Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



MURZYNEK

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 11.01.2019, 10:39 || Komentarze (0)


Ten post jest z 2002 roku, ale ktoś postanowił go przypomnieć na forum. Jeśli jesteście w pracy to lepiej ukryjcie się gdzieś. Na mnie się dziwnie patrzą ;)

POST NA FORUM:
Sprawa dotyczy naduzycia seksualnego i jak sobie z tym poradzic
psychologicznie i dlatego prosze o porade wlasnie na tym forum. Wszystko
wydarzylo sie w ostatnim tygodniu ale dreczy mnie do dzis. Jestesmy mlodym
malzenstwem bez dzieci z zaledwie polrocznym starzem ale znamy sie ponad 2
lata. Moj maz ma lekiego fiola na punkcie seksu ale dotad wszystko bylo w
normie, no w kazdym razie do zaakceptowania. Urozmaicalismy sobie zycie w
rozny sposobi raz bylo lepiej raz gorzej ale nie tak zle. Problem wynika w
zasadzie z jednego – nie lubie robic mu loda. Rakiete owszem ale branie do
ust jego czlonka mnie jakos odrzuca. On nie bardzo rozumie dlaczego i
wypytuje mnie caly czas a ja po prostu nie wiem dlaczego. Czasami po pijaku
nawet nie mam oporow ale ze nie pije to zdarza mi sie rzadko, ze najdzie mnie
ochota na loda.
Tydzien temu zdarzylo sie cos co zachwialo naszym malzenstem. Zeby przyblizyc
problem napisze troche na wstepie. Czasami robimy cos ze soba co widzielismy
wczesniej na przyklad na jakims filmie. Po obejrzeniu ‘9 i pol tygodnia’
polewalismy sie sokiem i potem lizalismy ten sok ze skory, albo on smarowal
mi pepek drzemem a potem wylizywal – nawet fajne uczucie choc nie wylizywal
do konca i potem troche nasze brzuchy sie kleily. Ale to szczegol. No i
wlasnie poprzedniej soboty jak wrocilismy z kanjpy i on byl troche na muszce
a ja nie to stalo sie to glupie zdarzenie. Ja juz lezalam w lozku a on
poszedl do kuchni i wrocil z murzynkiem na czlonku. Murzynek to taka kremowka
na wafelku oblana czekolada. Tlumacze dla tych co moze mysle, ze murzynek to
jakies czarne dziecko. On zdjal ten wafelek i nasadzil sobie tego murzynka na
czlonka i podszedl do mnie prowokujaco i stanal przy lozku. Ja akurat
zupelnie nie mialam ochoty na seks szczegolnie ze jak on jest pod muszka to
wszystko trwa kilka sekund i tylko jemu dobrze. Oczywiscie, wyczulam dobrze
jego aluzje ale o lodzie nie moglo byc mowy. Wiec zdjelam mu tego murzynka z
czlonka i rozplaszczylam na jego brzuchu. Tak niby zartem i smiejac sie bo
nie chcialam go urazic ale on sie wsciekl. No moze nie tak calkiem ale
polozyl sie ostentacyjnie na lozku z tym rozmazanym murzynkiem na brzuchu i
pokremowanym czlonkiem i tak lezal nieprzykryty i nadasany jak nie wiem co. A
ja nic i udalam, ze ide spac i tyle tego bylo. Rano cale lozko bylo ubabrane
tym murzynkiem bo on sie oczywiscie nie poszedl umyc tylko jak mowil czekal
na moja akcje i reakcje. No to sobie czekal. Ale ja nie bede robila loda
pijanemu facetowi nawet jezeli jest moim mezem.
W poniedzialek sprawa sie pogorszyla bo okazalo sie, ze po tym murzynku on
