POST NA FORUM:
Szlag mnie trafił wczoraj. Mam dosć oszustw handlowców. W ostatniej gazetce pseudomarketu Albert reklamowano ciastka Hit i mrożoną rybę w dobrych cenach.
Okazało się, że mój sklep otrzymał 7 (siedem) sztuk ciastek i kilka (z nerwów zapomniałam zapytać ile) opakowań mrożonych ryb. Kierownicy sklepów nie mają wpływu na ilość otrzymywanego towaru, który jest w promocji. To jeszcze rozumiem, ale na litość Najwyższego, chyba jest jakaś granica zdrowego rozsądku?!
czy ktoś z Was też tak miał, czy to tylko moje "szczęście"?
Od teraz będę namawiać wszystkich do walki z "kiwającymi" nas handlowcami.
Na razie proponuję hasło "Pieprzyć Alberta!"


FORUM WYRAŻA ŻYCZLIWE ZAINTERESOWANIE:
***Sądząc z temperatury twojego postu to był mocny zawód, opowiedz jak to jest nie kupić mrożonej ryby na którą się napaliłaś...
Name:


Komentarze: