Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

DO LODÓWKI WSTĘP WZBRONIONY

Link || kategoria: dom i zagroda || 29.08.2013, 19:42 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
czy wasze dzieci moga same obslugiwac lodowke? chodzi mi o te mlodsze. moja corka (7lat) wie, ze powinna sie mnie wczesniej spytac zanim cos zje, ale co chwile zaglada do srodka albo wyciaga co chwile kostki lodowe z zamrazarki. wkurza mnie to niesamowicie bo oczyma wyobrazni widze jak mi ta lodowka przez to sie popsuje-pasek gumowy wokol drzwi szlak trafi i po lodowce. dzis gdy usypialam mlodsze, slyszalam jak corka z kolezanka co chwile otwieraja lodowke. znalazlam potem papierki po lodach wodnych-obslugiwaly sie bez pytania. wywalilam kolezanke do domu i zastanawiam sie czy nie zamontowac czegos prez co mloda nie bedzie umiala sama otworzyc sobie lodowki? a moze dac sobie spokoj i pozwolic by mi dzieciarnia lodowke wyzerala?

FORUM UŚWIADAMIA:
***Jak mogły! Do tego obce też zeżarło.

***Lodówkę mogą obsługiwać tylko osoby pełnoletnie po odpowiednim przeszkoleniu, zakończonym egzaminem państwowym.

***bo inaczej pasek gumowy trafia na szlak i tyle go widzieli.

***moje dzieci maja wstep do kuchni zabroniony.
Jedzenie dostaja w weekendy za dobre sprawowanie sie w tygodniu, czyli siedzenie przez wiekszosc czasu na kanapie z raczkami na kolanach - dyskusji nie toleruje.
A kolegow to juz w ogole ne oczy nie widzieli, a tymbardziej, jedzacych kolegow.

***Już bez przesady z tą surowością. Wystarczy takiego kolegę zważyć tuż po przyjściu i potem przed wyjściem. Jeśli przybył, znaczy że coś u nas zjadł i musi zapłacić bądź odpracować, proste.

***a jak ubyl to musi oddac papier i dolozyc sie na hydraulika

***ja mam papier schowany - goscie nauczeni, ze maja brac ze soba, a moje dzieci musza mnie o niego poprosic, a ja im odrywam tyle listkow, ile potrzebuja, a ile potrzebuja oceniam sama.

***to jest mysl. A wpuszczac zujacego gume?

***Oczywiscie, minimalizujesz ryzyko ze zacznie zuc odpadajacy gumowy pasek od lodowki.

***Musze moich dziadków zapytać jak się montuje kłódkę. Z tego co mi ojciec opowiadał to mieli lodówkę zabudowaną w szafce i ta była zamykana na klucz. Jego rodzice nie musieli się martwić że dzieci coś zjedzą bez ich wiedzy i przyzwolenia. Spokojnie mogli wyjechać na kilka dni zostawiając dzieci same, bez obawy ze coś same wyżrą z lodówki.

[podesłała maja - dzięki ;-))))]

[LINK]

PIERŚCIEŃ ATLANTÓW

Link || kategoria: dom i zagroda || 21.06.2013, 14:55 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Podczas budowy domu, po zalaniu fundamentów jeden z robotników zorientował się, że do wykopu wpadł mu Pierścień Atlantów i został zalany betonem - nie do wydostania. W świetle tego co się naczytałem, to pierścień taki ma działanie demoniczne i boję się, żeby dom już od samego początku nie był przeklęty. Co zatem robić? Czy mam wzywać księdza egzorcystę aby w jakiś sposób zneutralizował działanie pierścienia, np. przez posypanie fundamentów solą egzorcyzmowaną itp? Albo rozkuwać wszystko i szukać tego pierścienia? Czy jeśli np. stanie się jakieś nieszczęście, zachoruje dziecko, będzie jakiś wypadek w domu itp. to należy to przypisywać temu że został on zbudowany na fundamencie Pierścienia Atlantów? Pytanie brzmi czy kapłan w ogóle po kolędzie do takiego domu z przekleństwem będzie chciał wejść?

FORUM WSPIERA JAK UMIE:
***Nie, odepchnie go pole siłowe.

***Zakopanie palca tego robotnika pod progiem drzwi wejściowych powinno załatwić sprawę.

***Rozkuwaj wszystko i szukaj pierscienia!

***Pierścien ma moc sprowadzania burz, więc zainstaluj porządny odgromnik.

[podesłał Tomasz - dzięki ;-)))]

[LINK]

LEWATYWA ANTYBAKTERYJNA

Link || kategoria: dom i zagroda || 01.02.2012, 18:59 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Jak często pierzecie sznurowadła?
Bo ja wcale. Przyznaję się bez bicia.
(możecie się przyznawać pod drugimi nickami)


FORUM SIĘ ZWIERZA:
***Codziennie. Jeśli nie mogę ich uprać z jakiegoś względu przecieram płynem antybakteryjnym.
Ty wiesz ile na nich jest bakterii. A potem te bakterie wspinają się po nogach i wdzierają do organizmu. A tam to juz Sodomia i Gomoria....

***To już łatwiej napić się tego antybakteryjnego odkażacza i niech se w nim pływają jak umieją..

***E nie, wypicie odkażacza morduje te dobre bakterie w żołądku. A te bakterie są organiczne i ich nie można mordować.

Te złe bakterie dostają się przez podwozie. Żeby zadziałało trzeba by zrobić lewatywę antybakteryjną. To może zadziałać...

***od jutra zaczynam, bo się zawstydziłam

***jak to jest mozliwe, ze niektore emamy nie maja butow sznurowanych?
No jak?

***No czasu nie maja. Pozadna e-mama jest zajeta
a) dziecmi
b)soba
c) malzonkiem
wiec dla zaoszczedzenia cennych sekund ma buty wylacznie zapinane na zamek blyskawiczny albo na rzepy.

***boso biegają - zimą dla zdrowia, latem dla urody

[podesłała magda138 - dzięki ;-))))]

PAMELA, ŻORŻYK I HELENKA, CZYLI O UMIEJĘTNYM DOBIERANIU SURÓWEK

Link || kategoria: dom i zagroda || 03.02.2011, 11:31 || Komentarze (12)


POST NA FORUM:
Witam!

Umiejętne dobieranie surówek do różnych dań.

Prosze rozwińcie mi coś tutaj.


