Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

KOT TERRORYSTA

Link || kategoria: różne || 14.08.2015, 12:33 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Rodzice rozpuścili kota, a ja mam z nim zostać
Rozpuścili w znaczeniu rozpieścili do granic zdziwaczenia i wyjeżdżają na tydzień, a ja mam przez ten czas z nim mieszkać, bo podobno kot nie przeżyje tygodnia w innym mieście i innym domu. Muszę wziąć nieplanowany urlop na tydzień i porzucić męża dla kota, ale..

On jada tylko o godzinach: 3 w nocy (tak, w nocy), 6 rano i 20.00. Przestawienie godzin jest według mojego ojca niemożliwe, poza tym on (kot) drze mordę tak długo i tak głośno, że nie sposób nie wstać i go nie nakarmić. O 6 i o 20 do miski trzeba go zanieść, położyć obok i oddalić się dyskretnie i cicho to tylko wtedy zje.
Z byle powodu (deszcz na parapecie, kroki na schodach, głośniejszy dźwięk w kuchni) zwiewa do szafy i potrafi tam siedzieć kilkanaście godzin- jeśli jest to wieczorem , to o 20 trzeba go zanieść do tej miski, a potem na pościelone łóżko ojca w ściśle określone miejsce w nogach, bo tylko tam sypia. O 6 rano, po jedzeniu, trzeba go zanieść na balkon, bo sam nie pójdzie, ale tego oczekuje i będzie miauczał jak się go przy tej misce zostawi..O 10 trzeba mu zaproponować kawałek żołtego sera, chociaż w 9 przypadkach na 10 go nie zjada.
Jada wyłącznie wołowinę i kurczaka, rzadko rybę, o kocim żarciu nie mam mowy, nie tknie go.
Nie toleruje żadnych interakcji z człowiekiem, nie bawi się, głaskany, czy brany na kolana znosi to chwilę z miną męczennika, potem ucieka i odreagowuje w szafie.

Kot jest ragdollem, ma dwa lata, od początku był z tych bardziej bojaźliwych i nieśmiałych kotów, ale to co zrobił z nim mój ojciec przechodzi ludzkie pojęcie. Zastanawiam się czasem, czy on nie cierpi na jakieś zaburzenia psychiczne (kot, nie ojciec), bo te wszystkie dziwactwa kocina wymuszała systematycznie i restrykcyjnie, ojciec się tylko im poddał i uprawia coś w rodzaju chorego kultu kota. Wyłączył na przykład dzwonek i domofon, oraz maksymalnie ściszył dźwięk telefonu bo kota to denerwuje i stresuje...Mama uważa, że nienormalni są oboje i ojciec i kot.

Myślicie, że mogę go trochę ucywilizować przez ten tydzień? Popracować trochę nad tymi zaburzeniami kompulsywno-obsesyjnymi? Nauczyć jeść kocią karmę w dziennych porach na przykład? Czy nie ma sensu stresować kota i siebie i mam wstawać co noc o 2.50, żeby przygotować świeżą porcję kurczaka?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Przepraszam cię, ale myślałam, że gorzej niż z suką mojej tesciowej być nie może, jednak twój ojciec wygrywa w przedbiegach.

***Z ojcem chyba też coś nie tak, skoro dał sobie wejść na głowę aż tak.

***a Ty jestes behawiorystka? jesli tak to smialo, jesli nie to poszukaj rodzicom dobrego, bo ten kot nie jest rozpuszczony tylko zaburzony...

[autorka] Ja jestem ludzkim psychologiem, ale o konieczności konsultacji z behawiorystą mówiłam rodzicom już rok temu. Niestety równie dobrze mogłabym zaproponować telefon do egzorcysty. Ojciec stwierdził, że mam skrzywienie zawodowe i doszukuję się problemów psychicznych nawet u zdrowego kota.

***Mnie tu zastanawia co innego. Jeśli twoi rodzicie rozpuścili aż tak kota, to jak ty musisz być przez nich rozpuszczona?

[autorka] I to mnie najbardziej boli, że ja byłam wychowywana zupełnie inaczej niż kot

***A więc to jednak prawda, że koty będą kiedyś rządziły światem

***O jezy a w porownaniu z moim dzieckiem ktore caly czas cos knuje wstaje miedzy 1 a 4 rano gryzie i drapie plus wydrapuje oczy jak sie z nim nie wstanie ten kot to jakas bajka... Mowisz ze siedzi pare godzin w szafie...? Co ja bym dala...

***może masz za małą szafę?

***Kot autysta jak bym cyk cyk. A tatko mu wzmacnia te jego autystyczne zboczyska. Nie wiem jak bym postąpiła, ale w razie czego załatwiałbym sobie duży karton

***Ten kot powinien mieć swój fan club.

***Skoro kot boi się dzwonka telefonu do tego stopnia że zatrzaskuje się w szafie na ileś godzin, na każde zawodzenie o 3 nad ranem dzwonisz dzwonkiem i śpisz do rana. Kiedy to stajesz się miłą opiekunką gotową nawet przyrządzić rybkę.

***Tak sobie pomyślałam, że może automatyczny podajnik do karmy by rozwiązał problem nocnych wrzasków?

***ale skąd... musi być gotowanie na oczach klienta, bez tego nie zje

***Nie wiem, czyje oczy mają tak wysoką temperaturę, żeby ugotować na nich posiłek

***gdybym musiała wstać o 3 w nocy, żeby gotowac kotu, moje oczy miałyby temperaturę lawy wulkanicznej

[autorka] Dziewczyny, jaki automat? O czym wy mówicie?
Ojciec go nauczył (albo on ojca, sama się gubię w tej ich toksycznej relacji), że o 2.50 rozpoczyna się rytuał wspólnego gotowania. Idą razem do kuchni, kot siada na parapecie i obserwuje proces gotowania wody i parzenia rybki. Na etapie krojenia rybki (kawałki dwucentymetrowe) kot przenosi się z parapetu na blat kuchenny, bo wtedy MUSI dotykać prawą łapką deski do krojenia. Po przełożeniu ryby na miseczkę ojciec daje mu do spróbowania czy temperatura jest dobra- jeżeli rybka jest , nie daj boże, za gorąca, wtedy kot ucieka pod stół, a ojciec dokonuje przestudzenia.
W trakcie przyrządzania lunchu trzeba z nim rozmawiać ( i to miedzy innym najbardziej wku..wia moja mamę- że oprócz miaukotu, światła, gotowania wody i łażenia po mieszkaniu ojciec jeszcze gada).
Pora nocna jest jedyną pora, kiedy kotek udaje się do miski na własnych łapach, ale ponieważ spożywanie posiłku uważa za czynność intymną , trzeba po postawieniu miseczki pogłaskać go 3 razy po łebku i oddalić się dyskretnie do innej części mieszkania. Od tej pory obowiązuje też cisza i zgaszone światło bo inaczej nie zeżre.
Zatem postawienie mu automatycznego podajnika do karmy byłoby mniej więcej czymś takim, jak rzucenie Królowej Elżbiecie II kawałka kaszanki na gazecie w formie obiadu.

***Twoi rodzice nie mają zbyt udanego pożycia, prawda?

IMO te wszystkie rytuały wobec kota to ze strony Twojego ojca czysty eskapizm i dążenie do rozpadu małżeństwa.

[podesłała Olga - dzięki ;-)))]

Wątek jest długi i nadal trwa. Polecam poczytać TUTAJ

*******


Tak, nadal żyję. Nie, blog nie umarł. Czasu brak, ale wracam.

KUPIŁ BO BYŁO TANIO

Link || kategoria: różne || 16.02.2014, 18:50 || Komentarze (4)


POST NA FORUM: 
Szanowny małżon kupił na pchlim targu takie oto ustrojstwo na USB. Kupił bo było tanio, a w domu postanowił się dowiedzieć co to jest. I tak macamy toto, oglądamy i za cholerę nie wiemy co to jest i do czego służy. Mnie osobiście to niczego nie przypomina. W czasie podłączania do gniazdka te szare chropowate końcówki migają chwilkę na niebiesko. Gdy siedzi w gniazdku to początkowo dioda na tym świeci na czerwono, potem to jedno po prawej świeciło na zielono a drugie raz na czerwono i zielono.
Może ktoś miał z takim czymś styczność i wie co to jest bo mnie ciekawść zżera


FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***ja radziłabym uważać na tanie cuda z pchlego targu, pamiętam reportaż o kobiecie, której głowę oskalpowało porażenie prądem od podrabianej chińskiej ładowarki do tel, gdy rozmawiała przez niego jak się ładował

***akurat tu bez znaczenia czy chinska czy szwajcarska. Takich oskalpowanych z powodu uzywania tel.w czasie ladowania jest wiecej- googlaj, ale uprzedzam drastyczne zdjecia. Clou: telefon podczas ladowania jest ekhem, granatem jakby.

***Nie mogę znaleźć info, czy ładujący się telefon jest niebezpieczny tylko podczas dzwonienia, czy np też podczas grania lub czytania na nim? Pytanie może durne, ale przystoi takiej analfabetce fizycznej jak ja

[autorka] no to ciekawych rzeczy się przy okazji dowiedziałam 
P.S: Małżon właśnie rozmawia przez telefon podłączony do ładowarki 

***a nie mógł się sprzedającego zapytać co to jest 

***A po co? Jeszcze by się okazało, że to jest mu doskonale niepotrzebne i taka okazja przeszłaby mu koło nosa.

***To jest grzałka , suszarka do butów, rękawic ?

***wibrator dla dwojga z okazji walentynek?

***przeciez na pierwszy rzut oka widac ze to urzadzenie do blyskawicznego ukladania wlosow 
wkladamy koncowki do uszu i zegnamy sie z oklapnieta fryzura na zawsze 

[podesłała Alinka - dzięki! ;-))))]

[chętnych do śledzenia rozwiązania tajemnicy tego urządzenia zapraszam pod ten LINK]


DAWNIEJ PROMEM MOŻNA BYŁO POLECIEĆ NA ORBITĘ

Link || kategoria: różne || 08.02.2014, 17:37 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
WITAM MAM TAKIE ZAPYTANIE CHAILEM SIE DOWIEDZIEC CZY ISTNIEJE MOZLIOWSC PRZEPLYNIECIA promem z Polski jakaś miejscowośc nadmorska prawdopodbne gdynia świnołuscie - do francji Nantes ??? czy istnieje takie połaczenie?? gł powod mam taki ze potrzebuje zabrac ze soba samochod i dobrze by bylo wladowac go na prom poniewaz indywidualnie ta trasa samochodem dla mnie jest zbyt długa i męcząca prosze o jakies informacje:)

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***... a czy jest możliwość promem z Gdańska do Gdynii- bo chciałbym zaoszczędzić na paliwie...???

***Ja to bym chciał promem z Luxemburga na Słowację...

***I co się śmiejecie?! A przebieg auta to pies?! Zresztą - wszystko ostatnio podupada! Tną loty, bo nierentowne jest połączenie z Krosna do Dubaju. O kolei nawet nie ma co wspominać - wystarczy, że zimą szyby zamrożone i Ekspres Jan Paweł z Warszawy do Częstochowy ma trzy dni opóźnienia! Myślą, że darmowa herbata i gotowe dania z Tesco załatwią sprawę! A guzik! Połączenia promowe to już w ogóle skandal! Nie dosyć, że nie ma już od lat Żeglugi Wiślanej, to dawniej można było promem polecieć nawet na orbitę. A teraz? Głupiego Świnoujścia do Nantes im szkoda! Człowiek zapakowałby furkę jak pan, na górny pokład, wykupił kajutę na bakburcie z widokiem na duńskie cieśniny i fiordy, i upajał się szampanem ze sklepu bezcłowego. Co za czasy! Masakra...

***Można też zamówić Antonova wpakować się do środka a potem dwie godziny i zrzut nad Nantes. Przy odrobinie szczęścia wyląduje się po właściwej stronie autostrady do miasta.

***A za komuny to w ogóle było lepiej, z Zakopanego do Trójmiasta mozna sobie było pojechać autokuszetką :)

***Mi osobiście bardziej pasowałby czasy Oktawiana Augusta. Ale nie bardzo mogę znaleźć rozkład połączeń promowych z Ostii do Kartaginy, więc nie wiem czy wtedy już było lepiej.

[podesłał Tomasz - dzięki ;-)))]

[LINK]

EMERGENCY KIT TO SCHOOL

Link || kategoria: różne || 20.08.2013, 21:21 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Emergency Kit to school, czyli "zestaw ratunkowy" do szkoły.
Cześć !
Mam problem. Od września idę do nowej szkoły, do liceum. Jest to już dosyć poważna sprawa, dorastam coraz bardziej. Ale mam problem. Co mogę nosić ze sobą do szkoły ? W torebce. Chodzi mi o takie zestawy, które powinnam mieć pod ręką. Oczywiście wiem, że potrzebne mi bd takie rzeczy jak tampony i wgl, ale co jeszcze ? Proszę o pomoc, jestem w kropce, liczę na waszą wyrozumiałość .


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Powinnaś mieć ze sobą suszarkę, lokówkę i/lub prostownicę, depilator, masażer do stóp i mikser.

***A ja myslałem że to jest zestaw obowiązkowy już w gimnazjum i bez tego to się jest wykluczonym ze szkolnej hierarchii...

***dorzuciłabym podkład, puder sypki, bonzer, róż, tusz do rzęs, eyeliner i oczywiscie zalotkę. Nigdy nie wiadomo kiedy ten niezbędnik się przyda. Proponuję tez zaopatrzyć się w dobrej jakości reklamówkę. Jeśli nauczycielka powie, że przesadziłas z makijazem to po prostu walniesz się w potylicę i sam odleci zgrabnie lądując w przeznaczonym do tego woreczku.

***tanie wino na wyposażeniu torebki jest mile widziane, szybko znajdziesz nowych kolegów

***Dlaczego się z niej nabijacie? to dość poważna sprawa, przecież napisała, że już dorasta. Jakbyście wy nigdy nie były w takiej trudnej sytuacji, bosze, co sie dzieje z tymi ludźmi...

Proponuje mieć przy sobie zawsze telefon z dostępem do internetu. Jak nie będziesz wiedziała jak się zachować na lekcji to będziesz mogła zapytać. No bo dajmy na to takie zgłoszenie braku pracy domowej! no jak nic, poważna sprawa, trzeba zapytać tych co już mają liceum za sobą. Albo co ile zmienić ten tampon, co 1, 2 czy 3 lekcje? A jak fizyka i wiadomo, że na niej się czas dłuży to liczyć ją podwójnie?
A poza tym ze dwie pary butów na zmianę, przecież nigdy nie wiadomo, czy się pogoda nie zmieni. i ze dwa komplety ciuchów. Wrzesień zdradziecki- rano jeszcze jest zimno, póżniej jak słońce wychodzi jest już cieplej. W grudniu koniecznie bierz ze sobą rakiety śnieżne i zaprzęg z psami, żeby się przedzierać przez śnieg do szkoły.

I koniecznie!!! Insuline i strzykawki (bo cukier może spaść), leki antyhistaminowe (bo w szkołach to teraz taki syf, że można łatwo alergii dostać), bandaż, waciki, kompresy jałowe i worek gipsu na wypadek, jak ktoś rękę złamie. Uff, to wszystko co mi teraz do głowy przyszło. Później coś dopiszę. Nie martw się, wizażanki już Cię porządnie wyposażą do szkoły.

[podesłała winterka - dzięki! ;-))))]

Wątek jest nowy i przypuszczam, ze jeszcze się rozwinie więc chętnych zapraszam TUTAJ

LUDZIE LISTY PISZĄ cd

Link || kategoria: różne || 03.08.2013, 23:03 || Komentarze (17)


Oto kolejny rozpaczliwy list do redakcji:

proszę o rade!

powiedzialam moim przyjaciółka, ze sa dla mnie tylko kolezankami bo z jedna nie mam tematow do rozmowy a druga zrobila mi duzo Zlych rzeczy. I ta pierwsza od miesiąca.się do mnie nie odzywa, nie wiem czemu, dowiedziałam się ze prawdopodobnie już nie będzie chciala wgl gadac ze mną,najgorsze jest to ze w swoim towarzystwie i przy jeszcze jednej dziewczynie mówią na mnie "wredna pizda" gdzie jq nigdy im nix nie zrzabilam, wręcz przeciwnie, bbyłam wyzywqna przez ta 2od idiotów frajerek, kazała mi wybierać miedży ja a moja obecna przyjaciółka, wyzywala moich rodziców. Problem taki ze ja bede z nimi 2lata jeszcze w klasie i nie wiem co robić. Dodam też ze nie umiem być asertywna.


Co wy na to?

LUDZIE LISTY PISZĄ

Link || kategoria: różne || 25.06.2013, 18:18 || Komentarze (13)


Oto kolejny e-mail od nie umiejącej czytać desperatki:

Hej mam problem ... Wlasnie zucil mnie chlopak z ktorym bylam od stycznia ubieglego roku . bardzo mi na nim zalezy i bardzo go kocham wiem ze on do mnie tez cos czuje w koncu caly czas mi powtarzal ze mnie kocha ze mu zalezy na mnie ... nie powiem klocilismy sie glownie o moich rodzicow bo wykorzystuja mnie w domu do robienia wszystkiego za nich . ale on zawsze musi miec racje a ja musze jego sluchac robic to co on chce . no ale nie o to chodzi tutaj . jestem szczesliwa gdy jestem z nim ... on jest dla mnie wszystkim . dwa razy mnie zostawil dla innej ale ja mu wybaczylam i wrocilam do niego ... kilka razy tez rozstalismy sie wlasnie przez klotnie. . . teraz on powiedzial ze juz nie moze wytrzymac i ze na prawde to koniec . . . prosze pomozcie mi co ja mam zrobic ..... prosze

No i co to biedne dziewczę ma zrobić?

SAMCE MAJĄ NADZIEJĘ ZOBACZYĆ COŚ WIĘCEJ

Link || kategoria: różne || 30.08.2012, 13:55 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Jak myślicie? Dlaczego kobiety noszą spódnice?
Sa newygodne (mniej wygodne niż spodnie), często pokazują co tam pod nimi mamy-ani usiąść swobodnie, schylac się, kucac itp. Czy to aby nie pozostałość i kontynuacja patriarchalnych zapędów-by kobieta była "łatwo dostępna", a przy krótszych również by było widać jej"atrybuty". Lub przynajmniej by przyciągała wzrok samców mających nadzieję zobaczyć coś więcej...?


FORUM UŚWIADAMIA:
***Serio, zazdrościsz facetom spodni w 40 stopniowy upał?

[autorka] A krótkie spodenki to co... Mogą być nawet krótsze niż super mini, a i tak zasłaniają więcej i nie muszę nic pokazywać jeśli nie chce.

[potworski] Masz całkowitą rację. Podobnie jak buty na wysokim obcasie=wymyślili je leniwi mężczyźni w średniowieczu, którzy często kładli kufel po miodzie na najwyższej półce w kredensie. Zdarzało się wówczas, że jak byli zajęci np czesaniem konia i zachciało im się pić, to kobieta nie mogła sięgnąć po ten kufel bo była za niska. Dlatego szowinistyczni patriarchalni mężczyźni wymyślili szpilki, dzięki którym kobiety z łatwością sięgają na najwyższą półkę kredensu.

***ja tam uważam, że są wygodne.
np. w publicznej tułalecie spódnicę się podnosi, a spodnie lądują nogawką na ziemi. chyba że wykona się przytrzym kolanami w kucu, czyli figurę zaliczającą się niewątpliwie do sportów ekstremalnych.

***spódnice to jeszcze pół biedy, tak, spódnice to mały miki, prawdziwym problemem są sukienki, a już najprawdziwszym – tzw. szpilki, czyli buty wyposażone w swego rodzaju podpórki, mające w założeniu ułatwiać stanie i chodzenie na palcach (!). Nie wróżę wielkiej przyszłości cywilizacji, która potrafiła stworzyć coś równie absurdalnego.

***Ależ szpilki służą bardzo określonym celom, bardzo podobnym do spódnicy. Pomijając rzekome"dodawanie" wzrostu, powodują jeszcze inny układ nogi i napięcie łydki. I znów mamy bodźce wzrokowe dla samców goniących uciekająca zwierzynę z napietymi lydkami

***Spódnice są wygodniejsze, zdrowsze i lepsze od spodni. Wyjątek stanowi jazda konna i motocyklem.
To matriarchalna, uciskająca mężczyzn cywilizacja zabroniła nam mężczyznom nosić spódnice.
O!

***Ooo. Szkoda w sumie. Mnie się faceci w spódnicach podobają. Ale w sukienkach do kostek -nie.

[podesłała strays - dzięki ;-)))]

[LINK]

PS Poczta świeci pustkami, co z wami? :P

RYBKI ZBEREŹNIAKI

Link || kategoria: różne || 21.07.2012, 13:04 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Moja córka wróciła ze szkoły i powiedziała, że jej koleżanka z ławki dostała od rodziców rybki. No i ona też by chciała. Problem w tym, że w moim rodzinnym domu nigdy rybek nie było, był kot, był pies, była nawet świnka morska, ale rybkami nikt się nie interesował. Czy któraś z was ma rybki w domu? Bo jeśli będzie ich więcej niż jedna to pewnie nie da się w sklepie rozróżnić jaka to płeć i jeśli okaże się, że to samiec i samiczka (jeśli będą dwie) to nadejdzie pora godowa i zaczną kopulować na oczach dziecka! Jak do tego nie dopuścić? Czy powinno się np czymś rozdzielić akwarium w tym okresie? Albo w ogóle trzymać rybki w oddzielnych miejscach? Proszę o pomoc!

FORUM UŚWIADAMIA:
***no co ty? rybki to straszne zbereźniaki, porę godową mają co miesiąc i tak w rok obsada akwarium potrafi dojść z parki do 100-200 rybek. serio, serio. a kopulację mają wyjątkowo obrzydliwą, te jajeczka na wierzchu, a fuuu!

***Gorzej jak kupisz dwa samce homo!

***Mam rybki i powiem tak: są takie co mnożą się w tempie błyskawicznym, ale odkryć moment kopulacji to jak trafić w totka, a sa takie gdzie nie dochowasz się potomstwa choćbyś się wściekła.
A jeśli będziesz miała ryby, które chcą się rozmnażać to są dwa wyjścia:
1. w dobrych sklepach akwarystycznych są tabletki antykoncepcyjne dla ryb
2. znajdź dobrego weterynarza, który wykastruje samce i wysterylizuje samice
Tylko wówczas będziesz miała problem z wytłumaczeniem córce dlaczego jej rybki się nie rozmnażają a u kolezanki owszem.

***jak mnie pamiec nie myli , to ryby sa jajorodne, nie seksuja sie jak ludzie, a juz na pewno nie wydaja przy tym okrzykow podniecenia, wiec badz spokojna.

***Okrzykow to moze nie wydaja, ale w sugestywny sposob otwieraja usta, wulgarnie wydymajac przy tym wargi i wytrzeszczajac oczy. Ja bym dziecku nie kupila.

[LINK]

LA GANGRENA

Link || kategoria: różne || 05.05.2012, 07:56 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
nazwa dla warsztatu samochodowego
proszę o propozycje :) nazwa raczej krótka


FORUM RZUCA PROPOZYCJE:
***"Wrak"

***Dziupla, Szrotex lub bardziej ełuropejsko - Ałutohałs. I koniecznie zeby na banerze byla gola dupa z cyckami jak pilki na ełuro 2012.

***hades

***to ma być warsztat samochodowy a nie dom pogrzebowy

***to chyba zależy, co będą robić z samochodami.

***Mustafa AutoHaus.

***Pod lewarkiem

***"Zrobimy Ci dobrze".

***Bubel
Imiewlasciciela-ex np Sławex, Marex, Darex itepe
Stukniety

[autor] imię właściciela to Krystian wiec Krystianex jakoś dziwnie

***to może zakrystian?
bardzo pozytywnie się kojarzy.
a jakby miał na nazwisko zakościelny to już w ogóle marzenie.

***Brudny Pazur
La Gangrena (romantycznie-egzotycznie)
Wzdęcie Bobra
itd...

[podesłała tyggrysio - dzięki ;-)))))]

*********

Statystyki będą wkrótce, tylko nie mam czasu się nimi zająć. Ale będą. For siur.

LUDZIE LISTY PISZĄ

Link || kategoria: różne || 02.05.2012, 14:46 || Komentarze (17)


No dobra, nie do końca listy. Dzisiaj czytelniczka o nicku abcd zamieściła takie oto pytanie pod jednym ze starszych wpisów:

Witam,
mam pytanie czy jeśli uprawiałam sex analny podczas okresu i miałam tampon i mój patrner doszedł we mnie, i nie wiem czy sperma przeplynela do pochwy i gdy od razu po stosunku poszlam wziac dokladny prysznic to czy przez tampon badź przy wyjmowaniu go mogla sie przedostac sperma? (to był 4 dzien okresu - jesli nawet sie przedostala to czy mozliwe jest zajście w ciążę?)
Z góry dziekuje za odpowiedzi.:)


Cała reszta czytelników - do dzieła, autorka czeka na odpowiedzi.

ZA GRANICĄ PACHNIE FIOŁKAMI

Link || kategoria: różne || 24.04.2012, 10:04 || Komentarze (18)


POST NA FORUM:
Czy ktoś z Was rozważał kiedyś emigrację nie z powodów zarobkowych, chęci poznania świata czy lepszej edukacji dla dzieci, ale li i jedynie z powodu tego, że nie może już patrzeć na betonowe płoty, pastelowe bloki z każdym oknem innym, góry śmieci w rowach i lasach, przedmieścia poskładane z domków bez ładu i składu, bez terenów zielonych, bez przestrzeni wspólnej itp, itd? Czy tylko ze mną jest coś nie tak, że nie jestem w stanie zaakceptować zaniedbanej przestrzeni wspólnej? Naprawdę odchodzę już od zmysłów...

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Odrapań i innych paskudztw nie widze, bo jestem krótkowidzem nienoszacym okularow, swiat wokół jest mocno zamazany i jest ok

***Jak wiadomo, zaraz za polską granicą niebo nabiera cudownie błękitnego odcienia, trawa rośnie jak szmaragdowy dywan, a wsród urokliwych stylowych domków przemykają różowe jednorożce

***właśnie za moim oknem przeleciała chmura reklamówek poderwanych przez wiatr z jednej z licznych hałd śmieci usypanych co kilkadziesiąt metrów w całej Polsce

Latem zaczynam przebudowę swojego domu na styl toskański, z oryginalnymi pęknięciami i zaciekami, aby nie urażać estatów swoją obecną dachówką, kremowym tynkiem i kostką na podjeździe. Aczkolwiek rozpatruję też import oryginalnej chaty wiejskiej z Lipiec Reymontowsich

***wysypiska śmieci są też w pięknych włoszech i innych urokliwych miejscach.

***Nieprawda, za granicą wszędzie pachnie fiołkami, każdy dom to cud architektury, a ludność pucuje chodniki szczoteczkami do zębów.

[podesłał Cromell - dzięki ;-)))))]

TAJEMNICZA REKLAMÓWKA

Link || kategoria: różne || 15.04.2012, 12:27 || Komentarze (19)


POST NA FORUM:
podczas dzisiejszej drogi do szkoly/pracy poddalem obserwacji pewne zjawisko.
mianowicie minalem swoim bmw wiele kobiet, ktore ochoczo maszerowaly dzierzac w reku torebke - reklamowke. oczywiscie kazda z nich miala rowniez taka zwykla torebke, jaka nosi 90% kobiet.
takich kobiet bylo na pewno wiecej niz polowa.
kroluja reklamowki sieciowek (zara, hugo boss) jak rowniez zwykle biale, granatowe, czasami "ekologiczne".
co ciekawe wsrod mezczyzn tego zjawiska nie zaobserwowalem.
zastanawia mnie co one w nich nosza i dlaczego faceci ktorych rowniez dzisiaj mijalem nie posiadali tego gadzetu.
pytanie: drogie panie, co tam skrywacie? co nosicie w nich? i dlaczego to sie nie miesci w tych naramiennych torbach? hmm?


FORUM UŚWIADAMIA:
***majtki na zmiane

***W majtkach chodzisz? Ale jesteś nienowoczesna.

***nie no, nie chodzi w majtkach właśnie, przecież w reklamówce nosi

***Ale na zmianę nosi. Czyli czasem jednak nosi.

***Ale po co?

***W razie gdyby potrącił ją samochód i zabrało pogotowie - żeby nie wypaść tak całkiem nieprzyzwoicie

***jak zacznie padac deszcz, to one sobie te reklamowki zakladajo na glowy, zeby im trwala nie oklapla

***Gdy wychodzę po ciemnkiemu zawsze mam cegłę na draba

***ja nosze w mojej reklamowce druga reklamowke, na wypadek gdyby mi sie pierwsza podarla ...

***Na pewno martwe noworodki. Albo zarżnięte koguty na domowe czary. Albo penisy wykastrowanych kolegów z pracy. A może - o krwa, czy to możliwe? - zakupy!

WSTRZĄŚNIETA I (NIE)ZMIESZANA

Link || kategoria: różne || 11.04.2012, 16:43 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Jestem wstrząśnięta i chyba doznałam pewnego rodzaju traumy. Wróciłam do domu z zajęć, nieco wcześniej niż zwykle, i usłyszałam dziwne odgłosy z sypialni matki. Postanowiłam tam zajrzeć i sprawdzić co się dzieje. A ona uprawiała seks z moim ojczymem! Nie wiem czy mnie zauważyła ale wyszłam najszybciej jak mogłam. Jak ona może? Przecież to obrzydliwe w jej wieku. Mam starszą siostrę, 26 lat, ja mam 20. A jak zajdzie w ciążę? Przecież to będzie wstyd! Co zrobić by już więcej tego nie robiła?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***nooo makabra. koniecznie zaopatrz mamusie w pas cnoty, a kluczyk wyrzuc

***20 i 26 lat i na garnuszku mamusi????
Dajcie żyć kobiecie, wyprowadźcie się na swoje. I jeszcze smarkula oburzona. No nie.

[autorka] Tylko ja mieszkam w domu, moja siostra ma swoje mieszkanie. Ja mieszkam w domu bo tu mam swoje studia i tak jest mi wygodniej i taniej. Nie obrażaj mnie i mojej inteligencji!

***Ciesz się, że nie z ciocią Jadzią.

***E tam ... Cisz się, że nie została porwana przez pozaziemską cywilizację i nie powróciła z nieobecnym wyrazem twarzy i obcym, pozbawionym emocjonalnej więzi z tobą usposobieniem.

[autorka] Czy wy nie rozumiecie, że mnie to obrzydza? To jest straszne! Ja nie uprawiam seksu, czekam z tym na później. Po ślubie rozumiem, tak, wszystko fajnie. Ale oni nie są już jakimiś nowożeńcami czy coś. Mają staż kilkunastoletni! I są po 50! Przcież to prawie dziadkowie! A jesli matka zajdize w ciążę to ja będę sie później wstydzić na calym osiedlu!

***Czy to znaczy, że gdy Ty skończysz 50 lat, będziesz siebie uważać za babcię i nie będziesz uprawiać seksu?

[autorka] Seks wydaje mi się sam w sobie obrzydliwy. Uważam, że jeśli już musi się go uprawiać to do spłodzienia potomstwa i na tym koniec. Żałuję, że nie ma innego sposobu na posiadanie dzieci - oczywiście poza adopcją, ale mówię o metodzie naturalnej.
Ja po 50. będę stateczną kobietą i na pewno nie będę uprawiać seksu!

***polecam jakis klasztor na uboczu ale nie moge cie zapewnic, ze nie zobaczysz ojczulka bzykajacego siostrzyczki czy dwu siostrzyczek poznajacych uciechy doczesne.

Z takim problemem powinnas skontaktowac sie z radiem torunskim, oni maja znakomitych fachowcow teoretykow.

**********

Ogłoszenia parafialne:

1. W związku z czasowym brakiem dostępu do internetu, życzę Wam wesołego spóźnionego jajka!
2. 24. marca minęła 5. rocznica bloga.
3. Marcowe statystyki będą razem z kwietniowymi na początku maja ;-)

SZOKUJĄCA TRUSKAWKA W JOGURCIE

Link || kategoria: różne || 17.02.2012, 09:25 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
Nie uwierzycie, co znalazłam w jogurcie truskawkowym!!! !!! !!!

CAŁĄ TRUSKAWKĘ !!!! !!!! !!!!

Nawet śladu ostrza na niej nie było, a to miał być jogurt z _kawałkami_ owoców, a nie z całymi owocami!. Mam nadzieję, że to nie jest znak równi pochyłej w dół, jeśli chodzi o jakość jogurtu, tylko jakiś przypadek, który na pewno da się jakoś wytłumaczyć racjonalnie.


FORUM JEST OBURZONE:
***Nie, no to jakiś koszmar jest - jak można do jogurtu z kawałkami owoców dać całą truskawkę?!
Co to za firma? Będę ją bojkotować!

***No. A jakby to był jogurt bananowy i byłby tam cały banan, na przykład? Albo cała gruszka w gruszkowym?

***porażające, nawet gorsze od szczura znalezionego w Mrożonce z Hortexu, bo szczura to tylko połowa tam była.

***Ale z szypułką? Bo jak bez to wcale nie cała.

***Gdybyś mieszkała w USA to mogłabyś zaskarżyć firmę o grube miliony bo przecież napisali jogurt z _kawałkami_ owoców a tu cała truskawka.Przecież mogłaś się udławić na śmierć.

***otwórz drugi i zdaj relację ,
czekamy z niepokojem

***Nie strasz! Mój mąż ostatnio kupił jakieś jogurty i mówi że są chu.owe...

[podesłała Agnieszka - dzięki ;-))))]

TRAGICZNA HISTORIA BAŁWANKA

Link || kategoria: różne || 22.01.2012, 13:39 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Zadanie z matmy dla bystrzaka
Ja chyba dzisiaj jakas tępa jestem.
Zadanie brzmi tak:
Ułóż zadanie o bałwankach do wybranego równania.
14 km:7 km =2 km 28 km:7 km =4 35 km :7 km=5

Co mają kilometry do bałwanka??

A drugie zadanie Jaką łączną długośc mają nosy 5 bałwanków,jeśli każdy z nosów ma 7 cm dł ?
Ułóż równanie na dzielenie


FORUM WYSILA SZARE KOMÓRKI:
***zadanie 1
Trzy bałwanki wracają do domów z pałacu Królowej Zimy. Pierwszy bałwanek mieszka w odległości 14 km, drugi w odległości 28 km, a trzeci w odległości 35 km od pałacu. Bałwanki mają na nogach cudowne buty. Jednym krokiem każdy z nich pokonuje 7 km. Oblicz, ile kroków musi zrobić każdy z bałwanków, żeby dojść z pałacu Królowej Zimy do swojego domu.

***2.
jak dluga powinna byc zmutowana marchewka gmo aby zrobic z niej 7centymetrowe nosy dla 5 balwankow ?
1.
magiczna ciezarowka wiozla nauczycieli matematyki
co 7 km jeden z nauczycieli zmienial sie w balwanka
ciezarowka zatrzymala sie w 3 miejscowosciach oddalonych o 14 ,28 i 35 km
na kazdym przystanku mogly wysiasc tylko balwanki
ile balwankow wyszlo z ciezarowki w poszczegolnych miejscowosciach?

***to moze tak
jeden balwanek do rozjechaniu przez samochod zostawia siedmiokilometrowy mokry slad
jas jadac do babci mieszkajacej 35 km od niego
zauwazyl ze jezdnia przez cala trase byla mokra
ile balwankow zginelo tego dnia na drodze

***bezlitosnie okrutni balwankow eliminatorzy klasyczni ( w skrocie bobek)
przejechali 35 km
co 7 km udalo im sie zabic jednego balwanka strzelajac z bazuki
ile balwankow wyeliminowal bobek

***Kiedy Jaś i Malgosia uciekli z domku wiedźmy, którą spalili, okazało sie, ze na świecie jest zima. Pomni doświadczeń, postanowili znaczyć drogę czymś trwalszym niz okruchy chleba (wyjedzone przez ptactwo). Padło na bałwanki.

[podesłały Agnieszka i Tyggrysio - dzięki ;-))))]

KONIEC ŚWIATA JEST BLISKI

Link || kategoria: różne || 02.01.2012, 11:58 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Przygotowujecie się jakoś na koniec świata?
1. Od kiedy zaczynacie przygotowania na koniec świata? Uważacie, że ile Wam wystarczy - miesiąc, dwa?
2. Co robicie? Będziecie organizować imprezy? Czy spędzicie ten dzień w domu?
3. Będziecie organizować jakieś protesty przeciwko końcu świata? Demonstracje, akcje na Facebooku? Zbierać listy poparcia?
4. A może myślicie, że uda Wam się przetrwać? Macie może namiary na jakiś dobry bunkier?
W mojej rodzinnej miejscowości jest parę bunkrów, ale wszystkie terminy końców świata do 2025 zarezerwowane :( I co zabieracie do bunkra?


FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***4. i na golasa

***Zrobię gumbo i zaopatrzę się w alkohol i trawkę. Usiądę i będę patrzeć. Nie wiem, jakie plany ma w tej materii M., ale w obliczu takiego wydarzenia nie będę nikomu narzucać swojego zdania. Może by wolał steki.

***Najblizszy koniec Swiata planowany jest za rok.
To kuzwa daj nam na razie spokojnie pozyc, bo chyba jakies 3 tygodnie przygotowan to wystarczy, zeby zrobic zapas puszek, gorzaly i papieru toaletowego ?

[autor] A jak wszystko będzie wykupione? Alko można samemu zrobić, ale papier? Runem leśnym się będziesz podcierał?

***runa nie bedzie

***póki co, to zęby umyłam...

***Kupiłam se okulary 33D

***Jak znam życie, to będę miała tyle roboty, że żadnego końca świata nawet nie zauważę.

***Jak pokazał przykład ostatnich kilku końców świata jest to data ruchoma. Pożyjemy zobaczymy zawsze jak sie nie uda 21.12 to wymyślą kolejny koniec na który się należy przygotować....

SKRYTA DEKLARACJA POLITYCZNA

Link || kategoria: różne || 27.12.2011, 16:56 || Komentarze (7)


POST NA FORUM:
Chowanie penisa po nogawkach.
Zastanawiałyście się kiedyś od czego to tak właściwie zależy?
Jak myślicie, czy panowie wybierają stronę wyłącznie ze względu na wygodę? Czy może robią to z bliżej nieokreślonych nam powodów?
I dlaczego przeważnie penis chowany jest w lewej nogawce? (tak wynikło z moich obserwacji).


FORUM UŚWIADAMIA:
***Z tego, co wiem, nie każdy chowa do nogawki - niektórzy zarzucają przez ramię na plecy.

***Albo wystawia przez otworek, który na pewno ma z przodu w gatkach!

***Myślę, że to skryta deklaracja poglądów politycznych.

***Dlatego centroprawicowi z reguły mają wykrzywione bólem miny.

***pokaż mi swojego penisa a powiem Ci, kim jesteś.

***Teraz wiem, czemu się Tżtowi spodnie w kroku przecierają - bo nie nosi jak człowiek w nogawce!

[podesłała Claudia - dzięki ;-))))]

BLOG ROKU PO RAZ KOLEJNY

Link || kategoria: różne || 25.12.2011, 23:19 || Komentarze (0)


Mili moi.

Rok temu zgłosiłam tego bloga do konkursu Blog Roku. Było dość blisko, ale nie na tyle blisko by wygrać. Postanowiłam iż pobawimy się w to raz jeszcze.
Pierwszym etapem tego konkursu jest, jak zwykle, poinformowanie o tym czytelników. Blog został zgłoszony w kategorii oczywistej:
absurdalne i offowe.

Ten etap zakończy się 12.01, a następnie rozpocznie się głosowanie. 

No to wio! ;-)



WŚCIEKŁA TRZYDZIESTKA

Link || kategoria: różne || 25.12.2011, 19:30 || Komentarze (9)


POST NA FORUM:
za chwile skoncze 30 lat i dostaje szalu...
czuje sie dziwnie z ta mysla ze za chwile przestane byc 20latka...to juz nigdy nie wroci :( no i zaczynam powaznie myslec o dziecku. Niestety moj partner jak twierdzi nie jest na to jeszcze gotowy i nie wiem kiedy bedzie! to mnie wkurza bo ja czuje i wiem ze wlasnie teraz jest najlepszy czas zeby zaczac starac sie o dziecko, przeciez i tak od razu nie zajde!. Musze najpierw rzucic tabletki, poczekac pol roku i dopiero wtedy zaczac plodzic.! Bede miec wiec -w najlepszym przypadku- 31 lat gdy zajde a slyszac historie kolezanek to zapewne zajmie troche czasu :( co robic? i czy to tylko ja tak mam z tym kryzysem 30tki??


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***No ja jestem Twoją rówieśnicą i chęć rozmnożenia się jakoś mnie nie rozpiera.

***Nie wszystkie dostają wścieku macicy. A jak chłop nie chce to go nie przymusisz - poszukaj innego chłopa.

P.s: Od trzydziestki na karku się nie umiera i do domu starców też nie oddają.

***A ja myślałam, że autorzyca myśli, że po 30tce macica wypada.

***Albo gnije. Albo funkcjonuje wybiórczo. Kto wie?

***I na mózg się rzuca.

***A ponoć myślenie nie boli.

***Mnie bolą jelita dzisiaj. To znak, że maciom na pewno nie myślę.

***Rozumiem, że wizji własnej 50 czy 70 już w żaden sposób nie ogarniasz?

***W 30 urodziny to się coś specjalnego je albo coś się uwalnia w kobiecie, że dostaje nagłego parcia na dziecko? Jakieś zafiksowanie z tymi 30 urodzinami.
Faceci też maja takie urodziny? 40? Czy które?

***Życie zaczyna się po pięćdziesiątce. A po setce to dopiero...

***30 lat to nie jest najlepszy wiek dla dziecka, chyba, że na drugie lub trzecie.

***nie ,to tez jest za pozno.
w tym wieku to tylko piate.

***A garsonke pogrzebowa juz sobie przygotowalas? Nie zapomnij o butach. Jak sama nie dopasujesz to ci rodzina jakieas tandete do trumny wlozy i jak ty bedziesz wygladac?

[podesłała Katarzyna - dzięki, ale następnym razem na maila poproszę ;-))))]

ZASKAKUJĄCY CYCEK

Link || kategoria: różne || 24.11.2011, 17:29 || Komentarze (17)


POST NA FORUM:
Wszystkim zolzom nabijajacym sie z matek karmiacych i sugerujacym, ze kp nieco odmozdza i ogranicza horyzonty, polecam przeczytac ponizszy wiersz.

Wiersz pochodzi z blogu butelkowego, z komentarza do notki [link]

6-mikoryza1
2011/11/21 11:34:30
Karmienie piersią to wspaniałe przeżycie,
które będę pamiętała przez całe życie.
To ono bliskości uczyło mnie stale,
by moje Maleństwo czuło się doskonale.
Choć czasem nie spałam i byłam zła,
bo mój Skarbeczek wbił mi w sutka kła,
to jednak jestem zaskoczona miłością syna,
bo dzięki karmieniu czułam się jak matka-prawdziwa, jedyna!
Te chwile bliskości wież stworzyły wielką,
dlatego nie karmiłam nigdy butelką.
Widok syna przy piersi był najlepszym widokiem
nie ważne, czy karmiłam w nocy, rankiem, czy zmrokiem.


FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***faktycznie, autorkę odmóżdżyło bardziej niż "nieco"

***Ja bym go wysłała na jakiś konkurs poetycki, myślę że to współczesny talent na miarę Mickiewicza.

***"Najbardziej w karmieniu zaskoczyło mnie to że maleństwo potrafi ssać cycusia nawet przez dwie godzinki robiąc sobie małe przerwy. Zaskakujące dla mnie również było to ze cycuś nie tylko był traktowany jako tylko jedzonko ale również jako uspokajacz czy przytulanka. [...] Zaskakujace bylo rowniez dla mnie jak mala odstawialam od cycusia to bardzo za nim nie tesknila miala prawie roczek jedynie odczuła zmiane smaku mleczka. Organizm odrazu zaczal mniej produkowania mleczka i niedlugo laktacja zniknela. Duzym zskoczeniem bylo rowniez dla mnie przy karmieniu dziecka duze pozytywne zaskoczenie ludzi."

Uffff...'Ciekawa" lektura ten blog...

***A zwróciłaś uwagę, że w zacytowanym tekście Pani bardzo jest zaskoczona? zaskoczenie gonione zaskoczeniem przez zaskoczenie z zaskoczenia!

***Tak A dużym zaskoczeniem było duże zaskoczenie ludzi

***Ale o co Wam chodzi? Bo jakoś nie mogę zaskoczyć

***Żeby zaskoczyć, trzeba to wyssać z mlekiem matki!

***"Kiedy karmiłam piersią mojego synka, czułam się wspaniale... jego dotyk, te maleńkie usteczka, ten fajniutki malutki jęzorek... niesamowite bicie serca i motylki w brzuchu...
to uczucie spełnienia..."

Rany boskie....

***Cóż, mąż widać słabo zaspakaja Panią, zatem zostało do zaspakajania niewinne dziecko

***Ja tak nie umiem, buuuuu, nie mam takiego talentu, to niesprawiedliwe, dlaczego?

***za krotko piersią karmiłas...

***cycuś rządzi cycuś radzi cycuś nigdy Cię nie zdradzi!

***Jest cycek jest impreza...

[nasz Roman] Myślę, że takie utwory powinny być w podręcznikach szkolnych. Fragment o sutku mam ochotę wstrzelić sobie do sygnaturki.

Ten skromny objętościowo utwór literacki mógłby znaleźć się zarówno w tomiku poezji postnatalnej, jak i w poradniku działkowca. Głównym tematem utworu jest bowiem opieka nad jedną z najbardziej rozpowszechnionych w Polsce roślin strączkowych, a mianowicie fasolką. Jak zapewne pamiętają Czytelnicy z lekcji przygotowania do życia w rodzinie, fasolka kiełkuje w tak zwanym podsierdziu ("pod serduszkiem") zwyczajnym.

Utwór ten nie jest jednak typowym reprezentantem nurtu "Bohnen-Sturm und Drang", gdyż - jak łatwo zauważyć - słowo-klucz nie zostało w nim ani razu użyte. Nietypowe też jest ujęcie tematu - utwór koncentruje się nie na fasoli kiełkującej, lecz wykiełkowanej. Tak więc głównym centrum utworu nie jest znany nam z wielu dzieł "brzusio", lecz "cysio".

"Cysio" jest tutaj ukazany niemalże jako współczesny odpowiednik nektaru bogów olimpijskich, jako niewyczerpana krynica siły i życia, dzięki któremu podmiot liryczny wchodzi niemalże w rolę bogini Hebe. Warto zauważyć zestawienie cysia z zimną, sztuczną butelką (odwieczny konflikt między naturą a cywilizacją).

Wiersz ten byłby też źródłem wspaniałych przemyśleń dla wyznawców teorii Z.Freuda - autorka wiersza nawiązuje nieświadomie do fazy oralnej, a dokładniej subfazy sadystyczno-oralnej, w której dziecko (według Karla Abrahama) przyjmuje aktywną postawę wobec piersi.

Sru-tu-tu-tu-kłębek drutu.

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))]

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2017
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(161)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(131)
różne(241)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl