Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

CICHO BO SĄSIEDZI USŁYSZĄ!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 27.09.2018, 13:00 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Cześć,

Nie wiem czy ktoś z Was spotkał się z takim "problemem" jak głośni sąsiedzi nie tylko tak po prostu ale przede wszystkim podczas seksu... Ja takich mam i mimo, że bywa to podniecające to jest też uciążliwe i kłopotliwe. Najczęsciej pani wydaje z siebie odgłosy jak ta tym filmie. Nie trzeba nawet szczególnie się w słuchiwać

https://www.youtube....h?v=GsS8bp 8ts0E


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Jak będzie przestawać pukaj w ścianę i krzycz, żeby jeszcze trochę podziałali, bo nie zdążyłaś skończyć

***Też zacznij krzyczeć. Zróbcie konkurs kto głośniej albo dłużej.

***W trakcie zapukaj do ich drzwi i spytaj czy możesz dołączyć bo TYM RAZEM ciężko Ci skończyć przy samych dźwiękach Jeżeli ludzie są wyluzowani to serio bym tak zrobiła

***Mój kolega walił w rury jak jego sąsiadka się darła, był huk jak jasna cholera - zadziałało.

***Część okrzyków może być myląca ale jeżeli w trakcie nie krzyczysz "nieeee, zostaw mnie", "ratunku" albo "odłóż ten nóż" to chyba wszystko ok.

***No ale tak na serio to co robic, powstrzymywac sie cale zycie jak kogos nie stac na dom?

***najpierw cicho bo rodzice usłyszą, póżniej cicho bo dzieci usłyszą a jak już można dać czadu to się okazuje że sąsiedzi.... jak żyć?

***Żeby moja TŻ powrzeszczała trochę podczas seksu !

[LINK]

HORROR Z POŁOWĄ CIASTA W ROLI GŁÓWNEJ (i z potworskim akcentem)

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 17.09.2018, 20:16 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
W sobote robilysmy u kolezanki tzw. babski wieczor. Bylo nas 6 i
wszystkie zrobilysmy cos do jedzenia, zeby nie obarczac wszystkim
Pani domu. Jedna z kolezanek podjela sie upieczenia 2 ciast i
przyniosla ... po polowie obydwu, zachwalajac, ze obydwa piekla
drugi raz, bo wyszly takie dobre, ze nic nie zostalo z pierwszych...
Skad bierze sie takie zachowanie? Ze strachu, ze takie dobre ciacho
zmarnuje sie w ustach innych? Macie pomysly jak reagowac na takie
sytuacje?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***no ale na co tu reagować, doopy wam mniej urosły
chyba że podziękowac koleżance

[potworski] Przede wszystkim zachować spokój i nie wykonywać niepotrzebnych gwałtownych
ruchów. Udawaj, że nic się nie stało=nadal sącz piwko i zagryzaj precle jak
gdyby nigdy nic. Potem powiedz z nieśmiałym uśmieszkiem, że ci precle
zaszkodziły i że musisz iść do kibla. Możesz rzucić, że sernik był wyśmienity=to
nieco uśpi czujność ciastowej terrorystki. Jak będziesz w kiblowej kabinie to
spójrz pod drzwiami czy czasem cię nie śledziła i zadzwoń po brygadę
antyterrorystyczną. Potem ewakuuj się przez to małe okienko nad kaloryferem i
odjedź szybko samochodem bez włączania świateł mijania. Jak się sytuacja uspokoi
- sprzedaj chałupę, zmień tożsamość i wyprowadź się do jakiegoś losowo wybranego
kraju Ameryki Środkowej.
To jest prawidłowa reakcja.

***Zapomniałeś o ścięciu/przedłuzeniu włosów i ufarbowaniu ich na
blond/ czarno/rudo czy jakoś tak

***raczej operacja plastyczna, soczewki zmieniające kolor oczu, wąsy.
włosy odrastają...

***Bydle!! prawdziwe bydle z tej Twojej kolezanki! jak mogla pol
blachy przyniesc? skapiradlo, chamica, prostaczka i BYDLE!
nastepnym razem jej nie zapraszajcie!
phi tez mi cos pol blachy przyniosla i jeszcze sie cieszy....

***Wyobrazcie sobie, ze ktos przynosi salatke na impreze. Stawia na stol a tam
polowa wyjedzona. Salatka nie jest 'nizsza' ale wyglada tak jakby ktos odkroil
polowe ;) Druga polowa miski jest pusta.
Moze o to chodzi ;)

[potworski] O kur#wa - brzmi jak scenariusz dobrego horroru.
Sprzedaj mi prawa autorskie do tego patentu, bo coś czuję, że zarobię na tym
pomyśle miliony jak zadzwoni do mnie James Cameron.

***wyobrażam sobie.
najpierw zachwyciłabym się fantazyjnym sałatkowym nawiązaniem do jing jang.
gdyby to nie pomogło, udałabym się do schronu.

***to jeszcze nic!

mój kolega na sylwestra przyniósł dwa razy po pół sałatki! tej samej!

każdy miał przynieść coś, a on niby przyniósł dwa - ale tak na prawdę każde nie
było całe tylko pół!

***ło matko! A to Ci dopiero skandaliczna historia!
Utrzymujecie z nim nadal kontakt?

***udawaliśmy że nic się nie stało, dyskretnie poprzestawialiśmy zegarki i
zrobilismy północ o 21. po tym szybko go pożegnaliśmy i teraz nie odbieramy
telefonów.

a sałatkę wyrzuciliśmy, bo to się nie godzi

***To straszne!!!! Nie wiem jak się dzisiaj pozbieram ...To jak nic
nadaje się na pierwszą stronę Faktu!!! Pisz szybko donos na
koleżankę, która sama wpie...ła tyle ciasta;p

LINK

******

Ogłoszenie parafialne:

W dobie dzisiejszego fejsbuka wiele osób decyduje się zadawać mniej lub bardziej głupie pytania na różnego rodzaju grupach - wsparcia lub też nie. Jeśli zatem natkniecie się na takie posty to bardzo proszę o przesłanie. Jeśli grupa jest zamknięta to najlepiej w formie screena (może być kilka) - mailem albo wiadomością prywatną na fb. Wiem, wiem - RODO i w ogóle ale przecież danych personalnych zamieszczać nie będę :)

W TOWARZYSTWIE BANANÓW WSZYSTKO SZYBCIEJ DOJRZEWA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 03.09.2018, 15:24 || Komentarze (0)


Nie polecam czytać przy jedzeniu :)

POST NA FORUM:
Jestem ciekawa jak ematka by zareagowała w takiej absurdalnej sytuacji :p
Wczoraj w Lidlu przy lodówkach z mrożonkami moja niemowlaczka postanowiła puścić głośnego bąka. Dziewczyna stojąca obok, grzebiąca w paczkach z rybą, rodaczka, jak się okazało, skomentowała ten fakt do swojego kompana słowami, że do czego to doszło, żeby ludzie w sklepie musieli takich smrodów wysłuchiwać (tak, tak wysłuchiwać smrodów) i w ogóle co za obleśny bachor. Co robi ematka? Komentuje, oddala się dyskretnie bez słowa, upycha wredną dziunię między pangę a dorsza?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Nie stoi z niemowlakiem przy lodówkach bo tam jest specyficzny mikroklimat.

***Rozumiem. Czyli wózek z dzieckiem stawiasz w sąsiedniej alejce, żeby broń Boże nie podejść do lodówek, a jeśli dziecko jest w chuście czy nosidełku to ściągasz i odkładasz gdzieś z boczku na podłodze.

