POST NA FORUM:
Witam i prosze o poradę. Jestem po rozwodzie, mój partner życiowy również. Mieszkamy teraz w moim mieszkaniu, które kupiłam jeszcze razem z moim byłym mężem (ja go spłaciłam i tu zostałam). Problem polega na tym, że miejsce to stało sie jakieś takie "martwe", albo obdarzone złą energią... NIc tu nie wychodzi i nie utrzymuje się: kwiatki (które rosną wszędzie) żółkną i usychają, rybki po kolei wszystkie zdychają (pomimo bardzo dużego zaangażowania w pielęgnację), my się cały czas kłócimy i generalnie jakoś tak wionie pustką i czymś niefajnym z tego mieszkania. Zaczęłam myśleć, ze to albo mój były mąż albo była żona mojego TZ
przekleli nas albo ten dom... Pomóżcie, czy jest jakaś mozliwość odwrócić to? Obronić się? Natchnąć nasze mieszkanko dobrą, pozytywną energią?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Zla energia? OMFG!

***Wiecie, ktory mamy teraz wiek?

***tylko obraz krwawiącego Serca Pana Jezusa i krucyfix nad drzwiami

***1.Zatrudnijcie architekta wnetrz.
2.Omowcie z nim projekt, powiedzcie mu co sie wam nie podoba. (proporcje, kolory, materialy, oswietlenie, to wszystko moze na nowo ozywic wasz dom)
3.Zrobcie generalny remont, wyprowadzcie sie w tym czasie gdzies indziej, odpocznijcie.
4.Kupcie kwiaty doniczkowe, kota, psa, rybki, papuge, zrobcie sobie dziecko :)

***> 1.Zatrudnijcie architekta wnetrz. itd.
To później; w pierwszej kolejności jest tu zajęcie dla psychiatry:)

***Proponuję przejść się po tym mieszkaniu i w każdą ścianę walnąć głową o ten rzekomy "zły" mur i zastanowić się dlaczego rozpadło się małżeństwo,dlaczego kwiatki nie rosną, dlaczego nam głupoty do głowy przychodzą.Może po takiej terapii być najpierw potrzebny chirurg ale w następnej kolejności na pewno psychiatra...

[podesłał(a?) weak and powerless - dzięki :-))))]
Name:


Komentarze:

07.02.2008 :: 11:16 :: 83.4.132.231
duszka
wiadomosci.onet.pl/1,15,11,40177590,109220563,4510843,0,forum.html


tekst 17 latka jest the best:)

06.02.2008 :: 11:48 :: 213.134.180.73
on
Nie ma się co śmiać. W moim domu też się dzieją rzeczy paranormalne. Nic z tym nie idzie zrobić.