FORUM ROZWIJA SWÓJ TALENT PISARSKI:
***- Umiejętne dobieranie surówek do różnych dań! -prychnęła Pamela pogardliwie, mrugając w zdumieniu przedłużonymi za grube pieniądze rzęsami. -Gdybyż cię jeszcze, moja droga Helenko, uczyli w tej gastronomicznej umiejetnego dobierania odpowiednich butow do roznych ubran i okazji, to bym zrozumiala, ale dan do surówek?! Na tym, kochana, kariery nie zrobisz.

***- Kariera, kariera - westchnęła w zamyśleniu Helenka - Mamunia to tylko o jednym myśli, a ja bym chciała służyć ludziom, wzbogacać ich codzienne, niejednokrotnie zwyczajnie nudne życie. Cóż to za danie bez odpowiednio dobranej surówki, no wie mamunia co! Ja mogę być i w zwykłym, fartuchu, uszytym nawet ze zgrzebnego płótna, ale surówka do dania, to musi być naprawdę odpowiednia, umiejętnie dobrana! - żachnęła się Helenka.
Nagle, zupełnie bez zapowiedzi oraz powodu, pojawił się w dopiero co odnowionej XVIII wiecznej futrynie drzwi Żorżyk, ten malutki Żorżyk, co to tak przepada za daniami Helenki.
- Mamuniu, mamuniu!!! - rozdarł się przeraźliwie słodki drań - A Zdzichu zabrał mi łopatkę i nie chce oddać, buuuuuuu .......................

[autorka] Mi nie chodzi o teksty z ksiązek tylko jak dobierać surówki do różnych dań. Na co zwrócić uwagę.
Muszę się przygotować na lekcje a nic nie wiem. Prosze was o pomoc.

***A zatem trzeba to było ująć w pierwszym poście
"Witam was!
Jestem młodym adeptem sztuki kulinarnej.
Jako uczeń szkoły gastronomicznej dostałem zadanie, aby opracować temat pt" jak umiejętnie dobierać surówki do dań"
Temat jest dla mnie trudny, gdyż jestem miłośnikiem ciast i specjalizuję się głównie w wypiekach słodkich, choć nie bez sukcesów w pieczeniu mięs i zagęszczaniu sosów.
W domu tez nie mam kogo zapytać, bo odkąd pamiętam było pierwsze i drugie + kompot, czasem buraczki(nie wiem czy dobrane umiejętnie)
Proszę zatem o pomoc w owym zagadnieniu.
Dziękuję "

P.S. To nie cytat z książki -adepcie , podkreślam to gdybyś nie zrozumiał.

Kuchnia to nie tylko " umiejętne" garkotłuctwo.

***hmmmm czyli mamy lekcje odrobic za Ciebie? a kto dostanie ocenę????? Czy bedzie wyciągana średnia z oceny , w zależności od liczby osób????
No - wtedy ocena przypadająca Ci w udziale może nie być zbyt wysoka...

Ja bym kontynuowala rozwiniecie tematu Żorżyka

***Kontynuuj. Zorzyk, w przeciwienstwie do skromnej Helenki, ma zadatki na przyszla gwiazde telewizyjną. Moze nawet bedzie mial swoj program w TVN

***Żorżyku, moje kochanie, powiedziała czule Helenka, trzeba się dzielić. Zostaw Zdzichowi łopatkę, niech grzebie w piasku, a ja się podzielę z tobą czymś naprawdę pysznym. To mówiąc wyjęła z zamrażalnika tajemnicze pudełko zdobione misternie metodą dekupażu. Pameli z wrażenia aż odkleiła się jedna piekielnie droga sztuczna rzęsa. Dziecku, dziecku, chcesz to podać moja Heleno, wymamrotała wyciągając rzęsę z pomiędzy zębów i patrząc kosym nieco spojrzeniem na córkę.

***Nie, no przepraszam, że tak się wtrącę (nie apropo's) pudełko zdobione decupażem nie może wylądować w zamrażalniku, bo szlakiem je trafi.

***No dobra, umówmy się, ze było inkrustowane macicą perłową i płetwą rekina...

***Pamela, oburzona na Helenę i jej poczynania przygryzła sobie wyjmowaną rzęsę, przez co maleńka cyrkonia umocowana na jej końcu poxipolem wpadła jej do tchawicy. jej piękna, podłużna twarz poczerwieniała, zbladła i zrobiła się podobna do bakłażana. Żorżyk patrzył na nią zachwycony.

***Zorzyk zrobil skrzywiona mine, " no i znow to samo, ja chce lopatke!"
Helenka otworzyla, z pewnym wysilkiem, bo zmarzniete bardzo, pudelko z pletwy i macicy perl
po kuchni rozszedla sie niesamowicie kuszacy zapach

***najlepiej wyczuwalna była jednak nuta macicy

***Zapach wzniósł się do góry, otoczył fioletową Pamelę, zdziwionego Żorżyka z otwartą gębusią oraz Helenę mocującą się z zaciśniętymi usty z pudełkiem, które tymczasem przymarzło jej do dłoni.

***"Wrzątek" przypomniała sobie Helena i nie zastanawiając się wsadziła rękę z przymarzniętym pudełkiem do gara z gotującą się na makaron wodą. Wrzasnęła poczuwszy ból i machnęła gwałtownie sparzoną ręką, trafiając przypadkiem w dołek podduszonej Pameli.
Cyrkonia, która utkwiła Pameli w tchawicy wyprysnęła w górę i wpadła do przygotowanego na risotto ryżu. O cholera pomyślał Żórżyk, zaraz mi każą udawać kopciuszka, spadam, a ze Zdzichem policzę się jak tylko mój bliźniak wróci od doktora Jekylla.

***Pamela zaczerpnęła powietrza, otarła łzę spod oka wraz z resztą sztucznego owłosienia (rzęsa) i z namaszczeniem rzekła do Heleny: córko moja, tyle razy mówiłam ci, że surówka z kiszonej kapusty NIE PASUJE do risotta oraz makaronu ze względu na mdłą kolorystykę! Aha, zaczyna się, szepnął do siebie Żorżyk z przedpokoju.

***Mamuni wszystko się pomięszało z powodu incydentu z cyrkonią, powiedziała grzecznie Helena.
To ja zajmuję się kulinarną oprawą naszej diety, zgodnie z zasadami jakie nam wpaja Pani Bździochowa z naszego Technikum Gastronomicznego.
Kiszoną kapustę wyjęłam jedynie ze względu na potrzebę wyczyszczenia dywanu w salonie.

Zainteresowanych rozwinięciem historii odsyłam TUTAJ ;-)

[podesłał(a?) Funkcjonariusz Angua - dzięki ;-))))]

POLSKA CEBULA

Link || kategoria: dom i zagroda || 13.11.2010, 15:08 || Komentarze (19)


POST NA FORUM:
Jak rozpoznać POLSKĄ cebulę ?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***poprosic o paszport do kontroli.

***po wasach

***kogo to interesuje?
mnie nie,
przy kazdej cebulce placze,
znasz kraj gdzie sie nie placze?
czosnek to poznasz,smierdzi

***ja nie placze - zakladam okulary (takie do plywania na basen ) i moge obrac kg bez jadnej lzy ,a czosnek to samo zdrowie, jadamy swojski a nie zaden chinski ,na zime kupuje tylko 10 kg i jest nam zawsze malo w naszej pachnacej kuchni ,za to nie chorujemy ,od jesieni przez caly rok bez grypy ,kaszlu i innych chrypek ,nikomu nie smierdzi i calujemy sie jak w mlodosci ,,,

***nosi białe skarpetki do sandałów

***nie, to niemiecka :)

***a nie spotkałem Niemki w białych skarpetkach i sandałach. Za to na każdej plaży Niemki wyróżniają się nagimi cycami, zasłaniającymi brzuchy, które spadły na kolana.

***Juz od progu sklepu przywita Cie chlebem i sola, a potem napije sie z Toba brudzia, zeby przejsc na Ty.

***Polska cebula pachnie patriotyzmem!

***Nieladna maniera domowych gospodyn bylo i jest obmacywanie warzyw i fruktow polaczone z przepytywaniem sprzedawcy choc naiwnoscia jest sadzic by im ktos rzetelnie odpowiedzial. "Pani, a te pomidory to naprawde bulgarskie sa?" " A chce je pani jesc, czy z nimi rozmawiac?" Generalnie polska cebulke mozna kupic w niemieckim Aldim. Wiadomo, kupuja u najtanszego dostawcy choc cebulka jest dobra bo polska a nie jakies genetycznie modyfikowane swinstwo. Nie tylko polskie dziewczyny maja najwiecej witaminy ale tez marcheweczki, kapustki i jabluszka znad Wisly. Dopytywanie sie o polskosc owocow i warzyw jest mocno bez sensu. Na Wochenmarktach sprzedaje sie bio banany. Ciekaw jestem takiej technologii ale ciemny lud w dzikim kraju wszystko kupi.

***Polska cebula pachnie potem i wódą.

***Myślę że każda polska cebula będzie znać co najmniej kilka dat z naszej hostori oraz jedną zwrotkę hymnu

[podesłały Baba Jaga i Marta - dzięki ;-))))]

KLIMATYCZNA KĄPIEL WE KRWI

Link || kategoria: dom i zagroda || 12.05.2010, 19:13 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Mój kolega kupił do domu czarną wannę i mówi że to największy krzyk mody obecnie. Ale wytłumaczcie mi jak można się w czymś takim kąpać jak wygląda to jak trumna??
Kto te "krzyki mody" wymyśla??


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***mozna zgasić światło, zapalić świece i wykąpać sie w krwi. klimatycznie

***No co, jak pewnie się nie myje przez miesiąc, to gdy to w końcu musi zrobić zapewne nie chce oglądać całego brudu który z niego spływa. Na białym tle wszystko byłoby widać.

***skąd w 2010 taki ciasny umysł ma dostęp do internetu ???

***Przed blokiem leżało wiadro internetu, ktoś zgubił, szkoda by się zmarnowało.

***Ty chyba trumny nie widziałeś

***Czarna, czerwona, zolta, liliowa w rozowe kropki - malo wazne. Najwazniejsze jest to, ze to "ostatni krzyk mody". Za rok beda modne balie do prania, ciekawe czy facet zdemontuje czarna wanne i wstawi balie z konewka zamiast prysznica. Coz, glupich nie sieja, sami sie rodza, a dzieki ludziom bez wyobrazni tysiace ludzi zyja sobie calkiem wygodnie.

***Może wcale nie kupił nowej czarnej, tylko nie mył dość długo starej białej a teraz wszystkim wciska kit, że zainstalował sobie w łazience postmodernistyczne dzieło sztuki?

***A czy powiedział też, że była przeceniona o 70%?

[podesłała Jedynkowa - dzięki ;-))))]

ZAKALCOWE TEORIE

Link || kategoria: dom i zagroda || 23.04.2010, 12:17 || Komentarze (9)


POST NA FORUM:
co to jest zakalec? wiem jak to wyglada ale co to jest? mąka plus woda? czy proszek do pieczenia+mleko?
wikipedia MILCZY
8-x)
znajomi też...


FORUM UŚWIADAMIA:
[roman] Zakalec- przyjrzyjmy się od strony semantycznej.
ZAKALEC- siedem liter, a jakaż głębia doznań!
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to środek. KAL- czyż nie budzi to skojarzenia, z czymś niespecjalnie przyjemnym? Czymś o nieokreślonej konsystencji, ni to wodnistym, ni to stałym. Taka nieokreśloność i nieuchwytność jest cechą charakterystyczną zakalca.
KAL- to przywołuje też na myśl słowo: "kalać". "Kalać"- czytaj "brudzić", "czynić mniej doskonałym". Zakalec w cieście sprawia, że ciasto przestaje być nieskalane, ale jednocześnie nadaje mu cechy niemalże ludzkie. Ciasto z zakalcem to nieco przybrudzone lustro, w którym odbijają się ludzkie uczucia, które odzwierciedla stan ducha, vide "Godziny" z Julianne Moore, gdzie ciasto z zakalcem symbolizuje niedoskonałość, rysę na idealnym portrecie.
Ale wróćmy do początku. Do "ZA". Czymże jest "ZA"? Jest to przedrostek, który między innymi tworzy czasowniki dokonane od niedokonanych, jak "hamować" i "zahamować". Zakalec nie jest czasownikiem, jeno rzeczownikiem, ale idea pozostaje taka sama. "ZA" symbolizuje: "dokonanie", a więc nieodwracalność. Ciasto z zakalcem nie wróci do formy pierwotnej, nie stanie się surowym ciastem. Tak więc nasze magiczne słowo w przewrotny sposób nawiązuje do teorii Heraklita. PANTA RHEI- nie można drugi raz wejść do tej samej rzeki, nie można drugi raz spieprzyć tego samego ciasta.
Przejdźmy teraz do ostatniego członu, przyrostka EC, służącego między innymi do tworzenia nieosobowych nazw syntetycznych. Przyznacie sami, że ZAKALEC brzmi lepiej niż ZAKAL? Dzięki temu przyrostkowi, tym drobnym dwóm literkom, słowo ZAKALEC ożywa i staje się doskonałe, staje się doskonałym opisem niedoskonałości.

***Moim zdaniem jest to babka, ktora sie zaziebila w fazie ekspansji.

***Zakalec jest ciastem poczętym, acz nienarodzonym.

[roman] Myślicie, że warto założyć Związek Ochrony Ciasta Nienarodzonego? Posłuchajcie nas- mas nienarodzonych!!!

***warto... dzwonię do ojca założyciela, da nam wsparcie w postaci modlitwy, a my mu darowiznę...

KSIĘŻYCOWA DZIAŁKA

Link || kategoria: dom i zagroda || 25.09.2009, 09:25 || Komentarze (17)


[Prowokacja, jak nic, ale podoba mi się ;-)]

POST NA FORUM:
Kto będzie właścicielem gruntów na Księżycu? Jestem zainteresowany nabyciem praw własnościowych, tylko od kogo?

FORUM UŚWIADAMIA:
***Od dwóch takich, co ukradli księżyc ;-)

***Kościół, odzyska niesłusznie odebrany mu przez Twardowskiego teren...

***Ja mam taką średnią działkę na słonecznej równinie, do krateru Kopernika jest ok 43 km. Możemy negocjować cenę. Niestety nic na niej nie postawisz, bo w urzędzie dowiadywałem się, że nie ma możliwości jej odrolnienia.

***Bzdury piszesz, ziemia na ziemi.Natomiast na księżycu jest księżycówka..

***a księżycówkę sprzedaje się na litry. Nie wiem ile teraz chodzi.

***a co? będziesz tam sadził kapustę? - nie przyjmie się

[podesłał Ambasador Wierch - dzięki ;-))))]

SZYNKA Z ŁYSYCH I INNE PRZYSMAKI

Link || kategoria: dom i zagroda || 08.09.2009, 09:33 || Komentarze (30)


POST NA FORUM:
Śmieszne nazwy wędlin -
Szynka cytrynowa (autentyk)
Szynka cygańska.


FORUM NIEJEDNO JUŻ WIDZIAŁO:
***Szynka z Łysych i chociaż to nie wędlina, lecz produkt na grilla - Żeberka z kurczaka
Zawsze w sklepach proszę o "pasztet z babuni" - ekspedientkom nawet powieka nie drgnie!

***Mnie rozbraja kiełbasa o wdzięcznej nazwie palcówka polska... Nie wiem kto takie nazwy wymyśla?? Prosisz ekspedientkę o palcówkę?;)

***A udzieć babuni? Udziec myśliwego? Taż to kanibalizm! Widziałam jeszcze kiedyś, ale już nie widuję: pierś królowej.

***Kiełbasa watykańska ("Ty wiesz, kto ją jadł";)
Kaszanka nadmorska (z ryby?)
A na Słowacji powiało grozą, bo w sklepie leżały: morcacie trupy.

***W moim sklepie osiedlowym są parówki tęczowe. nie mogę się przemóc...

***U mnie ostatnio pojawiła się "kiełbasa z kija". Co sobie przypomnę, to mi się humor poprawia ;-)

***Szynka Dębowa - ani to nie wygląda jak dąb, ani nie pachnie podobnie... Może ktoś wie jak się robi szynkę z drzewa???

***Biorąc pod uwagę smak, zapach i konsystencję "szynek" w sklepach, to wszystko możliwe. Może trochę pulpy dębowej do tej "szynki" dodają? ;)

***"Szynka konserwowa prasowana" - ale po co ???? :)))))

***Wędzonka rycerska:


podesłał Łosoś Norweski - dzięki ;-))))

MOLE NIE ZNAJĄ CHIŃSKIEGO

Link || kategoria: dom i zagroda || 18.08.2009, 09:28 || Komentarze (18)


POST NA FORUM:
Czy mole rozrozniaja marki ciuchow? Tak mi to wyglada, bo zezarly mi dwa cienkie welniane golfy John Varvatos , posiekane jak sito albo mundur zolnierza po akcji a koszulki GAP-a zostawily pogardliwie nieruszone....w zeszlym roku podobnie, wrabaly kawalek kolnierza marynarki Country Road a obok wisiala Zara i nic sie jej nie stalo.
Kaszmirowy sweter J. Crew to sie doslownie rozsypal w rekach a tez welniany BR ze zwyklej welny pozostal nietkniety, nawet jednej dziurki. Wyglada mi to na spisek albo jakies inne swinstwo :(

FORUM ZASTANAWIA SIĘ GŁĘBOKO:
***Jeżeli metki są po polsku albo angielsku to tak. Chińskiego nie znają. :)

***Oczywiscie ze tak. wielu moich kolegow uskarzalo sie na mole, ktore im zarly wyjsciowe garnitury, plaszcze od Armaniego itp. mole nie spiskuja, po prostu maja bardzo dobry gust i nie poleca na byle co

***Może Ty masz szczury w tej szafie a nie mole? :)

***Masz wyjątkowo wredne mole;]

***Trzeba bylo moli tak nie rozpuszczac;-P Swoja droga, nie przyszlo ci do glowy zaczac ich zwalczac, zanim ci zjadly kolejnego ciucha?

***Czy te koszulki GAP były wełniane?! Bo jeśli nie, to chyba nie dziwota, że mole ich nie zjadły. Czym ty chcesz zwierzątka karmić? Spraw sobie koty, zniknie problem z molami.

***Siostra ma kota a jak przwywlokla mole w starym siodle jezdzieckim z kazachstanu, to pozarly nawet firany.

***Mhmmm, jak widac na molach mozna testowac jakosc ubran ;) Jak nie zezra - to jakosc jest podla, jak potna - to BYLA dobra.

***A mnie kiedyś mole zjadły sweter o takim składzie 70 % poliamid, 30 % wełna, czystych wełnianych swetrów nie tknęły. Jakieś mutanty narkomany musi być.

***Mojej znajomej mole zeżarły jakieś stare poprute rajtki które trzymała w pufie:D To zależy chyba czy mają wybór, jak mają wybór, zjedzą coś lepszego, a jak nie mają wyboru, zeżrą wszystko:DDD

***A moje kiedyś tylko męża swetry żarły, a moje oszczędzały. Może to były mole feminstyczne?

podesłała Kasitza - dzięki ;-)))

KRÓTKO I TREŚCIWIE 55

Link || kategoria: dom i zagroda || 19.07.2009, 10:38 || Komentarze (13)


POST NA FORUM:
Mam problem dotyczący muszek owocówek. W jaki sposób można jej wytępić!!!!!

FORUM INFORMUJE PRECYZYJNIE:
***Proponuję złapać najśilniejszą z muszek, najprawdopodobniej będzie to szefowa gangu. Można ją łatwo poznać po twardych bicepsach i odstających na boki łapkach. Jak już ją złapiemy to należy jej sprawić ostre manto na oczach jej kumpli z gangu. Tym sposobem muszki nabiorą respektu i wyniosą się, a wieść o tym zajściu rozniesie się po okolicy.

CZYM SIĘ RÓŻNI KOT OD PSA...?

Link || kategoria: dom i zagroda || 25.03.2009, 08:31 || Komentarze (28)


POST NA FORUM:
Co potrafi zrobic KOT - schowac na dobre 3 piłki i 4 myszy w kawalerce. Co jeszcze ;)?

FORUM UDOWADNIA, ŻE FORUMOWE KOTY UMIEJĄ ZNACZNIE WIĘCEJ:
***Zablokowac kompletnie laptopa i mozliwosc korzystania z niego ( wylegiwal sie pod nasza nieobecnosc na laptopie bo mu cieplo bylo ) i wbic zagowzdke 4 informatykom. Na szczescie 5 juz poradzil sobie z naszym kocim hakerem.

***Wyjsc na balkon i wrocic ze skarpetka, majtkami, workiem od odkurzacza (wszystko zostalo zwrocone sasiadowi )

***Usiasc wieczorem na czarnych meblach ( kot czarny ) siedziec w kacie regalu i sie nie odzywac kiedy to cala rodzina biega po domu z histeria w glosie bo kot zaginal.

***Zjesc bukiet slubny panny mlodej :)

***Moj kot o imieniu Rydzyk wykonal nastepujace czynnosci:
- uwalil sie na klawiaturze laptopa Najlepszej z Zon,
- przelaczyl Firefoxa w tryb offline,
- zmienil jeszcze pare rzeczy w ustawieniach (powylaczal niektore addony),
- i teraz najlepsze: z tego wszystkiego zrobil 30 screenshotow, zeby nie zapomniec jak to sie robilo ;)
No, a oprocz tego Rydzyk w zasadzie nic nie umie. Nie umie mruczec, nie umie "udeptywac" (robiac to patrzy w sufit ;) ), boi sie nawet wlasnego cienia, i ogolnie sierota z niego straszna...  Maryja, jego starsza "siostra" jest duzo odwazniejsza...

***Zjeść prezerwatywę... zużytą! :) Szukaliśmy jej całe rano (bo nie mieszkamy sami i jakby nie jest nam objętne miejsce przebywania prezerwatyw), aż znalazła się w kociej kupie. Tym jednym występem nasza kotka przebiła wszystkie inne swoje numery popisowe :)

***Kotka Maryja probowala zdjac ze mnie nakladke wibracyjna Durex Play w trakcie stosunku. Pazurami. Je*any siersciuch :) A potem siersciuchy nauczyly sie ja wlaczac i regularnie ja kradly zeby sie pobawic :)

***Nasikać do laptopa, zrzucić wazon i udawać że sam spadł , wywlec ze schowka rolki papieru toaletowego i porozciagac je po całym domu, o 4,30 rano codziennie budzic otwierajac szafy i stukajac drzwiami

***Wyciągnąć 2,5 kg kurczaka z zimnej wody w 10 sekund nie powodując nawet plusknięcia. (mamusia odmrażała kurczaka na obiad, zerknęła w okno - zerknęła na garnek z kurą - już bez kury - zerknęła do korytarza - ujrzała kocicę targającą kurczaka większego od niej - machnęła ścierką - uratowała obiad.)

***Zjeść włosie anielskie z choinki i wzbudzać sensację wśród ludności wracającej z kościoła w Boże Narodzenie. kot przechadzający się dumnie przed furtką z zwisającym metrowym złotym włosiem z ...łka, to nie jest codzienny widok.

***Kot potrafi także żebrać przy stole podczas uroczystego obiadu. przegoniony wrócił z zagryzionym wróbelkiem , usadowił się przed stołem i wśród oniemiałych gości zaczął konsumpcję.

***Otóż tak: moja kocica, potrafi sfajdolić się Pańci na poduszkę, zrzygać za łóżko, lub obsikać Pańci czoło - mimo tego że ma kuwetę, do której regularnie się załatwia, co więcej, podczas rodzinnego obiadu na 15 osób, oscentacyjnie nienawidząc jakichkolwiek gości – robi kupę, po czy przełażi przez cały przedpokój wycierając dupkę w podłoge i rozmazując na niej wszystko :D co więcej, zjeść każdą możliwą zieloną roślinę w domu, nagryźć, złamać, po czym zwymiotować. Potrafi aportować, siadać na każdym ważnym piśmie, na książce, na klawiaturze – na każdej możliwej rzeczy z której aktualnie się korzysta. Potrafi pić wodę nie ze swojej miseczki, ale z brudnych garnków, potrafi: zjeśc wszystko to co je Pańcia, po czym jeżeli jej to włoże do miseczki – nie tknie pyskiem:) potrafi zjeśc niewyobrażalne ilości czekolady i chipsów, a nie tknie swierzej rybki – no chyba że Pańcia ją je :) potrafi w ciągu dnia nie zwlec się z łóżka, po czym w nocy, drapie w materac od łóżka, meble, a jak wyciągam odkurzacz (to jedyna rzecz jakiej się „boi”), to ucieka na 20 minut, po czym przezwycięża strach i od nowa zaczyna swoje molestowanie Pańci.

***Zawsze myslałam ze koty obsikuja i obsrywaja swoich wrogów, ale Pańcię??

***Budzić regularnie pare razy w nocy, zeżreć tygodniowy zapas wędlin, gwizdnąć ciepłą rybę z patelni, otwierać nie zabezpieczone przed nim szafy i szuflady, spuszczać wodę do muszli (dla samej przyjemności słuchania szumu wody), przypalić sobie ogon i tego nie czuć, wylewać wodę z wazonów, schować skutecznie ponad 20 myszy (nigdy się nie odnalazły), urządzić sobie plażę albo myjnię na stole, wysypać mąkę i udawać, że jest się na słonecznej plaży etc.

