EFEKT SIADANIA OD SIADANIA
Link 09.07.2007 :: 00:00 Komentuj (0)
POST NA FORUM:
Taka odpowiedz dostalam ze sklepu . Wychodzi na to , ze mam taaaki tylek. Poczytajcie , mi opadly rece, dawno takiego czegos nie widzialam. Chyba , ze to dowcip.
[skan odpowiedzi sprzedwacy na reklamację siedziska krzesła]
"W odpowiedzi na Pańskie roszczenia dotyczące wykonanej przez naszą firmę naprawy krzesła model ..., po dokonaniu na Pana żądanie oględzin mebli w miejscu użytkowania, odrzucam w całości reklamację dotyczącą krzeseł tapicerowanych, model..., w ilości sztuk 6, zakupionych ...
Ze względu na zastosowanie pianek siedziskowych o podwyższonym komforcie (większej miękkości) jest rzeczą naturalną (a w przypadku mebli amerykańskich cechą charakterystyczną), że efekt "siadania" pianek pojawia się już po 2-3 miesiącach od zakupu mebli, o czym zostali Państwo poinformowani przed podjęciem decyzji zakupowej.
Naprawione krzesło nie odbiega pod względem miękkości jak i sprężystości od pozostałych, użytkowanych przez Pana krzeseł, które noszą cechy normalnego procesu zużywania się.
Jedyną alternatywą jest usługa pogwarancyjna polegająca na wymianie pianek siedziskowych o standardowej twardości (jak zdecydowana większość mebli krajowych)
Z poważaniem..."
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***To ja może to przetłumaczę tak mniej więcej na polski, mogę ?... To będzie leciało jakoś tak:
Siema, frajerze !
W du... mamy twoje roszczenie gwarancyjne.
W krzesłach są cienkie, miękkie pianki, bo to jest tańsze w produkcji; ale jak pójdziesz ze sprawą do sądu, to powiemy, że to są specjalne pianki superkomfortowe, za które powinieneś jeszcze dopłacić. I tak masz szczęście, że zaczęły "siadać" dopiero po 2 miesiącach, więc siedź cicho.
Krzesło wygląda na tak samo zużyte, jak pozostałe, więc nie kombinuj.
A jak ci się nie podoba, to możesz nam słono zapłacić za wymianę pianek na twarde.
Podpis nieczytelny (żebyś nie mógł się przyczepić do kogokolwiek osobiście)
***Istnieja zasadnicze roznice pomiedzy tylkiem polskim a tylkiem amerykanskim. Tylki te generalnie w swojej istocie roznia sie wsadem. Tylek amerykanski, jako mniej doswiadczony historycznie, siada tez na stolku delikatnie i latwo go z tego stolka wysadzic, a w zasadzie amerykanski sam zlazi jak widzi , ze nic tu po nim. Polski tylek to tylek szlachecki,zwalisty, wrecz d.upa, i gdy juz raz sie rozsiądzie, to trzeba go sila zrzucac. Ale to tylek madry , bo wie , ze jak ze stolka sie lekko uniesie to zaraz moze dostac kopa , a chetnych do tego patriotow jest wielu. Stad tez polskie przyslowie "pierdziec w stolek", nie ma swojego amerykanskiego odpowiednika.
***a ja sądziłam, że d...y amerykańskie są cięższe od zjadania fast-fudów a tu nie o ciężar chodzi tylko o jakość przycupnięcia na jednym półdupku
***Tak czy inaczej trzeba byc czujnym jak pies policyjny. Kupujac stol trzeba pytac czy aby na pewno talerz mozna na nim postawic
***No co Ty ?!?! I pewnie jeszcze powiesz, że chciałabyś dociążyć go zupą ?!
***Wiem , prostaczka ze mnie. Kulturalni ludzie jadaja w restauracjach.