dostal jakiejsc infeksji wewnetrznej. Bardzo go bolalo jak sikal i nawyzywal
na caly swiat, ze pewnie dostal salmonelli i ze wszystko przez mnie.
Powiedzialam, ze zamiast narzekac na caly swiat niech lepiej pojdzie do
lekarza ale on nawet slyszec nie chcial. Troche zreszta go rozumiem no bo jak
mialby powiedziec o tym murzynku? Cala przychodnia by sie potem z niego
smiala a i po miescie moglo by sie rozniesc.
We wtorek przyszedl z pracy calkiem obolaly i blady. Ale najgorsze bylo to,
ze jego kolega, ktoremu sie zwierzyl powiedzial, ze na takie cos najlepszym
lekarstwem jest jak mu ktos obciagnie. To znaczy, ze zrobi wlasnie tego loda.
No i on glupi uwierzyl i przyszedl do mnie wprawdzie grzecznie ale
opowiedzial wszystko i ze ja mam mu niby tego loda leczniczo zrobic. Ja na
to, ze nawet niech nie marzy bo co on sobie w ogole mysli, ze ja mam potem
zlapac ta jego salmonelle po tym starym murzynku?! On troche mi przyznal
racje ale powiedzial, ze jest to sprawdzony indianski sposob i ze ja moge
potem wszystko wypluc i na pewno sie nie zaraze. Ja mu na to powiedzialam, ze
na pewno to ja mu tego loda nie zrobie. Ale sprawa sie na tym nie skonczyla.
On powiedzial, ze jak nie to nie ale on sprawe juz tam jakos zalatwi.
Oczywiscie, on nie jest taki wygimnastykowany, ze moglby to zrobic samemu
wiec zapytalam go, czy pojdzie z tym do lekarza. A na to on powiedzial, ze on
juz znajdzie lekarke na ten bol. No i to oczywiscie byla aluzja, ze on moze
pojsc do burdelu i zaplacic za to obciagniecie. Powiedzialam, ze jak to zrobi
to koniec z nami a on mowil, ze sama jestem sobie winna bo nie chce a on
widzi tylko jedyny ratunek w tym obciagniecie. No to sie zgodzilam i na
koniec mimo wszystko tylko w celach leczniczych to nawet chcialam mu zrobic.
Ale nic z tego nie wyszlo bo go tak strasznie bolalo, ze przeszla mu od razu
jakakolwiek ochota na tego loda. Mnie zreszta takze odrzucalo bo caly czas
myslalam o tej salmonelli.
Potem bylo troche lepiej z dnia na dzien i jakos mu ten bol przechodzil. No i
w ostatnia sobote calkiem mu przeszlo i bylismy znowu w knajpie i po tej
knajpie on znowu zrobil ten sam numer! Tym razem to juz bylo calkowite
przegiecie bo te murzynki mimo, ze z lodowki to po tygodniu byly juz naprawde
stare i jezeli jest w nich salmonella to co to moglo znaczyc? On sie
zwyczajnie nade mna znecal. Powiedzialam mu, ze zdrunial do reszty ale jak tu
z pijanym rozmawiac. Poza tym nie mialam ochoty znowu prac przescieradla i
poszewki. Powiedzialam, ze zrobie mu w lazience ale tam wzielam tego murzynka
i wyrzucilam do kibla o jemu tylko umylam i powiedzialam by sobie poszedl
spac. Byl zmeczony i usluchal ale ja nie moglam zasnac i przewracala sie na
lozku cala noc. No bo jak tak ma byc caly czas, ze on bedzie przychodzil z
tym murzynkiem do lozka to ja nie wytrzymam, nawet jezeli to bedzie tylko po
pijaku. Pomozcie cos, ratunku!


FORUM WSPIERA, RADZI, WYCHOWUJE:
***buhhaahhahahhaa
Fajnie zaczac tydzien w tak zabawy sposob, rozesle twoj
post znajomym na gg, tez niech sie posmieja, masz
dziewucho, chlopaku talent literacki:))))
Nie napisalas, czy umiescil tego murzynka na umytym
czlonku, czy na takim, po sprostaniu potzrebom
fizjologicznym, bo jak wiadomo knajpa + piffko rzadza sie
swymi prawami...

***a jak sie robi rakiete?

***moj maz tez pewnie by chcial,zeby mu zrobic rakiete,ale jak to sie robi???????

***Jak się robi rakietę??? może trzeba wsadzić petardę do tyłka i podpalić??

***Ugryź go w tego murzynka raz a dobrze.

***Ale wy jestescie niedouczeni - loda bierze sie do buzi a rakieta to reka! Co za
ludzie, gdziescie sie chowali?

***Buhahahaha! Ale sie usmialam! Dobre, dobre!
Jesli to nie zart, to powiedz, kto wg Ciebie, jesli nie Ty, mialby mu tego loda
robic?

***Hm...
Chcialabym doradzic cos madrego ale nic mi nie przychodzi do glowy oprocz tego,
ze moze zamiast murzynka zastosowac kajzerke z maslem. To jakos tak zdrowiej -
bez cukru, ktory moglby zle na Twoje uzebienie wplynac i w ogole...
Pzdrw

***Rewelacja :)
To rzuca calkiem nowe swiatlo na moje przyszle zycie seksualne.

***Wlasnie przeczytalam ten list, staralam sie czylac dokladnie, ale jest juz
pozno, wiec byc moze cos tam mi umknelo, ale mimo to bardzo chcialabym pomoc.
Tylko, ze niewiele doswiadczen mam z murzynkami, bo piec nie za bardzo umniem
(moze gdyby problem dotyczyl kanapek, to jakos moglabym pomoc), ale i tak
chcialabym pomoc. Wiec tak sobie pomyslalam, ze moge popytac znajomych. Na
szczescie mam troche znajomych, wiec moze oni by cos mogli pomoc. Tylko, ze
teraz juz troszke pozno, wiec moze zadzwonie jutro, bo jak zadzwonie teraz, to
oni moga sie troche zloscic, ze ich budze? Chociaz to w powaznej sprawie
przeciez. Ale moze jednak podzwonie jutro, tylko moze nie tak z rana, bo moze
tez niektorym sie to nie podobac, ze tak dzwonie z rana w sobote. A jak sie
wkurza, to przeciez moga nie pomoc, nawet gdyby wiedzieli jak. To moze jedank
nie ryzykowac i poczekac do poludnia?
Na razie badz dzielna, i daj daj sie, zwlaszcza uwazaj na ta salmonelle, bo ja
gdzies slyszalam, ale nie wiem czy to jest prawda, czy tylko taka plotka, ze
salmonella nie jest najzdrowsza.

***Kochanie - myślę, że już najwyższy czas pozbyć się tego murzynka z lodówki.
Tydzień mu wystarczy. Jak widać nie bardzo Wam smakował na talerzu, a i z
członka go nie można było zjeść, więc może zmień menu deserowe i już więcej go
nie kupuj. Z pewnością rozwiąże to Twój problem. Pomyśl o eklerkach - te są
smaczniejsze.

***Nie rozumiem twoich oporów kulinarnych. Pewnie potrafisz przygotowac tylko
potrawy na ciepło lub kanapki.

A zrobienie loda to wcale nie takie trudne, jeśli masz troche dobrej woli,
książkę kucharską i zamrażalnik.
Trzeba tylko ukręcić... a zresztą co bedę się rozpisywać , przepis znajdziesz
w "Kuchni Polskiej".

Co do murzynka, może kontrast kolorystyczny jest zbyt duży, jeśli partner jest
rasy kaukazkiej i to rani twoje poczucie estetyki.
Kupuj ptysie.

***Ja mam kilka pomysłów na rozwiązanie twojego problemu:

1. Skoro masz opory z "lodem" a z "rakietą" sobie radzisz, to przyjżyj się
małym dzieciom. U nich jest zasada- "Co do rączki to do buzi" ;-)))

2. Może poprostu nie lubisz surowego mięsa ?? Tutaj proponuję dwa rozwiazania-
albo ugotuj go rano razem z parówkami , albo
wsadź go w toster

3. Siedźcie dłużeju w knajpie. Jak mężulek lepiej popije bedziesz miała z głowy
problem loda, jak również jakiegokolwiek współżycia ;-))

4. Może masz opory natury estetycznej ?? Wtedy musisz kupić farbki i
pomalować "orzełka" w jakieś kwiatuszki, lub inne motywy ;-))

Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłem ;-)))

PS Wyrzuć z lodówki te murzynki !!!!!!!!! One są już przeterminowane !!!!!!!

Polecam całość tutaj: [LINK]

Online:



Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2019
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(31)
czas wolny(37)
dom i zagroda(65)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(110)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(164)
ortografia dramatyczna(9)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(142)
różne(247)
schizy ciążowe(62)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(84)
zestresowana mama(19)

Linki

Forum Gazety Wyborczej
Forum Samosia

Wielki Brat patrzy

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl