JAK CIĘŻKO PRACUJE SIĘ W NASZYM PIĘKNYM KRAJU
Link 11.06.2007 :: 00:00 Komentuj (0)
POST NA FORUM:
Czy macie w pracy koleżankę, kolegę, co Was wkur**a do granic możliwości?!ja pracuję z gościem, który w sumie niczego mi nie zrobił, oprócz tego, ze ma ego wielkości Mont Blanc, Jest wieśniakiem i burakiem, a ma się za najlepszego specjalistę, obgadue wszyskich wokół, przeszkadza mi w pracy, bo siedzi koło mnie i non stop ględzi o sobie i swoich osiągnięciach....nie pomaga mi w pracy, bo niby jest zajęty, ale na gadkę - szmatkę zawsze ma czas....mogłabym tak pisac godzinami, dodam, ze jest obleśny, wstrętny, napawa mnie obrzydzeniem, beka po jedzeniu, nosi dwa dni tą samą koszule, która pobrudził dnia poprzedniego pomidorem, a nosi się jak hrabia, bo na przykład mowi mi, ze on kawy nie pije, bo ma takie zboczenie, że lubi wszystko najlepsze i kawę to by tylko pił w filiżance conajmniej z najlepszej porcelany. A już mu nie przeszkadza, że żre konserwy z napisem DiT ( dobre i tanie ), notabene nawet się tym chwali, jakie to pyszne!!!! tak samo chwali się, ze kupuje pyszne świeże mięsko w Carre Fourze hahahahhaha!!!!!! jak ja go nienawidzę!!!!!!!!!! dziękuję dobrzy ludzie za wysłuchanie!!!!!!!!! proszę jak macie podobnie to piszcie, bedzie mi lżej!!!!!!
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Najgorsze jest to ze mnie wszyscy wk**wiaja wrrrr co za glupia robota :/ mnie samym ryjem denerwuja. nie moge patrzec codziennie na te same geby
***U mnie jest odwrotnie tylko ja sie obijam
***Nie no dodalam ten topik do ulubionych, jutro zerkne czy przezylysmy kolejny dzien
***Co najbardziej lubie w pracy? moment pakowania sie uffff
***Ja też nie jestem za tym , żeby pracwać jak w kieracie, ale bez przesady, czasami to juz patrzec wstyd jak niektórzy się opie**alają.
***Zaraz ktoś powie, że my też nie pracujemy, tylko siedzimy na kafe!
***Wlasnie zalogowalam sie w pracy, kolejny ciezki dzien przed nami
***U mnie wymiotlo wszystkie na sniadanie i mam spokoj ma godzine. bo tyle zra przewaznie.
wiecie, ze one maja caly zestaw naczyn lacznie z imbrykiem do herbaty? przynosza cale bochenki chlebow, masla, wedliny, dzialkowe rarytasy i wpieprzaja to potem siedzac godzinami i pieprzac o bzdurach. jak dzwonia telefony to sciemniam, ze sa bardzo zajete no bo co powiedziec - ze zra jak prosiaki?
***A wiecie co, dziś rano jak piłam kawe karp obcinał pazury u rąk i normalnie pryskało w moją stronę, myślałam, ze się porzygam!!!!!
***Jak mnie ten topik podnosi na duchu, nie macie pojecia. ze ja na to wczesniej nie wpadlam tylko rylam w papierach jak ten glupi osiol.
***Sluchajcie, dzisiaj obleśny dał mi propozycję. Jak mu obciągnę jego obwisłą pałe to pogada z szefem aby mi dal podwyżkę. Chciałam mu strzelić z miejsca w pysk ale policzylam do 10 i się zastanowiłam. W końcu co zaszkodzi spytać na kafe co zrobić z tym fantem ?
***Ja proponuje - zamknij oczy, wyobraz sobie, ze on to Brad Pit i do dziela! w koncu taka podwyzka piechota nie chodzi
PS. Jubileusz - setny post ;-)
PS2. Nie udzielam porad mailowo, na litość boską...

