Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

POTWORSKI I CUKIERNICZKA

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 18.06.2013, 13:30 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Co to znaczy "robic za cukiernicznkę"?
Nie wiedziałam, gdzie zapytać, wiec pytam tutaj. Znalazłam właśnie w logach mojej córki na gadu gadu, jak się chwaliła koleżance, że na imprezie "robiła za cukierniczkę". Nie wiem co to znaczy, ale czuję, że to coś złego.


POTWORSKI UŚWIADAMIA:
***Robić za cukierniczkę=wspólnie przygotowywać kiszoną kapustę. W dawnych czasach kawalerowie przychodzili do panien latem na podwórko z beczką kapusty przebrani np za kozła i pukali w okno. Jak się pannie kawaler podobał to wystawiali beczkę na podwórze i właśnie robili za cukierniczkę=ściągali buty i udeptywali kapustę. Zazwyczaj panny śpiewały przy tym ludowe piosenki, haftowały lub smarowały pajdy chleba smalcem. Kawalerowie zaś obdarowywali panny drobnymi upominkami=szyszki, jaja, martwe borsuki.
Dzisiaj ten rytuał pozostał nie zmieniony z tą różnicą, że się nie ubija tylko kisi i nie kapustę tylko ogórka.

[podesłał anonim w komentarzach - dzięki i następnym razem na maila poproszę ;-)))]

[LINK do całej rozmowy]

POTWORSKI I ZAJĘTY CHŁOPAK

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 27.07.2010, 17:08 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
czy sa jakies standardowe zachowania po ktorych widac ze chlopak jest zajety??? czy to prawda ze jak ma dziewcyzne to sie nie rozglada nigdzie na boki, tylko prosto przed siebie dazy do celu? i nie interseuje go co sie dzieje kolo niego?

dajcie znac co myslicie!


POTWORSKI RADZI:
Jeśli masz upatrzonego chłopca=poczęstuj go kruchym ciastkiem z nadzieniem=chłopak zajęty po prostu zjada ciastko, chłopak bez dziewczyny odrywa najpierw tą kruchą część i wylizuje nadzienie, a potem zjada tą drugą kruchą część. Alternatywnie zaproś chłopaka do parku na karmienie kaczek i pilnie obserwuj jak chłopak daje bułkę kaczce=jeśli skubie wielkie kęsy to znaczy, że jest zajęty. Chłopak, który mocno rozdrabnia bułkę i rozrzuca okruszki podobnie jak stary Boryna siał zboże=ani chybi jest wolny i możesz się za niego brać.

[podesłał W. - dzięki ;-))))]

POTWORSKI I GRY ONLINE

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 16.06.2010, 10:05 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
Mam prośbę, żebyście podpowiedzieli mi co robić.

Od dwóch i pół roku jesteśmy razem, w tym czasie mój N. przez prawie półtora roku nie pracował. Siedział przed kompem i grał w onlinówki, przeglądarkowe gry. Zabierało mu to dużo czasu, często (średnio raz na miesiąc) się o to kłóciliśmy.

Od razu zaznaczę, ze nigdy nei chciałam, żeby w te gry przestał grać, bo to by było bezsensowne, skoro lubi (jakby mi zabronił całkiem czytać książki to bym się wściekła), ale żeby ustawił sobie jakoś priorytety.

Onlinówki to gry, w których trzeba coś "przekllikać" w odpowiedniej kolejności o odpowiedniej godzinie. Czasem jest to 17, czasem 6 rano, a czasem 2 w nocy. Najgorzej u niego jest z The West. Poza rozbudowywaniem postaci, gracze umawiają się na bitwy między fortami, które trwają około godziny, najczęściej wieczorami. Zatem N. przychodzi z pracy, nie zdejmując butów, siada przed lapem i przeklikuje (gier ma kilka). Jak proszę, żeby zdjął buty, to warczy, że przeszkadzam. Tylko, że to ja potem sprzątam syf z podłogi, a nie on, bo on
nienawidzi sprzątać. Klikanie, klikanie, w międzyczasie wrzucenie AXN na tapetę, klikania ciąg dalszy. Oprócz samej gry w The West jest forum gry, forum zewnętrzne gry na jakimś serwerze, a dodatkowo czat i gg. Ci ludzie siedzą tam naprawdę non stop... a N. tak często jak tylko może (nie jest się w stanie obudzić o 8 sam do pracy - O 8!!!!! nie na 8 - ale żeby przeklikać to o 6 sam się zrywa). Ostatnio do czatu podczas bitew dołączył czat na głośnikach. Kilka osób nadaje rozkazy dla innych, zamiast je pisać. Rozumiem wygodę, ale...

Nie mogę patzreć na tę grę. Głównie latego, że N. poświęca jej tyle czasu, że już mi ją całkiem brzydził, a także dlatego, z e już tyle razy była awantura przez nią. Ostatnio jak podczas przyjemnego wieczoru N. musiał przerwać i zamiast nadal zajmować się nami, poszedł przeklikać, po czym za chwilę wrócił i zdziwił się, że przestałam mieć ochotę...

Wczoraj miałam wolny dzień, dziś miałam wziąć urlop na jakąś zaplanowaną wycieczkę, jutro wolne... Kupiłam wczoraj wino nasze ulubione, kilka ulubionych przez niego rzeczy, mając nadzieję, ze odprężymy się po całym tygodniu, ale nie, czekał mnie wieczór z The Westem. Do godziny 22 gadał z głośnika jakiś facet, w dodatku nie potrafiący poprawnie mówić po polsku, co doprowadza mnie do szału. A jak powiedziałam, ze już nei mogę tego słuchać, to N. stwierdził, że zaczyna mieć tego dość i że focha strzelam. Rano o 6 zadzwoniłam do pracy po urlp (wycieczka), a N. wstał o 9, nie odzywając się prawie słowem, po czym zawiózł mnie i rzeczy do mnie (wywoziłam już niepotrzebne rzeczy od niego do rodziców) i pojechał w siną dal do kumpla. SMSem mi napisał, że wycieczka by była, ale nie umiem być miła więc nie będzie. I że nie ma ochoty ze mną rozmawiać.

Poczułąm się jakby mnie traktował jak 3letnie dziecko - jak jest niegrzeczne to nei pójdzie na huśtawki. No i kolejny raz gra okazała się ważniejsza niż rzadkie ze względu na moją pracę wspólne spędzenie wieczoru. Facet ma 33 lata, a zachowuje się, jakby miał 8 i dostał pierwszy komputer na komunię.

Co ja mam zrobić - bo nie mam siły na to, nie chcę, zeby przestał grać, skoro lubi, ale żeby zachował jakąś logikę w tym co robi. Wkurza mnie jak wracam trzy godziny później od niego do domu po 12 h pracy, a on nawet nei wyjął mięsa z zamrażalnika na obiad, bo po co, przecież trzeba było przeklikać. O sprzątaniu nie ma mowy, o zrobieniu zakupów często też nie, bo jest bitwa, on musi być, a sklep ma jakąś tam godzinę zamknięcia.

Czy rzeczywiście przesadzam, bo gry to gry i już, czy da się coś zrobic czy już nie? Kiedy mu mówię, że zachowuje się jak uzależniony to się wścieka i mówi że nie, nie zaciągnę g na terapię, a teraz już mói o kupieniu PS3 albo XBOXa, naprawdę się tego boję. Zaczynamy myśleć o ślubie i dziecku, ale boję się strasznie, zwłaszcza dziecka, że zostanie wszystko na mojej głowie, bo "mam bitwę"

Bardzo proszę o pomoc i dziękuję za rady.


POTWORSKI WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
[potworski] Dziękuj ku... opatrzności, że ci się taki fajny facet trafił. Mogłaś przecież trafić np na zawodowego kilera=wtedy np wracasz z roboty, otwierasz zamrażarkę żeby wyciągnąć mięso na mielone=a tam obcięta dłoń denata. A tak - masz spokój-tu klik, tam klik, a ty wtedy spokojnie możesz sobie w tym czasie obciągać winiaka, albo postawić pasjansa.

[podesłał Łosoś Norweski - dzięki ;-))))]

STRIPTEASE Z ANTENKĄ

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 14.03.2010, 12:22 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Striptease przydomowy- pytanie
Nie, nie o piosenke chodzi, wiem ze to juz bylo. Chodzi mi o to, w czym taki show sie zaczyna? W co sie ubrac na poczatek, zeby latwo bylo to zzuwac?


FORUM I POTWORSKI RZUCAJĄ SWOJE PROPOZYCJE:
***kalosze łatwo się zrzuca
a od góry eee, beret z antenką?

[potworski] Właśnie sobie wyobraziłem striptease w wydaniu domowym na tle meblościanki z bodzia, drzwi od łazienki albo szafy z komandora w rytm empetrójek płynących z kolumienek podłączonych do laptopa=zanim by mi generalissimus zareagował to chyba bym pierdolnął ze śmiechu.

***Masz złe warunki :P
W kuchni by można, przy obiedzie (my jadamy obiad o 19), w stroju pokojówki

[potworski] Świetnie. Super erotyczna atmosferka. Do tego jeszcze w tle głos Kamila Durczoka prowadzącego Fakty i sąsiad, który piętro niżej kuje ściany.

***Czy tylko ludzie zamozni, nieposiadajacy mebloscianek i przetartych tureckich dywanow maja prawo do erotycznych wygibasow, bo przeciez w mniej wysublimowanym wnetrzu nie przystoi krecic tylkiem?

[potworski] Szukałem w konstytucji i nigdzie nie ma zapisu mówiącego, że prawo zakazuje ci kręcenia tyłkiem w przedpokoju, zatem nie wiem skąd ta sugestia.

[autorka] Mebloscianki niestety nie ma, ale moze wykorzystam inne elementy umeblowania.

[potworski] Może np włącz pralkę na 40 stopni i niech sobie z cicha szumi tworząc przesyconą erotyzmem atmosferkę?

[autorka] Nie bede mu sie w domu rzadzic, z reszta wystarczy ze lodowka wydaje dzwieki jak zlekniony golabek

[potworski] Super=taką lodówkę można fajnie wykorzystać do erotycznych gierek. Możecie np odegrać scenkę, że jesteście na Kamczatce gdzie ty zostałaś zesłana
do pracy za spekulacje wieprzowiną w Obwodzie Mohylewskim, a on nazywa się Dymitr Kapustin i jest Ludowym Komisarzem, który się w tobie zakochuje podpatrując cię jak nad zamarzniętą rzeką golisz włosy pod pachami wieczkiem od konserwy rybnej.

[podesłał roman - dzięki ;-)))))]

POTWORSKI I KOBIETY

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 06.02.2010, 14:56 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Co sprawia, że skreślacie kobiety po pierwszej lub kolejnych kilku randkach?

POTWORSKI SIĘ UZEWNĘTRZNIA:

[potworski] Na pierwszej randce odpada kobieta, która:

- ma na strychu fermę tchórzy=są to zwierzęta, które śmierdzą przeokropnie, a
poza tym w chacie byłby wieczny hałas, przez co nie mógłbym w spokoju oglądać
Tańca z Gwiazdami

- lubi kiełbasę lisiecką, bo ja też lubię i byłby ciągle konflikt o to kto zje
ostatni kawałek. A wiadomo=od konfliktu do konfliktu i związek się potem
rozpada=jest płacz i zgrzytanie zębami

- zdecydowanie odpada kobieta, która wyglądem przypomina flaminga, bo te ptaki
jakoś specjalnie mi się nie podobają

- skreślam również kobiety słabe fizycznie=co to nawet jak po torebkę sięgają to
stękają. Dlatego też na pierwszej randce robię taki test, że wręczam dziewczynie
worek kartofli przewiązany kokardą jako romantyczny prezent i sprawdzam jak ona
sobie daje radę z niesieniem=czy stęka, czy narzeka, czy dzielnie targa a na
końcu do tego robi mi z nich jeszcze pyszne frytki

[podesłał Łosoś Norweski - dzięki ;-))))]

PROBLEMY Z PAMIĘCIĄ

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 04.02.2010, 13:55 || Komentarze (19)


POST NA FORUM:
Czego nie jesteście w stanie zapamiętać? Lub co się wam zawsze myli. Ja nie mogę nigdy zapamiętać, czy mam iść do toalety z kółkiem, czy może z trójkątem.

FORUM SIĘ ZWIERZA:
[potworski] Np nie pamiętam co wpieprzałem na śniadanie 3-go marca 1984 roku. Mało tego - nie pamiętam, czy w ogóle jakieś śniadanie było, czy np zadowoliłem się tylko kefirem.

***Roznicy miedzy netto a brutto.

[potworski] To akurat proste=oba słowa różnią się pierwszymi dwoma/trzema literami=wspólne mają tylko ostatnie trzy litery. Dlatego też następnym razem jak nie będziesz wiedzieć jaka jest różnica=zakryj np linijką lub chusteczką trzy ostatnie litery i łatwo się połapiesz.

***Czasem mam problemy z odróżnieniem lewej ręki od prawej. To znaczy, jako leworęczny uważam, że moja lewa ręka to prawa, a prawa to lewa. I żadne krzyki i płacze nie przekonają mnie, że prawa jest prawa, a lewa jest lewa.

[potworski] Akurat to też jest proste=prawą rękę od lewej można odróżnić na podstawie tego, że lewa ręka ma kciuk po prawej stronie, a prawa odwrotnie.

[podesłał Łosoś Norweski - dzięki ;-))))]

PUPA PORWANA PRZEZ OBCE CYWILIZACJE

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 30.10.2009, 15:23 || Komentarze (23)


POST NA FORUM:
Pupa mnie swędzi
Jak w temacie.24 godziny na dobę,szczególnie w okolicach odbytu.Owsików nie mam,seksu analnego nie uprawiam,proces defekacji odbywa się regularnie każdego poranka ok godz 7 rano.Myję się regularnie.Wiecie co to może być?


FORUM UŚWIADAMIA:
***> seksu analnego nie uprawiam

To może zacznij

[potworski] Zostałeś porwany przez obce cywilizacje, które wszczepiły ci w dupę nadajnik chcąc poznać twoje myśli=robisz za królika doświadczalnego=hahaha. Jako, że te cywilizacje nie do końca rozgryzły tajniki ludzkiej anatomii - to pomyliła im się dupa z głową. Teraz z nadzieją śledzą wykresy na swoich monitorach a tam prosta linia, która wzdryga się tylko raz dziennie. Tym sposobem te cywilizacje mają niezłą polewkę z ludzkości sądząc, że myślimy tylko przez 15 sekund o 7.00 każdego poranka.

***potrzebna pilna wizyta u lekarza....

[potworski] A co ja ci kur#a na to poradzę? Jestem potworski a nie Doktor House.

***Ja nie wiem, ale jacyków na 100% bedzie wiedzial.

***rowek przejedź kilka razy szczotką drucianą - intensywnie zaabsorbujesz się czymś innym i przestaniesz trollować

[autor] Chyba już doszedłem co to jest.Czytałem artykuł na temat szkodliwości kolorowych,pachnących papierów toaletowych które nasączane są chemicznymi sunstancjami zapachowymi.Powodują podraznienia a nawet raka odbytu.A ja od lat stosuje tylko rumiankowy ,pachnący papier.Dziękuję wszystkim za tak wnikliwą analizę mojego przypadku:)
I apel do narodu: STOSUJCIE TYLKO SZARY PAPIER!!!

[podesłała Reddry - dzięki ;-))))]

JOPOWA WRÓCIŁA!!! I SZUKA KSZTAŁTU CEN

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 18.07.2009, 08:39 || Komentarze (13)


JOPOWA PISZE POST NA FORUM:
Jakie sa w Polsce ksztalty cen wypoczynkow? Mam na mysli takie: sofka i do tego albo 1 fotel taki z wysunieciem na nogi i jeszcze taki dubble fotel , albo z dwiema fotelami. Skorzane lub tapicerowane. Jakie to sa ceny? Tak okolo,chce to przeliczyc na Eruo. Dziekuje

FORUM RZUCA SIĘZ POMOCĄ OCIERAJĄC ŁZY WZRUSZENIA:
***Ksztalty cen wypoczynków są nastepujące: owalne, podłużne, w kształcie stożka a czasami (w przypadku skórzanych wypoczynków) bywają tez prostokątne

[JOPOWA] Wiem ze sa takie wymyslne i fikusne,ael mi chodzi o taki zwykly wypoczynek,najzwyklejsza forma,zadne owalne

***Ale ty wez jednak przemysl ten w ksztalcie stożka....wiesz, takie ksztalty potrafią wzniesc na wyzyny a czasami nawet na inny poziom swiadomosci moze w trakcie ogladania "klanu" na takiej kanapie dopatrzysz sie obcego w Rysku z Klanu?

***Chryste, a jakie sa ceny samochodow? tak mnie nurtuje, moze ktos wie? chodzi mi o taki 4 osobowy, duzy lub maly, w kolorze czarnym

***Czerwonych ceny znam, ale czarnych to nie

***Tak od 300 do 100 000 zł Przelicz se na euro.

[JOPOWA] Takie sa roznice??jestem zaskoczona,ale takie przecietne,w sklepie zwyklym, to jakie sa

***A cena ma ksztalt?!

[JOPOWA] Czepiasz sie slowek,przeciez wiesz o co chodzi chodzi mi oto jak sie ceny ksztaltuja, nie potrzebnie

***Jopowa, nie wkurzaj sie, napisz spokojnie o co ci chodzi, poprawna w miare polszczyzna. ceny zestawowe wypoczynkowych w Polsce ksztaltuja sie od 1500 do 50.000 w zaleznosci od: modelu, firmy, materialu, kraju pochodzenia, nazwiska projektanta....

[JOPOWA] Myslalam ze ceny ksztaltuja sie na jednym poziomie,ze nei sa az takie rozne.Pytam o takie zwykle wypoczynki,ze kupuje je sobie taka zwykla rodzina nie zadni bogacze. Dziekuje ci za twoja odpowiedz czyli najmniej to jest 1500 zl--

***A z jakiej planety do nas piszesz?

[JOPOWA] Dobre! dobre! usmialam sie. z ziemi oczywiscie

***Ale nie z tej ziemi?

[JOPOWA] Nie z polskiej ziemi

***Jopowa, napisz prosze, czy w koncu problem syna, ktory nie jest twoim synem a synem twojego meza i jego bylej zony, ktorych Ty nie uznajesz za malzenstwo sie rozwiazal?

[JOPOWA] I to pamietasz? myslalam,ze tu jest tyle osob w internecie,ze pamieta sie tylko przyjaciol i bliskich. Per jezdzi juz trzecim samochodem.Pierwszy kupilismy mu razem,drugi juz sobie sam zarobil i dolozyl ze sprzedazy tamtego,a trzeci tak samo, jeszcze dolozyl samodzielnie zarobione pieniadze.Ma teraz terenowy samochod,bardzo ladny i ciekawy,nienowy,ale dlqa mezszcyzny to jest dobre,on sobei umie sam przy nim wiele zropbic. nasze meble juz wymagaja wymiany.jeszcze mamy wypoczynek,ale te brzegi sa juz takie wyswiecowane,duzo tez Tomek zniszczyl - raz naprzyklad sam zapalil zapalke i sie wystraszyl i ja upuscil na wersailke,co spowodowalo wypalenie dziury zanim przybieglam.juz naprawde niemozemy tak mieszkac, niechodzi tylko o wsytd przed ludzmi,bo wiele osob do nas az tak nie pzrychodzi,ale juz ja sama sie zle czuje w takim otoczeniu.Juz czyszczenie nic nie daje a nawet pogorsza,razem z brudem sciera sie ta wypuklosc wzor materialu.Chcemu kypic i pojechalismy do kilku sklepow meblowych,zobaczylam ceny i sie przerazilam.A jak rozmawialam z kolezanka z polski,ona tez sie przerazila tymi cenami ktore jej powiedzialam,powiedziala: Co ty, to u nas jest polowe taniej. Ale ja nie wiem czy ona wogole byla,bo to co piszecie to wcale nie jest taniej!

***A moze daloby rade wyciagnac kanapy ze starego samochodu Twojego syna ktory nie jest twoim synem , a synem twojego meza z poprzedniego malzenstwa ktorego ty nie uznajesz. To on ma na imie Pier, tak? Pier, czy Pierre? To jest bardzo isttne w tej sprawie, wiec prosze o szybka odpowiedz.
Napisze ci tak popredko o co mi chodzi. Wiec moze Pier, a moze Pierre posiada ten stary samochod ktory mial byc mieszaniem za ktore zaplacil Twoj maz. Jezeli ma ten samochod, to mysle ze najlepszym rozwiazaniem nbedzie wyciagnac z niego kanapy i wstawic do salonu. Przynajmniej nie bedziesz miala stracha, ze ci Tomaszek nowe drogie kanapy podaplil w czasie zabawy zapalkami. Dla niewtajemniczonych: Tomek to nie jest Pier. Tomek to syn jopowej, ktorego jaknajbardziej uznjae i uznaje go takze jej maz, ktory ma syna piera z poprzedniego malzenstwa, ktorego to nie uznaje jopowa. Dziecka meza z pierwszego malzenstwa tez nie uznaje, ale sie rzecz jasna cieszy, ze jest.

dobrą nowinę przyniosła Ciama - dzięki Ci, dobra kobieto!!!!


POTWORSKI I KAPITALNA HISTORIA

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 03.07.2009, 09:23 || Komentarze (16)


POST NA FORUM:
Tym razem ja o facecie. Wyjechał do rodziny. Wraca jutro. Rozmawiamy sobie na gg i on daje do zrozumienia, że się stęsknił cieleśnie. Na nieszczęście jutro nie będziemy się mogli sobą od razu nacieszyć, bo od razu po jego przyjeździe musimy udać się na jakąś godzinkę lub półtorej do jego siostry (nie ważne, o co chodzi, zobowiązaliśmy się juz wcześniej że wpadniemy i jej pomożemy).
Facet wciąż powtarza o tęsknocie i pół żartem sugeruje, jak mam się ubrać na jego powitanie. Ja przypominam, że czasu będzie tak na minutkę, a on mnie na to uspokaja: "Nie martw się, to nie potrwa długo".

POTWORSKI ANALIZUJE:
Kapitalna historia w iście Hitchcockowskim stylu. Budujesz napięcie faktem, że mąż jedzie do rodziny. Widz myśli - dlaczego pojechał? Dokąd? Do Rawy Mazowieckiej czy do Radomia? Wątek siostry wprowadza element tajemniczości tym bardziej, że nie wspominasz po co jedziecie. Powstają kolejne pytania w głowie widza - kim jest siotra? czy to siostra zakonna? Czy ma na imię Beata? Czy lubi eskalopki drobiowe i czy to ona zabiła Kennedy'ego?
Potem apogeum - wątek melodramatyczny o tęsknocie - widzowie wyciągają chusteczki do nosa i wyją jak bobry, ale na koniec happy end w stylu bollywoodzkim - czyli "to nie potrwa długo" - to zdanie zamyka zgrabną całość i wprowadza nas w nastrój zadumy i wesołej refleksji.
PS. Każdy widz przed seansem powinien zostać wyposażony w obowiązkowy kubeł do rzygania.

POTWORSKI SZUKA KRZYŚKA

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 29.06.2009, 13:13 || Komentarze (25)


POTWORSKI: Muszę pilnie pogadać z Krzyśkiem Cebulą. Wie ktoś gdzie go mogę znaleźć?
PS. Mam nadzieję, że niniejszy wątek nie wyląduje w dziale "wegetarianie".

KRZ.CEBULA: W jakiej sprawie niepokoisz mnie w niedziele?

POTWORSKI: Ty nie jesteś Krzyśkiem Cebulą. Prawdziwy Krzysiek ma inny charakter pisma.

KRZ.CEBULA: Oczywiscie, ze jestem. Kim mam byc? Od czasu gdy ostatnio rozmawialismy poznalem nauczycielke kaligrafii i mam z nia romans. Jak widzisz romans zmienil moj charakter pisma. Czego sobie zyczysz?

POTWORSKI: Nadal nie wierzę. Ale zadam ci kilka pytań kontrolnych. Jeśli dobrze odpowiesz, to znaczy, że jesteś Krzyśkiem Cebulą.
1. Jaką rybę złowiliśmy w 1949 roku podczas wakacji w Kołobrzegu i z czym ją przyrządziłem?
2. Jak nazwałem moją dwumetrową pluszową wiewiórkę i gdzie zawsze stała?
3. Co trzymasz w kredensie w tej szafce drugiej od okna?
4. Jaki jest mój rekord w gumę?
5. Jakie zwierzęta zadomowiły się w mojej łazience?
6. Komu Krzysiek podarował swój zegar z kukułką i dlaczego?

KRZ.CEBULA: TRoche Ciebie pamiec zawodzi.
W 1949 roku nie moglem lapac z Toba ryb poniewaz jeszcze moj ojciec sie wahal.
Gdybysmy lapali to zlapalbysz dorsza.
Wiewiorka glownie lezala, nazywala sie Hermenegilda i miala 182 cm. Masz tendencje do przesadzania.
Szafka juz sie rozpadla i tydzien temu wynioslem ja przed dom.
Twoj rekord w gume jest imponujacy.
W lazience u Ciebie zadomowily sie myszy. Biale.
Zegar podarowalem cieciowi z wdziecznosci, ze wykupil mnie z aresztu. Troche zreszta spieszyl i kukulka chrypiala.
Co teraz chcesz?

POTWORSKI: Blefujesz=wydało się
1. W 1949 roku złowiliśmy makrelę i zrobiłem z niej pierogi ruskie
2. Moja dwumetrowa wiewiórka nazywa się Bronisław Bukowski i stoi na balkonie
3. W szafce drugiej od okna Krzysiek Cebula trzyma zestaw kredek, komplet do badmintona i bujanego konika
4. Mój rekord w gumę to 22 metry (halowy)
5. W mojej łazience zadomowiły się kozice. Często biegają za rurami jak zapalam światło.
6. Krzysiek swój zegar z kukułką podarował sobie samemu z okazji 14-tej rocznicy wstąpienia do harcerstwa

KRZ.CEBULA: Cholera! Najwidocznie rozmawiam z zupelnie obcym czlowiekiem. Chociaz w Kolbergu bywam. Slysze w domofonie glos mojej nauczycielki kaligrafii. Dzisiaj bedziemy cwiczyli wielokrotnie literke "eS". Duza i mala.
Za nieporozumienie przepraszam, powodzenia w poszukiwaniach, krz.cebula (nie ten).



SZKÓŁKA PODRYWANIA IMIENIA POTWORSKIEGO

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 22.06.2009, 09:01 || Komentarze (42)


POST NA FORUM (AUTORSTWA NIEJAKIEGO JARKA):
Co robić żeby nie zostać poderwanym przez kobietę? Kobiety chyba powinny najlepiej wiedzieć, jak powinien zachowywać się przystojny mężczyzna na jakiejś imprezie żeby na drugiej dzień, gdy wytrzeźwieje ;), nie dostać od jakiejś nie za pięknej dziewczyny esemesa w stylu: Jak tam po imprezie? Jestem singlem. Podobno (bosze, będę nieskromny) przystojny. Mało asertywny w stosunku do dziewczyn. Do tego nie potrafię być niemiły (w tym przypadku to chyba problem). Może wydawać się to dziwne, ale taki problem mam od pewnego czasu. Później zawsze muszę się jakoś wykręcać i jest niemiło.
A, jestem hetero i lubię towarzystwo kobiet. Lubię z nimi rozmawiać, ale często po tej rozmowie, wyobrażają sobie zbyt wiele.
Czy ja źle trafiam? Czy są w ogóle kobiety, które trzeba zdobywać?

POTWORSKI BEZLITOŚNIE ANALIZUJE:

Uwaga Uwaga

> Czy ja źle trafiam? Czy są w ogóle kobiety, które trzeba zdobywać?

Panie u panowie witam w szkółce podrywania dziewczyn na forum imienia Potworskiego.
Proszę o pilne notowanie, bo za tydzień będzie z tego kolokwium.
Dzisiaj naszym modelem będzie glos.jarka - powitajmy go brawami.


A teraz wraz z jarkiem chciałbym Wam moi drodzy pokazać jak skutecznie poderwać kobietę na forum.
Punkt 1 - pokazać, że jest się wyluzowanym kolesiem i przy okazji napomknąć, że jest się przystojnym. Dla bardziej domyślnych pań przemycamy ten fakt pod postacią pięknych kobiet, które lecą na delikwenta. jarku prosimy:

> Kobiety chyba powinny najlepiej wiedzieć, jak powinien zachowywać się przystojny mężczyzna na jakiejś imprezie żeby na drugiej dzień, gdy wytrzeźwieje ;), nie dostać od jakiejś nie za pięknej dziewczyny esemesa w stylu: Jak tam po imprezie?

Punkt 2 - pokazać, że jest się wolnym i przy okazji potwierdzić, że się jest przystojnym - w dodatku skormnym i miłym facetem. jarku:

> Jestem singlem. Podobno (bosze, będę nieskromny) przystojny. Mało asertywny w stosunku do dziewczyn. Do tego nie potrafię być niemiły (w tym przypadku to chyba problem).

Punkt 3 - potwierdzić swoją atrakcyjność faktem, że urasta ona do rangi problemu=ciężko się z tym śpi, wystąpują gorączki i nietrzymanie moczu w miejscach publicznych. jarku zademonstruj:

> Może wydawać się to dziwne, ale taki problem mam od pewnego czasu. Później zawsze muszę się jakoś wykręcać i jest niemiło.

Punkt 4 - pokazać kobietom, że jest się świetnym kompanem do rozmowy i można porozmawiać o podboju kosmosu przez rosjan oraz hodowli roślin doniczkowych w warunkach podzwrotnikowych. jarku:

> A, jestem hetero i lubię towarzystwo kobiet. Lubię z nimi rozmawiać, ale często po tej rozmowie, wyobrażają sobie zbyt wiele.

Punkt 5 (kulminacyjny) - pokazać, że potrzebuje się pomocy kobiety, aby poczuła się ważniejsza i potrzebna. jarku - zapraszamy:

> Czy ja źle trafiam? Czy są w ogóle kobiety, które trzeba zdobywać?

Dziękujemy jarku - możesz się ubrać
Mam nadzieję, że pilnie wszyscy notowaliście. W razie gdyby ktoś nie nadążał proszę przeczytać to samo w książce "podrywanie dla opornych", którą można kupić w uczelnianej księgarni. Pamiętajcie o kolokwium.
do zobaczenia jutro

[podesłały Moi i usmiechnieta_zet - dzięki ;-))))]


POTWORSKI I ZABÓJCZE WIRY

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 19.06.2009, 20:30 || Komentarze (30)


POST NA FORUM:
Szukam mieszkania na studia i mam problem. Panicznie boję się gazu w mieszkaniu, mam takie lęki od dawna. Tylko ciężko jest znaleźć pokój w mieszkaniu bez gazu, gaz jest praktycznie na każdym osiedlu :/ Czy naprawdę gaz w mieszkaniu stanowi duże zagrożenie? Proszę napiszcie, że macie gaz i nic Wam się nie stało...

POTWORSKI OSTRZEGA:
Większym zagrożeniem są odpływy w wannach. Podobno np. podczas mycia nóg tworzą się jakieś wiry, które potrafią wciągnąć człowieka żywcem. Sam słyszałem od sąsiadów jak jedna babka, co mieszka niedaleko robiła przepierkę w wannie i na chwilę się zdekoncentrowała (podobno telefon zadzwonił), dwróciła głowę a odpływ błyskawicznie ją wciągnął. Razem z nią wciągnął dwie pary dżinsów, kieckę i koszulę z Reserved. Podobno odpływ działał na tle rabunkowym, ponieważ z portfela zniknęło 130 PLN, karta stałego klienta z TESCO i wszystkie kieliszki z kredensu.


POTWORSKI I WYZWOLENIE KOBIET

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 17.06.2009, 09:25 || Komentarze (19)


POST NA FORUM:
Witam, jak myślicie, czy żona sama na dyskotece z 3 koleżankami stanu wolnego to dobry pomysł??

POTWORSKI RADZI:
Zdecydowanie jej zabroń.
Mam nawet taki pomysł, żebyś przydzielił jej miesięczny limit darmowych minut na samotne wyjścia z domu. Wylicz sobie tak, żeby większość zużyła na zakupy i żeby jej nie starczyło na dyskotekę. Ewentualnie jak przekroczy limit to ma doładowanie za 20 zeta. Aha - i nie rób tak, że jak nie wykorzysta wszystkiego to przechodzą jej na następny miesiąc bo sobie do grudnia uzbiera. Niewykorzystane minuty może sobie wymienić np na długopis albo zestaw do badmintona. 


POTWORSKI. PO PROSTU.

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 16.06.2009, 11:50 || Komentarze (42)


Potworski to forumowicz z forum gazeta.pl. Ten, który ma problem z uzależnieniem od ketchupu.
Niniejszym oświadczam, że dołączam do jego fanclubu, kocham faceta (albo kobietę) miłością gorącą, oddaną i wieczną.
Potworski zasługuje na osobną kategorię. Potworski zasługuje na najlepsze!

Dopiero zaczynam się wgłębiać w dokonania Potworskiego, ale już czuję, że to będą niezapomniane przeżycia....
Sasenka

Na początek niewielka próbka:



POST NA FORUM:

No właśnie, idiotyczny wątek, ale mam takie pytanie..

Co sądzicie o podrywie przez sms?

Zdarzyło się wam Panie wziąć numer do
"faceta marzeń" (skądkolwiek) lub poprosić kogoś żeby się zapytał
waszego "faceta marzeń" czy może wam dać numer do niego? Nawet jeśli
waszego "faceta marzeń" widziałyście rok temu 2x w życiu, ale byłyscie
wtedy w związku a teraz wam się przypomniało o waszym "facecie marzeń"
i że można by coś było..?


A jeśli tak, to co napisałyście? "cześć mój ty "facecie marzeń" umówisz się ze mną na kawę" ? ":-)" i się potoczyło... ??

"cześć, co słychać" ? idiotyczne, co napisać? Co może zaciekawić "faceta marzeń" aby odpisał na sms'a?

pełen idiotyzm.

Jak się takie coś rozgrywa? Czy ja
jestem za stara i brak mi już polotu? czy zbyt trzeźwo myśląca żeby
wiedzieć, że to idiotyzm?




POTWORSKI RADZI:

Zdecydowanie zbyt śmiałe i nachalne. Musisz wymyślić coś subtelniejszego, aby się nie narzucać, bo napisanie sms-a będzie przez niego odebrane jako ingerencja w jego życie. Faceci są z natury płochliwi i delikatni. Żyją w niewielkich stadach, odżywiając się mchem, korą wierzby, pędrakami. Aby go nie spłoszyć musisz być ostrożna. Na początek dawaj mu delikatne sygnały zainteresowania=przez 4-6 miesięcy zostawiaj mu na wycieraczce mały kamyk ze swoimi inicjałami. Może się zdarzyć, że przez parę tygodni nie zauważy, ale jak mu się uzbiera mała górka to zacznie się zastanawiać o co chodzi. Gdy on będzie stał na schodach i się zastanawiał=wykorzystaj ten moment, wdrap się po rynnie na jego okno i zostaw mu na parapecie jakiś przysmak=kanapkę z pasztetową, jajecznicę, ćwikła w słoiku itp.
Kiedy zacznie się oswajać z obcymi ciałami w swoim domu - podrzuć mu jakieś sympatyczne zwierzątko=morska świnka, niewielki borsuk lub mały dzięciołek. Zacznie go wychowywać i po ok. 5-6 latach będzie już na tyle oswojony z naturą, że możesz pokusić się o wysłanie mu gołębia pocztowego z informacją przywiązaną do nóżki. Coś w stylu "lubię cię", albo "to ja - zuzka, pamiętasz mnie? czekaliśmy razem na pekaes koło supersamu?". To jest decydująca chwila - jak się facet spłoszy=musisz zaczynać cały proces od nowa (kamyczki, pasztet i borsuczek). Jeśli się złapie=jest już niemal twoim mężem i możesz szukać sukni ślubnej.

*****

POST NA FORUM:
No wiec wlasnie jestem po rozmowie z facetem konczacej nasz 6-miesieczny zwiazek.( to ten, co jest taki dobry w lozku )
Dowiedzialam sie, dlaczego ma mnie dosc. Otoz dlatego, ze " zawsze kiedy chcial, to bylam , a jak nie chcial, to nie bylam ". Zawsze tez mialam ochote na seks, co jak kiedys twierdzil, bylo moja ogromna zaleta a teraz jest wada. Przeszkadzalo mu to, ze nigdy nie odwolalam spotkania, co on robil dosc czesto. Lubie gotowac i zawsze czestowalam go u mnie tym, co ugotowalam ( jest cudzoziemcem, wiec chcialam tez, zeby sprobowal nieznanych za granica polskich potraw ), a czesto przynosilam mu w pudeleczku salatke jarzynowa itd. To mu przeszkadzalo. Twierdzil, ze nie musial sie dla mnie wysilac, ze nie musial o mnie zabiegac. Wszystko bylo podane na talerzu  gotowe. ( zarcie na stole , ja w lozku )Dla innych dziewczyn rezygnowal ze swoich treningow, zeby z nimi isc do kina, a co do mnie nie czul motywacji. Mowil tez, ze to zachowanie powoduje,ze go irytowalam, ze mial ochote mnie wku...ac, za to, ze jestem taka ulegla.
Ja to widze zupelnie zupelnie inaczej : jak sie umawiam , to przychodze. Odwoluje spotkanie ( z kolezanka, lekarzem, facetem,kazdym czlowiekiem tylko jesli mam bardzo wazny powod i zawsze wtedy przepraszam )To przeciez oznaka szacunku dla tej osoby, nieprawdaz ? Wiem , ze on nie gotuje, nie ma czasu robic zakupow, wiec nie widzialam nic zlego w dzieleniu sie nadmiarem jedzemia z nim. A on to odebral jako wchodzenie w d*
Czy to jest facet - masochista ? Chce kobiety , ktora odwoluje spotkania albo na nie nie przychodzi i nie kiwnie dla niego palcem ? Czy to raczej normalne / typowe a ze mna jest cos nie tak ?


POTWORSKI RADZI:
Widocznie ma wszystko za łatwo. Zrób mu jakieś utrudnienia. Np daty waszych spotkań nie wysyłaj mu smsem, tylko rób krzyżówki albo logogryfy, ewentualnie skomplikowane rebusy.
Do swojego dzwonka od domofonu podepnij przewód wysokiego napięcia. Obiady rób tak jak robiłaś, ale talerza nie stawiaj mu na stole tylko np gdzieś w losowo wybranym miejscu w parku (np pod ławką) dając mu tylko jakąś jedną wskazówkę, kompas i mapę z XIX-go wieku.

*****

POST NA FORUM:
Czy facet może mieć akwarium? Pytam, bo mam. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie czyni mnie to mniej męskim. Albo może całkiem niemęskim i w dodatku nienormalnym. Kiedyś koleżanka w pracy powiedziała mi, że każdy dorastający chłopiec musi przejść przez etap akwarium. Na szczęście ta koleżanka nie wie, że ja wciąż przechodzę ten etap... Z kolei kolega z pracy spotkał mnie kiedyś na mieście, jak szedłem do sklepu zoologicznego po nową rybkę. Tchnięty złowieszczym przeczuciem wytłumaczyłem mu, że rybka jest dla mojego bratanka, który w zeszłym roku miał pierwszą komunię itd. Po czym kolega odrzekł z właściwą sobie szczerością, że myślał, że mi odbiło i że kupuję sobie rybki, a potem w domu wpuszczam do akwarium. No skądże znowu. Z drugiej strony kiedyś był taki amerykański serial kryminalny w telewizji, gdzie jeden z policjantów hodował sobie rybki na posterunku. Bardzo mnie on wtedy dowartościował...
A Wy jak myślicie? Czy naprawdę akwaryści to niemęskie dziwaki?


POTWORSKI INFORMUJE:
Oczywiście, że to gejowe. Wszyscy geje mają akwaria. Tak samo gejowe jest posiadanie zapachowych świeczek, szczotki do kibla, zegarka z barometrem, lampy z Ikei ARSTID, paprotki i drzwi wejściowych w kolorze olchy lub buka.

*****

POST NA FORUM:
Wczoraj sie strasznie wkurzylam. odwiedzil mnie w akademiku kolega bez uprzedzenia. wiadomo jak to człowiek chodzi po domu chodzi. wlasnie zmylam makijaz zalozylam duzy podkoszulek i w zasadzie mialam sie polozyc i troche zdrzemnąć mimo że bylo wczesne popoludnie. a on zaczął komentować ze panokcie mam obdrapane, ze potargana że nie zadbana (niby w żartach ale mi sie przykro zrobilo). jakos udalo mi sie go wygonić ale o polnocy przyszedl sąsiad i tez zacząl truć dupe. czekal az sie wykąpie i wogole nie moglam sie go pozbyc. Macie sposoby na takich natrętów?
dodam ze przez to ze mieszkam w akademiku nie moge po prostu nie otworzyc drzwi. nie potrafie tak komus powiedziec zeby spier***alał chociaż bardzo bym chciala. Dzis moja wspollokatorka jest wkurzona o tego siadada bo spac nie moglysmy bo siedzial. jak powiedziec tym ludziom zeby nie przylazili do mnie jak jestem zajeta albo że sobie po prostu gości nie życzę?
hmm mam chyba jakąś sesyjną załamke bo mieszkajac od 2 lat w akademiku nigdy mi to nie przeszkadzalo i nikt mnie nie nachodzil....

POTWORSKI OFIARNIE POMAGA:
W całym naszym instytucie dwunastu doktorów przeprowadziło na ten temat dwugodzinny panel dyskusyjny, po czym połączyliśmy się z naukowcami z analogicznym instytutem w Osace, który przeprowadził eksperymenty na białych myszkach. Po zreferowaniu prac i wprowadzeniu danych do centralnego komputera poczekaliśmy jakieś 15 minut po czym wyszedł wydruk z odpowiedzią:
"nie przyłaźcie do mnie, jestem zajęta i nie życzę sobie gości"

*****

POST NA FORUM:
Czy zgodzicie sie, ze jest zalezność między upodobaniami kulinarnymi, a charakterem. Ponoć ktoś, kto lubi:
- słodkie - jest prostoduszny i szczery, ale też ciapowaty, tchorzliwy,
- kwaśne potrawy - kapryśny,
- kontrowersyjne smaki - lubi osoba ekscentryczna, najlepiej jak jest to czekolada o smaku paprykowym,
- gorzkie - osoba wikłająca sie w dramatyczne okoliczności,
Popijać ziołami lubią podobno osoby solidne, uczciwe, ale zachowawcze i konserwatywne w poglądach. Wino do obiadu lubią osoby wesołe, z poczuciem humoru i lekkoduchy.

POTWORSKI UZUPEŁNIA:
Ja słyszałem jeszcze o innych zależnościach:
- zioła prowansalskie lubią pracownicy banków średniego szczebla, operatorzy koparek, osoby uczulone na koty oraz wielbiciele Szekspira
- potrawy ostre: są dobrzy w łóżku, ich ulubiony dzień tygodnia to wtorek, mają zegar z kukułką, który spieszy o 6 minut i potrafią zębami otworzyć butelkę z Kubusiem
- potrawy z grilla: interesują się hodowlą drobiu, mają zdechłą paprotkę na parapecie, zalegają z czynszem w spółdzielni i kładą się spać zaraz po teleexpressie
- kuchnia włoska: osoby mające rodzinę w zachodniopomorskiem, mają włosy ze skłonnościami do przetłuszczania się, lubią pstrykać folią bąbelkową, śnieży im Polsat


O KECZUPOHOLIKU

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 09.06.2009, 18:58 || Komentarze (14)


POTWORSKI PISZE POST NA FORUM:

Kobieta mnie uzależniła od pomidorowej. Nie jesteśmy już razem jakieś trzy miesiące. No może trochę więcej, bo na początku marca się rozstaliśmy. Ja jednak ciągle nie mogę zapomnieć o jednej rzeczy - a mianowicie o zupie pomidorowej, którą dla mnie robiła. Z ryżem albo z makaronem - no po prostu wypas. Zawsze taka czerwoniutka, podawana na talerzu w takie niebieskie bohomazy. Czasami podkradałem do słoika i pokazywałem kolegom w pracy to mi zazdrościli takiej kobiety. Sęk w tym, że teraz chyba już drugiej takiej nie znajdę. Owszem - jedna robiła całkiem niezły bogracz, druga - ogórkową, ale to nie to samo - albo za dużo Maggi albo za mało pieprzu. A tam - wszystko było w sam raz. Ciężko mi się chodzi na bazarze wśród straganów z pomidorami i ciężko mi się ogląda Kuchnię z Okrasą. No i co robić?




FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:


***łączę się z Tobą w bólu. Widzisz...pomidorówka to nie wszystko. Jestem kobietą, wiem co mówię. Doprawdy, musisz nabrać do sprawy zdrowego dystansu. Zalecam natychmiastowe przerzucenie się na krem z brokułów. I jeszcze bym Ci poleciła zająć się czymś absorbującym, no na przykład szydełkowaniem, to daje duużo radości.



***A dla czego sie rozstaliscie??? O taka kobiete warto walczyc!! Powodzenia :-)



[autor]
Nadużywałem keczupu. Wiem - to w dużej części moja wina. Często wracałem późno do domu, bo na wieczór umawiałem się z kumplami i oblewaliśmy się keczupem. Czasem wracałem w nocy i ona wyczuwała ode mnie keczup chociaż ja jadłem mnóstwo miętowych gum do żucia, żeby nie rozpoznała - ale ona zawsze wyczuwała. Były z tego powodu awantury, próbowałem się odzwyczaić i w zamian jadłem Majonez Babuni i Musztardę Sarepską, ale dalej mnie ciągnęło do keczupu - Tortex, Pudliszki - te nazwy mnie ożywiały. No i się skończyło - nie wytrzymała, spakowała garnki i chochlę i tyle ja widziałem.



***A nie myślałeś o terapii antykeczupowej w poradni AK (Anonimowych
Keczupożerców)?



[autor]
Byłem. Nawet dwa razy. Ale to jest Chu#nia. Tam sobie normalnie ludzie przemycają keczup i wpieprzają. Taki w saszetkach. Przemycają go sobie w butach albo w książkach - elegancko się mieści. Jedna wielka ściema



***nie prosciej przyznac ze interesowalo cie ogladanie kraglosci tyleczka i rytmicznie poruszajacych sie ksztaltnych, jedrnych piersi gdy sie uwijala robiac dla ciebie pyszna pomidorowke albo ogladnie jej niebieskich oczu patrzacych na ciebie z nad parujacego jedzenia w talerzu :>



[autor]
Nie pamiętam jaki miała kolor oczu, jakie cycki i tyłek. Pamiętam natomiast jak ładnie się zupa przelewała z chochli na talerz i jak wtedy pachniała.



***Zakochać się w innej zupie



***idz do psychoterapeuty,moze tez dostaniesz pomidorowki rownie dobrej?

[podesłał(a?) M - dzięki ;-))))]

BELLADONNA I GORSZĄCE KULINARIA

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 08.04.2009, 14:49 || Komentarze (6)


Coś dla fanów Belladonny ;-). Bella niestety jakby zaprzestała żalenia się na forum (a może zmieniła miejsce?) - wątek jest z listopada 2007 roku.

POST NA FORUM:
[Belladonna] Ach, jak mi przykro!! Ambroży dochodzi do siebie ciałem i duchem a ja usiłuję byc pomocną jak tylko najlepiej potrafię. Ale chyba na niewiele się Jemu przydam. Wszyscy wiedzą co najlepiej służy rekonwalescentowi. Rosół z tłustej wiejskiej kury. Co prawda juz kiedyś w narzeczeństwie z tego powodu były kwasy, więc zamówiłam u znajomego rzeźnika oprawioną już kurę, i przygotowałam Ambożemu bulion. Nawet pochwalił, ale bardzo się rozczarował co do dania głównego. Przygotowałam dziczyznę z rozmarynem, taką jak Ambroży lubi najbardziej. Ale mój ukochany spróbował, zgorszył się i stwierdził, że to co je to nie jst potrawa z rozmarynem. Ze zdziwienia mało nie zemdlałam. Ale Ambroży rzekł: "tak Anno. Nie bądź niemądra To nie rozmaryn. To potrawa z igłami
sosny" Straszną mi przykrość zrobił mój Ambroży. Co prawda w głebokiej
zadumie kupiłam tackę z "rozmarynem" która dziwnie pachniała, ale w życiu bym nie przypuszczała że to sosna. Mój ukochany chyba postradał zmysły!! Chociaż z drugiej strony, powąchałam tę nieszczęsną przyprawę i musiałam przyznać Ambrożemu rację. Ale jedno jest szczęście w tym nieszczęściu: Ambrożemu działają zmysły. W końcu otrząsnął się i wyszedł z tego tarumatycznego stuporu, Alleluja!! Z drugiej strony to wysoce nieetyczne że supermarkety sprzedają sosnę, zamiast śródziemnomorskiego zioła.

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Nie rozumiem, dlaczego nie skosztowałaś przyprawy w supermarkecie zanim ją kupiłaś. Zawsze kupujesz w ciemno?

[Belladonna] Chętnie bym to zrobiła. Ale tym razem skusiłam się na rozmaryn nie w doniczce a w plastikowym opakowaniu tak jak np. rukola. W dodatku wszystko było zaspawane folią. Zgrozą jest kupowanie w Realu

***ale ja nie myślałam, że w donicznce. Trzeba było po kryjomu naciąć folię paznokciem i wydrapać sobie coś do skosztowania

***A Ty zawsze otwierasz w supermarkecie paczki z przyprawami i upewniasz sie co w srodku i czy ma odpowiedni kolor..Otwierasz tak z 4-5 paczek po czym wychodzisz z kolejna ale zamknieta.

***dokładnie tak robię, chyba mnie spotkałaś

***Urzekła mnie Twoja historia...

***na Twoim miejscu wzięłabym resztki tego quasi-rozmarynu, poszła i pizd.. kierownikowi reala między oczy. toż to zgroza i oszustwo- paragraf jakiś by się na to znalazł! szczęście w nieszczęściu, że ambroży taki wrażliwy i zwęszył podstęp, a gdyby tak zjadł i mu zaszkodziło?! straszne. nikomu nie można w dzisiejszych czasach ufać- nikomu!

BELLADONNA I ALTER EGO AMBROŻEGO!

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 08.12.2008, 20:36 || Komentarze (12)


[wątek jest sprzed roku, a ja dopiero dzisiaj go znalazlam... wstyd i hańba, wiem, ale jak zawsze warty czytania!]

POST NA FORUM:
Ostatnio wprost nie poznaję mojego ukochanego. Ale od początku. Ambroży jeszcze przez kilka dni nosi gipsowy opatrunek, którego dorobił się wbijając w ścianę gwóźdź i doznając groźnego upadku z krzesła. Przez ten miesiąc był przygnębiony i osowiały, nie mógł grać na fortepianie, a przecież muzyka to jego życie. Starałam się ukoić jego zgryzoty jak mogłam najlepiej. Ambroży trochę komponował, żeby jakoś zabić czas ale nie był sobą. Na ogół opanowany i stateczny mężczyzna nagle zaczął zachowywać się jak podrostek. Zaczął słuchać głośno muzyki i to nowoczesnej, nie klasycznej w żadnym wypadku, przestał się tak schludnie ubierać choć zawsze dbał o wygląd nawet gdy pracował w domu. Twierdził, że muzyka zasługuje na piękną oprawę a niechlujny wygląd to zwykły brak szacunku dla ręki która nas karmi. Zaniedbał nawet wizyty u manikiurzystki oraz co akurat zrozumiałe ze względu na ten okropny gips ćwiczenia w fitness kulubie. A najgorsze zdarzyło się zeszłej nocy w sypialni. Ambroży zaproponował abyśmy nagrali i wspólnie obejrzeli nasze igraszki. W dodatku chciał się kochać w nieprzyzwoity sposób. Oczywiście odmówiłam, ale Ambroży był bardzo pobudzony i gwałtowny w swoich dążeniach do szczęścia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, przecież jesteśmy małżeństwem, gdyby nie fakt, że takie rzeczy są kompletnie do niego nie podobne. Gdyby Amroży miał 20 lat nie byłoby w tym nic złego ale on dobiega 40-tki. Ambroży zawsze był romantyczny nasze amory odbywały się zawsze w eleganckiej oprawie przy blasku świec. Był delikatny i wyrozumiały a tu nagle taka nieoczekiwana zmiana!!Już nie wiem co mam myśleć, przecież nie brak mu niczego w życiu, twierdzi że jest szczęśliwy a tu nagle taka wpadka! Nie wiem może to kryzys wieki średniego? Może depresja spowodowana niepewnością co dalej z jego ręką? A może on po prostu doznał rozkoszy z inną kobietą i próbuje to wcielić w nasze życie? Bo nie uwierzę, że mój Ambroży siegnął po jakieś środki czy nie daj Bóg narkotyki.

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***O matko! Co za świat!

***swiat muzyczny nie rozpadl sie w drzazgi pod jego nieobecnosc na scenie?

[BELLADONNA] Ach kochane!! Wy i te Wasze zarty. Niemniej nie jest mi wcale do śmiechu. Kto wie jak daleko posunie się Ambroży w tym szaleństwie.

***Odwal mu taką etiudę w sypialni o jakiej chłoptaś zamarzyć nawet nie śmiał i po sprawie.

[przepraszam za zastój i brak wpisów w ostatnim czasie, ale z powodów osobistych nie miałam ochoty i czasu na bloga. Mam nadzieje, że zostanie mi to wybaczone :-)]

BELLADONNA I JEJ DYLEMAT Z NASZĄ-KLASĄ

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 07.02.2008, 15:22 || Komentarze (8)


POST NA FORUM:
Ach kochane, dość długo mnie tu nie było, ale mam nadzieję, że u Was wszystko w najlepszym porządku. Chciałam tym razem zasięgnąć u Was języka w pewnej sprawie. Otóż ostatnio bardzo popularny jest portal nasza klasa o czym zapewne wszyscy wiecie. Zarejestrowałam się na nim niedawno i już odnalazłam znajomych sprzed lat. Jednak gdy obejrzałam ich zdjęcia trochę mnie zmroziło. Mężczyźni przestali o siebie dbać, obrośli tłuszczem, wyłysieli, koleżanki podobnie, choć niektóre są nadal dość atrakcyjne. Dlatego mam dylemat czy dodawać tak nieładnie wyglądających ludzi do swoich znajomych? W końcu z większością z nich nic mnie już nie łączy. Obawiam się reakcji Ambrożego, który może być tym faktem bardzo zniesmaczony, to taki esteta. Podpowiedzcie mi kochane coś w tym temacie. A może poprosić tych ludzi żeby dodali jakieś inne bardziej wyrafinowane zdjęcia?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***kochana, trochę inwencji, życie z ambrożym wszak sama oceniasz jako twórczo estetycznie, a nie umiesz wybrnać z takiej sytuacji? do każdego zdjęcia swoich znajomych zrób szablon z super estetyczną wersją ich zdjeć (to chyba potrafisz). kiedy ambroży zechce obejrzeć ich foty wytłumacz mu, że na wasz wspólny użytek przygotowałaś takie domowe wersje tylko dla was i podczas otwierania profilu danej osoby zawieszaj na monitorze ufajnioną własnoręcznie fotkę. życzę miłych wrazeń, zwłaszcza ambrożemu.

***Mam nadzieje,ze sama masz wystarczająco estetyczne oblicze zeby nie urazic Ambrożego, A tak wogóle to co Ambrozy ma do twojego profilu na portalu.??? Włóz więcej pracy w podpuchy i bedzie OK.

***Belladonno, byłoby niewskazane narażać Ambrożego na takie widoki...

***Daj spokój.Najwyżej ulzy sobie nad sedesem.

***ja bym takiej obrośniętej tłuszczem i wyłysiałej koleżanki nie dodawała. Oglądanie takiej koleżanki raniło by mi poczucie piękna, a kto wie, może nawet przyprawiało o globusa?;)

***Nie dla wszystkich natura i czas są łaskawi niestety. Poproś aby dali zdjęcia tego co mają naprawdę ładne: rasowego kota, wypielęgnowanego ogrodu, butow od Blahnika etc.

***Szczerze nie rozumiem, czemu ludzie tak emanują wokół swoją brzydotą. Ja sama będąc osobą o wysokiej kulturze osobistej, mając na uwadze poczucie smaku dawnych znajomych nie zamieściłam swojego zdjęcia na NK. Absolutnie nie dodawaj ich do listy znajomych, bo to wieprze i maciory zwyczajne bez klasy i wyczucia:)

***Kurcze ,a ja bym chetnie zobaczyla profil Belladonny na NK.

***moim zdaniem w przyplywie wolnego czasu nalezy przy wszystkich osobach o nieciekawym wygladzie stosowac opcje "zglos naduzycie" :)

WIELKI DZIEŃ U BELLADONNY

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 25.10.2007, 00:00 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Nareszcie po ponad miesiącu cierpienia Ambrożemu zdjęli ten okropny gips. Przygotowałam na tę okazję dom, udekorowałam kwiatami, a nawet sama zrobiłam kolację gdyż Ambroży uwielbia moją kuchnię. Tym razem była to polędwica w sosie marcepanowym. Kupiłam dobre wino, nawet postanowiłam, żeby jednak wypróbować jakies nowości w sypialni, ale nic z tego nie wyszło, gdyż Ambroży był bardzo cierpiący. Kolację poskubał, pogrzebał w talerzu jak anorektyczka, nie mial apetytu ani ochoty na igraszki, bowiem nadal bolała Go ręka. Ułożyłam więc Go w salonie na kanapie, bo wieczory teraz chłodne i na werandowanie za zimno. Niepokoję się bardzo stanem Jego ducha, choć wiem, że jesli cierpi ciało, cierpi także i dusza. To ludzkie. Tym bardziej, że Ambroży przez długie tygodnie będzie musiał sie poddawać rehabilitacji. Nawet nasz syn January go drażnił. Myślę, że on bardzo troszczy się o naszą przyszlość. Martwi Go to, że może nie móc grać i z czego wówczas będziemy żyć? Boli mnie to Jego cierpienie, nie wiem jak mu pomóc. Może powinnam wrócić do tłumaczeń, bo z malowaniem jakoś mi nie wychodzi. No cóż, niewielu jest teraz mecenasów sztuki. Ech... los jest jednak bardzo niesprawiedliwy.

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
*** Wrzuć przepis na tę polędwicę w sosie marcepanowym:)

[Belladonna] Przykro mi ale nie mogę:)) to moja słodka tajemnica, wyłudzona podstepnie na bankiecie od jednej starszej eleganckiej damy:)

*** filmow sie za duzo naogladalas i cudow oczekujesz.

*** powieść piszesz?

[Belladonna] Nie. Po prostu lubię się czasem podzielić z Wami moimi radościami i utrapieniami:)O ile mogę, też chętnie służę radą

*** Dziel się, dziel! Jestem Twoją wielką fanką! ;)))

*** faktycznie ona jest dziwna. ambroży i january. ja pierdzielę. natchniona rodzina- dam sobie ręke uciac



JOPOWA RADZI

Link || kategoria: jopowa, belladonna i potworski || 14.09.2007, 00:00 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Jesu jak się dzisiaj wkurzyłam jak zobaczyłam małe dziecko w aucie zamknięte wśrodku miasta same (miało tak na moje oko jakieś dwa latka).Stałam z siostrąkoło auta ok.10 minut i nikt nie przyszedł do tego auta,po dziesięciu minutachzadzwoniłam na policje(powiedzieli że zaraz patrol podjedzie no to myposzłyśmy dalej,gdy odeszłyśmy kilka metrów przyszła do auta wyrodna matkadziecka(wsiadła do auta i odjechała).Dziecko nie płakało grzecznie siedziało wfoteliku(była to dziewczynka),To był samochód zielony passat combi,numerów niepamiętam a bym napisała.

JOPOWĄ WRAZ Z FORUM WSPIERAJĄ, RADZĄ, UCZĄ, WYCHOWUJĄ:
[JOPOWA] nalezalo poczekac az przyjda wlasciciele samochodu i opiekuni dziecka i porozmawiac kulturalnie,mozna udezryc parasolkiem.

*** dlatego zawsze nośmy ze sobą parasolek.....a co do sytuacji to rzeczywiście kretyństwo, ale był już taki wątek

[JOPOWA] Ja mam zawsze parasolek ze soba. U nas czesto jest pogoda deszczowa,albo takie mzawki,drobny deszczek,mgla... wlasciwie caly czas trzeba miec parasolki albo peleryne.nawet jak rano widze slonce to parasolki biore.Peleryna gorsza,zapaca sie od srodka.

[AUTORKA] my też byłyśmy z dziećmi które marzły bo dzisiaj zimno,nie mogłyśmy dłużej tam stać

[JOPOWA] zimno niejest tlumaczeniem jak co trzeba zrobic,obowiazki sa

[AUTORKA] o co Ci chodzi na policje zadzwoniłam

[JOPOWA] nic neiwiedzialam,ze zadzwonilas an policje.Czy policja sie zajmuje dziecmi w samochodach?U nas policja sciga przestepcow albo jakies przewinienia drogowe-to policja drogowa.Zandarmeria tez jest

*** Znacie dokładnie sytuację?! Dlaczego matka zostawiła dziecko?! Mnie też zdarzy się zostawić dziecko w samochodzie na jego życzenie. Włączam wtedy córce ulubioną muzykę i wyskakuję np wypłacić kasę z bankomatu lub odebrać lek z apteki. I nie uważam się za wyrodną matkę, a zapewne w waszych oczach taka jestem. I zaraz posypią sie gromy

[JOPOWA] nalezy ci sie policja i parasolikiem

*** No patrz, a jakby ktos dziecko porwal, to by sie zaczelo: jak mogla zostawic dziecko samo! jak w przypadku Madeleine.

*** Samochód nalezy wtedy jednak zamknąć...

[podesłała mamooschka - dzięki :-))))]

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2017
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(161)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(131)
różne(241)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl