POST NA FORUM:
Ostatnio słyszałam ze modne jest puszczanie gołebi po ceremonii. [ŚLUBU - przyp. sas.] I tak sie zastanawiam, bo lubie wedkowac, ze moze zamiast gołebi po ceremonni w orszaku przeszlibysmy z goścmi nad rzeke i tam wypuściłabym do pobliskiej rzeki 2 karpie. Co myslicie o tym?
FORUM WSPIERA NOWATORSKIE ROZWIĄZANIA:
***Ależ oczywiście, byle nie mrożone :-)
***Ja tambym na twoim miejscu te karpie na oczach gosci wypatroszyla i usmazyla. Od razu dowiedziesz, jaka z Ciebie dobra gospodyni domowa. Zamiast puszczania golebi proponuje puszczenie bakow - tak jak to robil kolega z klasy - przed puszczeniem przystawiamy zapalniczke i mamy od razu i podklad muzyczny i fajerwerki.
***Ale obawiam się, że sukienki, to po tym puszczaniu baków nie sprzedasz..
***Po co łazić nad rzekę? Idz do dobrego sklepu zoologicznego i kup ryby latające..albo niech dla Ciebie sprowadzą jeśli nie maja .Efekt murowany. W ostateczności można rzucić paprykarzem szczecińskim.
***My będziemy wypuszczać papugi.
***To jakiś żart???
***Dlaczego żart?? Kazdy ma prawo puszczac co chce, jeden gołębie, drugi karpie, trzeci bąki, a ja papugi.
***Intensywnie myślę na temat tego puszczania... i przyszło mi jeszcze do głowy, że można też puścić przed kościołem a po mszy - pawia.
[podesłał KT. - dzięki ;-)))))]