***Poczytałem sobie wszystkie wasze przechwałki o 'umiejętnościach" waszych kotów i oczy mam już wielkości anteny satelitarnej. Albo macie nierówno pod sufitem, albo daliście się wytresować kotom. Mój kot robi tylko to co mu wolno i NIC WIĘCEJ (spokojnie: nie biję go ani nie terroryzuję).

***To po co ci kot ? kup sobie psa .

Dużo więcej kocich uzdolnień TUTAJ


NIE WYSYSAĆ, TYLKO POŁKNĄĆ!

Link || kategoria: dom i zagroda || 10.01.2009, 20:03 || Komentarze (15)


POST NA FORUM:
Swego czasu mnóstwo emocji wywołał wątek o zdejmowaniu/nie zdejmowaniu butów, będąc w gościach. A co myślicie na temat herbaty na sznurku? Słyszałam twierdzenie, że wyciskanie torebki na łyżeczce jest nieeleganckie. Ale co z tą torebką zrobić? Wyjąć bez wyciskania? Wszystko zaleję na około. Jeżeli jest dodatkowy
spodeczek to jeszcze pół biedy, ale jak się ją położy przy filiżance to masakra. Cieknie z filiżanki i torebka rozwala się na całym talerzyku, trzeba ją upychać, żeby i filiżanka się zmieściła.

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Ja tam dyskretnie chowam torebkę do torebki foliowej (wcześniej przygotowanej na taką okazję) . W domu jeszcze raz se zaparzę. A co, jak szaleć to szaleć!

***Na pewno nie polecalbym wysysania torebki - u mnie w chalupie mowi sie szczura. To jest zdecydowanie nieeleganckie.

***Może rzut workiem?

***Moze by zjesc ta torebke, dyskretnie

***Albo zbierać do kompostowników na nawóz? Ewentualnie na biopaliwa?

[autor] Materiały szkoleniowe się przydadzą, dziękuję bardzo, ale nie ma nic na temat wyciskania/nie wyciskania tej kontrowersyjnej szmatki!!!

***Przecież można tównież wyłozyć sznurek na przeciwległy brzeg i z workiem w środku.

***Postępowanie z torebką herbaty zalegającą w naszej szklance różni się w zależności od okoliczności (jak zwykle).
Zanim jednak przejdę do dokładnych opisów ustalimy sobie nazewnictwo. Otóż tzw. szczurek to torebka wypełniona herbatą i przymocowany do niej sznurek. Z drugiej strony sznurka znajduje się metka. Tak więc mamy: torebkę, sznurek i metkę. I teraz możemy przejść do rzeczy.
Wszystkie czynności związane z "obsługą" tak podawanej herbaty wykonujemy ręką prawą.

Miejsce publiczne
Jeśli jesteśmy w restauracji czy ogólnie w jakimkolwiek lokalu publicznym wystarczy chwycić metkę (lub sznureczek bo metka czasem ulega oderwaniu) i wyciągnąć torebkę nad lustro płynu. W tej pozycji przytrzymujemy torebkę przez kilka sekund aby odciekł nadmiar herbaty po czym rozkręcamy ją nad głową i po kilku sekundach puszczamy.

Miejsce prywatne
Tutaj metoda z miejsc publicznych nie znajduje zastosowania z uwagi na to, że ponowne malowanie ścian, prania obrusów etc. musiało by zostać wykonane za pieniądze nasze lub znajomych. Mogło by to się negatywnie odbić na naszych relacja towarzyskich. Poza tym rzadko zdarza się pić herbatę naciągniętą do granic możliwości torebki. Dlatego po wyciągnięciu torebki nad lustro płynu i kilkusekundowym odcieknięciu możemy naszą, nie do końca wszak zużytą torebkę zaproponować najbliżej siedzącym. Jeśli jednak nikt nie ma na to ochoty spokojnie wkładamy torebkę do cukiernicy bo ocukrzona torebka jest ogromnym przysmakiem.

***Kiedyś ktoś poczęstował mnie pomarańczą. Pech chciał, że trafiłem na pestkę. A że głupio było tak wypluć, to połknąłem tę pestkę. I nikt się nie zorientował i nie było faux pas.
Z herbatą też należy tak zrobić. Dyskretnie włóż ją do ust i połknij a faux pas unikniesz.

ZACIOTOWANE DZIECKO

Link || kategoria: dom i zagroda || 12.09.2008, 17:09 || Komentarze (17)


POST NA FORUM:
moj maly ryczal w nocy.... myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam o tym. pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po te czopki....2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer i sasiadka do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest zaciotowany.....poszlam do mamy a ona zlizala mu czolko i plula w cztery katy( he he) nie wiezylam ale nie dalam malemu czopka na noc a on mi spokojnie przespal pierwszy raz!!!!cala noc bez krzykow..... teraz to mi spokoju nie daje...... co o tym myslec???? bujda czy cos w tym jest???

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***a co to znaczy zaciotowany?

***Zaciotowany to inaczej zauroczony.Kidyś też miałam taki przypadek myślałam,że synuś ma kolkę.Do akcji wkroczyła moja mama,sprawdziła mu językiem czoło-było słone,a skąd u takiego maluszka,który tylko na cycusiu,który nawet jeszcze łez słonych nie ma, sól na czole.Wygoniła nas z pokoju,urok odczyniła i cudowne dziecko.Podobno czerwona kokardka z bozinką nie wystarcza,jak ktoś zachwyca się dzieckiem,to w duchu należy powtarzać "w dupie dziura od uroku".Ja choć w zabobony nie wierzę, to tak robię cały czas,nawet teraz jak dzieci większe,żeby grzeczne były.Pozdr.

***ciekawe, czy na trzy zdrowaski do pieca wciaz wsadzaja swoje dzieci?

***nie kochana/kochany
teraz albo do mikrofali z funkcją grilla albo do piekarnika z termoobiegiem są też nowe wytyczne odnośnie zdrowasiek: mikrofalówka - 1 zdrowaśka (wszak tam wszystko szybko się robi)piekarnik z termoobiegiem - 2 zdrowaśki (ponoć on szybszy ciut jest od piekarnika bez termoobiegu) dla posiadaczy pieców kaflowych bądź piekarników bez termoobiegu zalecane jest odmówienie 3 zdrowasiek

***Ojczenasza odmawia się jedynie w przypadkach odwirowywania w pralce by usunąc krupa. No, ewentualnie koklusz.

***Kiedyś słyszałam o przelewaniu wosku nad główką dziecka. Zrobiłam to ( tonący brzytwy się chwyta ) no ale bez rezultatu. Ponoc u kogoś tam się sprawdziło.

***Tak, najlepiej wylej ten wosku mu na głowe, wlej do gardła, wtedy już na pewno
zaśnie

i jeszcze ponad 200 odpowiedzi...

[podeslaly Magda, Patrycja, noida, baby montana i Sylwia - dzieki ;-))))]

KRECIKOWYM SKRYTOBÓJCOM MÓWIMY STOP!

Link || kategoria: dom i zagroda || 07.08.2008, 07:56 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Jak pozbyć się kreta? Z ogrodu, oczywiście

FORUM ZASTANAWIA SIĘ GŁĘBOKO:
***Pozbyć? Kreta? Oszalałeś... ;-))) Może to kuzyn tego z bajki??? Zaprzyjaźnij się lepiej z nim.

***Narodzie : dajcie spokoj kretom, mrowkom, nietoperzom i szczurom. Trzeba to-to zlapac, wytresowac i za oplata gawiedzi pokazywac.

***Donieś dzielnicowemu, że bez meldunku mieszka

***Krecikowym skrytobójcom mówimy stop! Ahoj:)

***Vykakat se mu na hlavu. www.tonda.bce.cz/index.html

***Jeśli mieszka-to niech płaci!

***Grzecznie powiedzieć dziadowi, żeby spadał do swojej bajki

***Ludzie stawiają w ogrodach puszki po piwie na kijkach. Podobno skutkuje. Nie wiem, czy to prawda, bo po wypiciu zawartości puszek zapomniałem o szkodniku.

***Może wyślij go na wycieczkę do Peru?

***Podnieś mu czynsz to się sam wyniesie

***Wpuścić do korytarza jakiegoś psa, albo złapać i włożyć do środka dużego szerszenia. Jeśli szerszeń ugryzie krecika w d**ę, to ucieknie do sąsiada, jeśli w szyję, to spuchnie i się udusi.

***Nasypać soli na ogon...

***Nie soli, tylko kamieni, nie na ogon, tylko na głowę i nie nasypać, tylko narzucać

[podesłała Moira - dzięki ;-)))]

DOMOWE UBRANIE

Link || kategoria: dom i zagroda || 06.05.2008, 09:18 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
W czym chodzicie po domu? Macie jakies dresy, ktore tylko po domu nosicie zeby sie nie bac, ze dziecko nas zabrudzi lub zeby bylo wygodnie? Ja chodze w dole od dresu, ale slyszalam zdanie dwoch dziewczyn, ze dres jest zly, bo one szczuple gdy chodzily w dresie to brzuch im zaczal "wylazic" i przestaly nakladac dres a zaczely spodnie dzinsowe, ktore jakby uciskaja brzuch i czlowiek przez to wciaga brzuch.Czy wy macie tez takie odczucia?I czy czasem chodzenie w domu w dresach nie pokazuje nas w oczach meza za nieatrakcyjne?

FORUM CHĘTNIE SIĘ ZWIERZA:
***ja to nawet czasem nago chodze ,wtedy dla męża jestem bardzo atrakcyjna

***Ja tez z reguly chodze po domu nago. Caly dzien musze nosic te niewygodne szmaty, to chociaz w domu to sobie odbijam. Najlepszej z Zon raczej to nie podnieca, tylko wprowadza w swiateczny nastroj - spiewa jakies koledy. "Oj,maluski, maluski", czy cos takiego :) Inna zabawna obserwacja Najlepszej - zaluzje zaslaniam tylko jak jest mi chlodno i chodze w gaciach i koszulce. Na golasa nigdy o tym nie pamietam :) Pewnie sasiadki z naprzeciwka juz mnie ochrzcily "ugly naked guy" :)))

***Ja chodzę w peniuarze na gołe ciało skropione perfumą fhrancuską. I w szpilkach z pomponami.

***ja chodze owinieta folia plastikowa do zywnosci, wtedy moj brzuch nie ma szans uciec w zadna strone....

***ja nie chodze po domu tylko sie czolgam zeby sie brzuch wciagal

[podesłała baby montana - dzięki :-))))]

LATAJONCE DZIECI W RAJTUZACH NA ŁBACH

Link || kategoria: dom i zagroda || 07.04.2008, 11:29 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Mam dwóch dzieci (syn 8 lat) i (córka 10 lat) W zime noszom rajstopy pod spodniami, jak pszyjdom do domu to sciongajom spodnie i tylko w tych rajtuzach latajom. Myślałam że to jest normalne, ja niekiedy sama tylko w rajstopach hodze w domu. Ostatnio mój nowy facet powiedział że to jest głupio jak dzieci w rajstopach latajom i wstyt jak pszyjdom goście. Czy ma on rację? Co takiego widzieć dziecka w rajtkach? Jak wasze dzieci latajom w domu?

FORUM DORADZA ŻYCZLIWIE:
***MOJE NIE LATAJOM bo mi bych szkoda lampuw było. hodzom w bótah czyli w pantoflah-ale jak im pozwolić to boso by hodzili.ja hodze boso bo lubiem a wrecz koham boso lotoć. ino muj tez nowy facet powiedzial rze dla ih zdrowia lepiej jak bedom w papótah po domó gonić bo horowite som. tylko jo mom panele zimne. jakbyk tak dywon jaki pokłasc na glebe to by morze im pozwolic na boso a tak to nie. ino jo se lubiem na boso rajcować

***W senniku staroindyjskim stoi: "widzieć dziecka w rajtkach" - zostaniesz trollem i będziesz mieć latajonce dzieci.

***Do piatego roku życia goło i boso (takze po dworzu). Potem po domu w rajtkach, majtkach, byle czym i bez byle niczego. Teraz ma 16, to tylko stópki bose, poza tym sie przyodziewa.

***Moje dzieci (troje młodszych, bo 15latka ostatnio się burzy) chodzą po domu w rajstopach na głowie. Mamy w domu chłodno (drogi opał), a czapki stosujemy tylko na zewnątrz. Rajstopy na głowie sprawdzają się super, tylko właśnie najstarsza nei chce nosić, bo twierdzi, że potem ma oklapłe włosy. Traktuję to jako bunt nastolatki, bo przecież to zupełnie nieracjonalny powód

***No coś Ty, nie przejmuj sie gadaniem faceta! Wyraźnie widać, że on to mówi przez zwykłą zazdrość! Cóż może być dziwnego w lataniu po domu samych rajtkach;-) Koniecznie namów faceta, niech przyłaczy się do Was i też polata w rajtkach razem z Wami. Jeśli nie ma swoich, pożycz mu własne. Powinno mu się spodobać:-))))

***A ja se myśle żeby kumortowo po chałpie biegac to i babskie majciochy wystarczo. Elastyczny krój, fason blisko ciała. Ja se myśle co by se transplantacje pośladków pierdyknąc to cała rodzina by mogła w jednych majtach pomykac.

