POST NA FORUM:
Poszliśmy do sklepu zaopatrzyć się w pierwsze pieluszki, bo czas najwyższy. Stoimy sobie przed półką, trochę zagubieni ilością tego wszystkiego. Nagle dostrzegam pampersy newborn i z satysfakcją pokazuję mu - to te! A mój mądry mąż bierze je do ręki i czyta 2 do 5 kg i robi wielkie oczy, a ma wielkie nawet wtedy jak ich tak nie wyłupia i mówi - no nie chcesz dziecko trzymać z pięciokilogramową kupą w pieluszce, przecież nikt tyle na raz nie robi! No chyba, że ja czegoś nie wiem. To taka paczka starczy nam na parę mniesięcy! Obok stały jakieś większe pieluszki. Pokazuję mu więc te (ciągle myśląc, że on żartuje) i mówię - tak popatrz, a te przyjmują aż 18 kilo kupy to dopiero technologia! I wtedy załapał, że coś jest nie tak i dostaliśmy takiego ataku śmiechu, że nie zdążyłam do kibelka.
ON NAPRAWDĘ TAK MYŚLAŁ!
A on jest zupełnie normalny i inteligentny. Nie wiem, ostatnio ma alergię i bierze jakieś leki. Może to przez nie taki spadek formy...


FORUM I SOLIDARNOŚĆ JAJNIKÓW:
***Nooo tak. Ach ci mężczyźni. Mój ostatnio na USG zapytał lekarza czy widać zęby.

***Moj chłopak z kolei, jak zaszliśmy do sklepu z ubrankami dziecięcymi przed urodzeniem się naszego synka, zapytał jak ja zamierzam kupować te ubranka, skoro nie wiem ile Bartus będzie miał wzrostu i jaki obwód pasa:)

***Powiedzialam ,ze dziecko w brzusiu slyszy-a reakcja byla taka:Jak przez twoje uszy???

***Zrobiłam test wieczorem w łazience i naprawdę wynik mnie zaszokował chociaż staraliśmy się o dziecko już od paru miesięcy. Wzięłam do ręki test, a oprócz tego opakowanie od niego, jakieś te porozrywane folijki,ulotkę i pozostałe szpargały od kompletu, wchodzę do pokoju z tym wszystkim w ramionach i mówię słabym głosem "Misiu..." A on patrzy na te rzeczy i mówi z wyrzutem " Tylko mi nie mów,że znowu się kibel zapchał,bo nawrzucałaś tam niechcący tych swoich pierdół..."

***Jak zaszłam w pierwszą ciążę, mój przyszły ślubny zapytał jak oddychają dzici w brzuszku, i zaraz sam sobie odpowiedział, że skoro jest w wodzie to pewnie jak ryba - skrzelami...

***A mój mąż jak zobaczył śpiochy i pajacyki to zmarszczył sie na ich widok że beznadziejnie bede ubierać naszą małą, że teraz dzieci to sie w dżinsy ubiera

***Mój mąż stwierdził , że musimy jeszcze kupić dla córeczki ŚWINIACZKI- nie mogłam zaskoczyć o co mu chodzi, mamy karuzelkę nad łóżeczko z Kubusiem Puchatkiem, to sądziałam że chce dokupić jeszcze z PROSIACZKIEM Ale nie jemu chodziło o ŚLINIACZKI !!! A skąd taka nazwa, wg mojego kochanego- no przecież jasne...chronią żeby dziecko sie nie uświniło!!!

***Dałam mu jakąś gazetkę dla rodziców, żeby cokolwiek przeczytał o pielęgnacji dziecka. Przegląda ją, przegląda i nagle słyszę - O Boże co za nazwa- zaglądam co on czyta, a tam tytuł "pilęgnacja kikuta", - wyjaśniam że zanim pępuszek sie zagoi, to odstaje taka resztaka pępowiny która musi odpaść- tj kikut.
A on - a ja myśłem że im chodzi o peniska.

**Mmój mąż wczoraj wpadł na pomysł i ogłosił mi odkrycie, że zamiast robić cc przez nacinanie krocza na całej długości i wyciągać dziecko dołem można przecież rozciąć brzuch i wyciągnąć dziecko normalnie!!!!

***USG 3D w 22 tc, czyli w sumie sporo widac. Lekarz opowiada, ze tu widac serduszko, watrobe, kregoslup itd. Patrze na mojego meza, a on wlepia wzrok w monitor, ale mine ma nietega. Nagle lekarz kieruje sie ku klejnotom Malego i pyta "No co Pan widzi?" a moj maz na to: "Eeeeeeeee zeby widze".

***Wychodze po usg dopochwowym ze zdjeciem w dloni (nowoczesny aparat wiec na zdjeciu widac miniaturowa fasolke z rekami i glowa, jakis 9 tc), wreczam mu zdjecie i ide jeszcze po recepty. wychodze po paru minutach, a on gapi sie na to zdjecie bidulek, pytam:
- fajne co?
- super. masz kamienie w watrobie?

***Z czasów mojej pierwszej ciąży, robiliśmy zakupy przed porodem. Mój Mąż wiedział,że mam w planach zakup laktatora, w sklepie długo czekaliśmy, aż ktoś ze sprzedawców do nas podejdzie,
więc mój Mąż, wkurzony, sam zaczepił szefa sklepu i oburzony mówi:
"Dla mojej żony potrzebny jest DEFIBRYLATOR!!!
Name:


Komentarze: