyła. Umyłam zęby żelem do golenia Gilette. ***Pewnego dnia mój współlokator poszedł się golić do łazienki. Skończyła mu się pianka do golenia, a za chwilę miał wyjść z domu, więc pyta mnie, czy może ogolić się moim mydłem w płynie. Przez chwilę zastanawiałam się, jakie mydło ma na myśli, ale odpowiedziałam, że oczywiście może. Gdy wyszedł, już ogolony, postanowiłam sprawdzić, o jakim mydle mówił. Weszłam do łazienki, a na umywalce stoi mój płyn do higieny intymnej :-D [i jeszcze ponad 1000 odpowiedzi] Name: Komentarze: 29.04.2008 :: 18:53 :: 83.5.11.21 29.04.2008 :: 15:47 :: 83.73.229.192 29.04.2008 :: 12:49 :: 212.182.86.24 |