WYLAŁ TEŚCIOWEJ ZUPĘ ... BĘDZIE RZEŹ ;-)

Link || kategoria: dom i zagroda || 15.02.2008, 20:21 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Ratunku!!! Wylałem teściowej zupę! Chciałem dobrze. patrzę, a stoi obok zlewu garnek z jakąś szaroburą breją. zamieszałem łyzką i i jakieś farfocle powypływały.Myslałem, że garnek jest zalany wodą, żeby łatwiej było zmyć. Zawartość była zimna, nikogo nie było w chacie, więc poszedłem z tym do kibla i w kanalizację poszedł gar zupy... o cholewa, myslę sobie...

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***w żadnym wypadku nie mów że wylałeś do kibla. mów że zawadziłeś i się rozlało. macie psa? na psa zwal! nie macie- kup!

***> Chciałem dobrze. patrzę, a stoi obok zlewu garnek z jakąś szaroburą breją. >zamieszałem łyzką i i jakieś farfocle powypływały.

Z opisu sądząc - krupnik. A ty myślałeś, że zupa to tak się mieni, jak ciuchy na Dodzie?

> Zawartość była zimna

Uważasz, że zupa sama z siebie utrzymuje wysoką temperaturę? Błąd. Trzeba ją w tym celu umieścić na kuchence i kuchenkę włączyć. Nie wiedziałeś?

***No to klops.Dostaniesz lanie jak byk,na zasadzie... bo zupa byla za slona.zrobiles gorzej, bo nie przesoliles ,ale wylales .Ojjjjjjjjjj.Nie przyznawaj sie. Udawaj ze nic nie wiesz o jakiejs zupe,lub szybko gotuj nowa

PRZEKLĘTE MIESZKANIE

Link || kategoria: dom i zagroda || 06.02.2008, 09:28 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
Witam i prosze o poradę. Jestem po rozwodzie, mój partner życiowy również. Mieszkamy teraz w moim mieszkaniu, które kupiłam jeszcze razem z moim byłym mężem (ja go spłaciłam i tu zostałam). Problem polega na tym, że miejsce to stało sie jakieś takie "martwe", albo obdarzone złą energią... NIc tu nie wychodzi i nie utrzymuje się: kwiatki (które rosną wszędzie) żółkną i usychają, rybki po kolei wszystkie zdychają (pomimo bardzo dużego zaangażowania w pielęgnację), my się cały czas kłócimy i generalnie jakoś tak wionie pustką i czymś niefajnym z tego mieszkania. Zaczęłam myśleć, ze to albo mój były mąż albo była żona mojego TZ
przekleli nas albo ten dom... Pomóżcie, czy jest jakaś mozliwość odwrócić to? Obronić się? Natchnąć nasze mieszkanko dobrą, pozytywną energią?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Zla energia? OMFG!

***Wiecie, ktory mamy teraz wiek?

***tylko obraz krwawiącego Serca Pana Jezusa i krucyfix nad drzwiami

***1.Zatrudnijcie architekta wnetrz.
2.Omowcie z nim projekt, powiedzcie mu co sie wam nie podoba. (proporcje, kolory, materialy, oswietlenie, to wszystko moze na nowo ozywic wasz dom)
3.Zrobcie generalny remont, wyprowadzcie sie w tym czasie gdzies indziej, odpocznijcie.
4.Kupcie kwiaty doniczkowe, kota, psa, rybki, papuge, zrobcie sobie dziecko :)

***> 1.Zatrudnijcie architekta wnetrz. itd.
To później; w pierwszej kolejności jest tu zajęcie dla psychiatry:)

***Proponuję przejść się po tym mieszkaniu i w każdą ścianę walnąć głową o ten rzekomy "zły" mur i zastanowić się dlaczego rozpadło się małżeństwo,dlaczego kwiatki nie rosną, dlaczego nam głupoty do głowy przychodzą.Może po takiej terapii być najpierw potrzebny chirurg ale w następnej kolejności na pewno psychiatra...

[podesłał(a?) weak and powerless - dzięki :-))))]

RODZICE WYSYŁAJĄ DZIECI DO PIWNICY PO ZIEMNIAKI...

Link || kategoria: dom i zagroda || 05.02.2008, 09:59 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Pamiętam pierwszą taką wyprawę, trwała z pół godziny, a do domu przyniosłem
trzy ziemniaki (dla mamy, taty i siebie)


FORUM SIĘGA W GŁĄB PAMIĘCI:
***Dziecko idzie do ciotki po umówiony schab, a przynosi sadło (era braku nawet
zwykłych telefonów). Nie pytajcie jak to zrobiłem. :D

***Ja się absolutnie nie dawałam wysłać do piwnicy. Darłam się, że tam
straszy i żądałam aby ktoś poszedł ze mną. Wobec absurdalnosci
takiego wyjścia do piwnicy chodził mój brat, sam.

***Ja do piwnicy też nie, ale kiedyś mama wysłała mnie po ocet. Sklep
był całkiem blisko, ale i tak zapomniałam co miałam kupic. Wróciłam
na podwórko i krzyknęłam: mamo!!! Gdy mama ukazała sie w oknie (III
piętro) krzyknęłam: Co mam kupić ocet, czy spirytus?

***:D Ja do dzisiaj nie chodzę do piwnicy sama :DD Ale bardziej ze względu na to,
że mogłabym jakiegoś szczura spotkać...
BTW ostatnio to była żaba

***Brzydziłam się pająków i stonóg, więc ziemniaki nabierałam wbijając w nie długi nóż (nie wiem co on robił w piwnicy) i zawsze przynosiłam takie dziurawe, czasem nawet na wylot.

***Mnie wysłano do kwiaciarni po kwiaty na imieniny mamy. Dali mi banknot 5000 zł (z Chopinem). Efekt? Wydane mnóstwo kasy, bo widać wydawało mi się mało (do wydania) - bukiety, pojedyncze kwiaty. Ofiarodawca miał niewyraźną minę, kiedy przyszłam z resztą i kwiatami :D:D:D

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2017
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(161)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(131)
różne(241)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl