BELLADONNA I KRWAWY PORÓD
Link 14.07.2007 :: 00:00 Komentuj (0)
POST NA FORUM:
Pragnę podzielić sie z Wami moim szczęściem ale i zgryzotą. Kilka miesięcy temu zostałam szczęśliwą mężatką. Obecnie oczekujemy dziecka. Przyjdzie na świat latem. Kochamy się bardzo z mężem,dbamy i siebie nawzajem. Mój mąż jest bardzo wrażliwy na piękno oraz na sztukę. W ogóle to niepoprawny romantyk z głową w chmurach. Artysta. Mąż bardzo się ucieszył że zostanie wkróce ojcem, ale także jest nieco tym przerażony. Zwłaszcza perspektywą wspólnego porodu. Ja bardzo chcę aby był przy mnie i własnoręcznie jak na mężczyznę przystało odciął pępowinę a następnie ją zachował i ususzył. Taka jest tradycja w naszym domu od podobno od kilku pokoleń. On natomiast jest tym przerażony. Twierdzi że nie da rady. Faktycznie mąż jest bardzo wrażliwym ale dobrym człowiekiem z tym że nie patrzy nawet, gdy przygotowuję mięso na obiad, gdyż ogarniaja Go wówczas mdłości i dostaje wacianych nóg. Rozważam możliwość porodu w domu, by mąż był w tym czasie w przyjaznym otoczeniu, wśród swoich książęk, płyt, blisko fortepianu, który tak kocha. Z drugiej strony mamy dość eleganckie lokum z pięknym widokiem na park i zastanawiam się jak bardzo akt porodu który mimo, że jest czymś przecież pięknym i wzniosłym będzie się gryzł z takim otoczeniem. No i kto posprząta gdy ja po porodzie będę wyczerpana i zaaferowana dzieciątkiem. To moje pierwsze dziecko i i nie wiem zbyt wiele o porodzie, z mężęm oczywiście nie mogę o tym rozmawiać gdyż on uważa że to są "babskie sprawy". Czy porody są bardzo krwawe? Czy jest możliwe żeby zabrudziły się np. ściany czy podłoga?? No i jak przekonać męża do tego aby jednak był podczas przyjścia naszego dziecka na świat?? Będę wdzięczna za dobre słowo
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Wiesz, ja bym uważała. Znane są wypadki, ze mąż w traumie poporodowej udusił odciętą pępowiną skąpaną we krwi małżonkę. Po prostu fizjologia porodu go przerosła. Więc z tą pępowiną to bym jednak uważała, tym bardziej, że lepiej dla dzidzi jest, gdy sama wygnije i odpadnie.
***Co zamiast mózgu trzeba mieć, żeby takie rzeczy wymyslac?
***Bomba, cudo, ale sie ubawiłam, dziękuję za wątek, który stanowi prawdziwą wykwintną perełkę w gąszczu skurczów, krwiaków i problemów z naciętym kroczem. Myślę też, że niejaki problem w waszym związku stanowi to wysamakowane wnętrze. Rok temu kura , teraz potencjalana krew na ścianach w eleganckim apartamencie, no daj spokój, przeciez chłopak mógł jeszcze nie podnieść sie po poprzedniej
traumie, a tu kolejna sie szykuje...
***Żeby krew po ścianach miała chlapać? Niezłe.Gratuluje.Masz również talent.
***To u Ciebie nie chlapała???? normalnie to leje sie strumieniami, bryzga po suficie, a jak myslisz, dlaczego porodówki sa całe w kafelkach? żeby było łatwiej szlaufem zmyć.
***No tak ściany szlaufem, a babe wodą z wiadra
***A niby jak się cuci po porodzie? naturalne porody , naturalne metody
***Po tym co napisałas to możesz owdowieć bardzo szybko jak on poród zobaczy...
[podesłał bruno - dzięki Ci jak nie wiem co!!!!! ;-)))))]

