O WIECZORACH KAWALERSKICH I CELU OŚWIADCZYN
Link 24.06.2008 :: 08:57 Komentuj (6)
POST NA FORUM:
Jak wygląda Wasz wymarzony wieczór kawalerski? I czy obmacywanie wynajętej Pani to dla Was zdrada? Tylko tak szczerze;) Czy posuneli (by)scie się do czegoś wiecej niz tylko oglądanie i dotykanie tejże pani? Czekam na prawdziwe odpowiedzi;)
PANOWIE ROZWIEWAJĄ KOBIECE ZŁUDZENIA:
***Taki który był powtórzony z 5 razy
***Myślę,że posunelibysmy ;] ale tylko myślę ;]
***A tak liczyłam na to, że powiecie coś odmiennego:P no ale z męską naturą nie da się walczyć. Mam jeszcze jedno pytanie: skoro przyznajecie się do chęci zdrady podczas wieczoru kawalerskiego, to jest sens w ogole się żenić?
***Ogolnie - czy poszlabys do lozka z facetem, ktory wyglada jak Brad Pitt bez jakichkolwiek deklaracji z jego strony?
Poszlabys.
A czy bys to zrobila z pierwszym lepszym normalnym facetem?
Nie.
A jakby Ci sie oswiadczyl?
Tak.
No to musimy sobie radzic :))))
***Jak wygląda wymarzony wieczór kawalerski? Nie wygląda wcale. To zawsze jest pożegnanie z wolnością. Miłość jest światłem życia, ale małżeństwo to jest rachunek za prąd. Super. Może zapytaj gościa skazanego na śmierć: "Jak wyglądałby wymarzony ostatni posiłek"
***A nie przyszlo Ci do glowy, tepy babsztylu, ze wieczory kawalerskie sa (w znakomitej wiekszosci) organizowane po to, zeby nawalic sie w cztery dupy w meskim gronie i byc szczesliwy bez obecnosci kobiet? Przynajmniej taki byl cel mojego wlasnego wieczoru kawalerskiego i podobnych spotkan, organizowanych przez kolegow.
***Najpierw chcialbym skoczyc ze spadochronem (w tandemie, nigdy kursu nie robilem). Potem paintball. A na koniec zawody w staropolskiej sztuce wódzitsu. Gole laski w klubie specjalnie mnie nie kreca, pewnie pedal jestem.