***Dokładnie tak, a jak w chuscie to do bananów.

***No, w bananach to dopiero jest mikroklimat - azotowo-etylenowy

***No w towarzystwie bananów ponoć wszystko szybciej dojrzewa, więc może spoko pomysł z tym niemowlakiem w bananach.

***mnie zastanawia jednak glosnosc tego baka - niemowle w wozku, z pielucha na tylku a to juz niezle "amortyzuje" odglosy do tego halas marketowy. Serio da sie niemowlecego baka uslyszec? Bo ja sobie nie przypominam, zebym kiedykolwiek w podobnych warunach slyszala... a nie sadze, zeby moje niemowle liczylo sie z otoczeniem

***Mój się raz swojego bąka przestraszył, taki głośny mu wyszedł. Niemowlę potrafi

[LINK]

GEJEM OKOŁO 30-TKI BYĆ NIE MOŻNA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 01.09.2018, 18:57 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Pracuję w biurowcu, jest tutaj parę różnych firm, jest też dwóch mężczyzn około 30-tki, czasem wychodzą razem do WC, i często razem wychodzą do sklepu itp. wygląd nie odpowiada stereotypowym gejom, czy mogą nimi być?

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Absolutnie nie moga, ostatnio wyszedl przepis, ze okolo 30-tki to nie mozna

***Nie wiedziałem.
A kiedy można?

***Można przed 20 i po 40

***zaraz tam gej, moze sobie pomagaja
www.youtube.com/watch?v=xONSZhBzf_k

***sprawdż czy opuszczają deskę sedesową,jak tak to geje a jeśli będzie nasikane naokoło to zdrowe chłopy

***Nie, knują jak przejąć Twoje stanowisko.

***A jak tak razem wychodzą, to czy trzymają się za ręce?

[LINK]

SAMOTNE SINGIELKI NA PRZYSTANKU 13-EGO PECHA PRZYNOSZĄ

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 31.08.2018, 11:39 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
wczoraj poznym wieczorem wracalem do domu przez centrum i cos rzucilo mi sie w oko. na kilku przystankach staly zmarzniete dziewczyny. i taka mysl mi sie natoczyla ze te dziewczyny musza byc singielkami, bo przeciez dziewczyna ktora by miala faceta nie stala by w taka pogode na przystanku o 23ciej. chyba ze ma za faceta jakiegos kompletnego dziada. inna wersja nie przychodzi mi do glowy...

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Masz rację. To były singielki oczekujące na księcia. Lub PKS.

***na twoim miejscu powiedziałbym "chodźcie kochane, ja was rozgrzeję" i rozpiął swój płaszcz, pod którym byłoby tylko moje ponętne nagie ciało.

***o panie. Nie raz tak stałam na przystanku sama, bo mój niemąż pracował w nocy i nie miał np jak po mnie przyjechać. A, że mi ciągle zimno to stałam tak jak sierota i trzęsłam się.

***rozpiąłbym płaszcz i cię ogrzał.

***Myślisz, że jak dziewczyna idzie z koleżankami na piwo, to facet powinien czekać do momentu, aż skonczy, wyjechać po nią i stać razem z nią na przystanku grzejąc ją własnym ciałem? Sirjusli?

***Dziewczyna nie powinna przebywać w miejscach publicznych sama, bo bez chłopa nic nie znaczy. Powinien jej towarzyszyć ojciec, brat albo legalny mąż.

***a co jeśli nie ma jeszcze samochodu?
naginać autobusem co by osaczać ciałem, czy nie?

***A co byś pomyślał, jakbyś zobaczył zmarzniętego faceta na przystanku o 23?

***ze sie szlaja i w domu dostanie niezly opie.rdol za to ze tyle siedzial z kumplami na piwie zamiast po pracy przyjechac do kochajacej zony

***Ja Cię pierdziu! Stały tam! Same! Singielki! Koniec świata, pani Popiołkowa.

***pewnie tabliczki jeszcze miały: jedne że singielka, drugie: mój stary nie ma bryki, a reszta: zbieram na piwo.

14 stycznia 2015, dzień w którym lled odkrył, że kobietom wolno samym stać na przystankach.

[autor] to bylo 13go

***tym gorzej, tyle singielek na przystankach to tylko pecha może przynieść. trzeba było splunąć trzy razy przez lewe ramię

[autor] to bym sobie szybe w samochodzie splul

[LINK]

ŻONA LUBI KUDŁATYCH

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 28.08.2018, 12:46 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Wydepilowałem się, a żona mnie wyśmiała!
Jak się zemścić?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***zarośnij

[autor] Ona lubi kudłatych.
Mówi że bez futra na plecach i tyłku wyglądam jak starzejący się gej i jej nie podniecam..

***No, no czlowiek guma z ciebie. Wydepilowac się na plecach i tyłku bez niczyjej pomocy...no no

***wydepiluj sąsiadów
żeby nie miała dokąd pójść
zamiast

***do czasu kiedy włosy odrosną jest uzasadnione że żonie należy się zarośnięty sąsiad

[autor] Mam pewne obawy, jest taki w sąsiedztwie. Pomaga jej robić zakupy, jak wyjeżdżam w delegacje.

***Powiedz żonie, ze słyszałeś od Krystyny spod 15, że mu się wszy na pępku zalęgły. I masz sąsiada z głowy.

***ogól jej czache na spaniu albo powiedz : Twoja przyjaciółka jakoś była mega zachwycona - zemsta doskonała :)

***jak ci odrośnie na jej oczach się depiluj....niech cierpi ....

[autor] No nie wiem. To jej mieszkanie.

***ale Twoje ciało - i Twoja świątynia i Ty również masz swoje prawa!! Broń swojej suwerenności!!
Samiec Twój wróg!!

I zażądaj dostępu do morza!!

p.s.: fakt faktem pora roku nie sprzyja nocowaniu w kartonie :/ damn...

[LINK]

SEKSUALNA EMERYTURA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 20.08.2018, 12:47 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
seks z facetem 45+. jak jest?
Pytanie do kobiet które maja mezow/partnerów/kochanków w tym wieku.
Jak jest? Daja rade?
Nie ma problemu ze wzwodem? Mogą współżyć raz po raz? Mogą dluzej? Technicznie są ok?
Spotykalam sie tylko z równolatkami a jestem po 30tce. Właśnie umawiam sie z facetem 45 i zbliżamy sie do momentu lóżka.


FORUM WSPIERA, JAK UMIE:
***my faceci musimy się namęczyc a kobieta może tylko leżeć i pachnieć

***To już seksualna emerytura. Jaki seks, jakie łóżko. Jeszcze serce nie nadąży pompować krew i dla musku zabraknie. Odpuść.

***Weź defibrylator

***Raczej niech wezmie wibrator.

***Chyba paralizator

***mam świadomość swoich niedomagań w tym wieku i staram się to skutecznie rekompensować inaczej... doskonale sprawdzają się metody wqrwiające moją obecną młodszą wyraźnie partnerkę... trzeba tylko wiedzieć co wqu...a partnerkę i czy ma to miejsce podczas pms a następnie z premedytacją z odrobiną alkoholu zajątrzyć, dziabnąć, kąsnąć....ostatnio spontan skończył się na sedesie w małym i ciasnym WC sąsiadki, zerwaną umywalką i sińcami na jej tyłku... (partnerki - nie sąsiadki)...nie trzeba żadnych konarostawiaczy czy innych brawurowych specyfików...

[LINK]

SEKS W KARPETACH

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 31.08.2015, 09:31 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
czy nie wydaje wam się, że jak facet nie ściągnie karpet do seksu to to jest brak szacunku? czy mogę mu to w jakiś dyskretny i delikatny sposób zakomunikować, jakoś nie wyobrażam sobie po prostu wydać komendę "ściągaj to" :/

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***facet w samych skarach to najśmieszniejszy widok na świecie

***Moze ma taki fetysz

***Naciągnij mu na uszy, na drugi raz będzie się pilnował.

***Czytałam w jakimś pisemku - nic mądrego, jakieś cosmo, czy coś w tym rodzaju - o eleganckim rozbieraniu, że facet powinien właśnie najpierw zdejmować skarpetki, potem koszulę, potem spodnie, bo w koszuli bez spodnie będzie wyglądał jak BIAŁA DAMA, a w samych skarpetkach w ogóle fatalnie usmiech.gif Nie zwracałam nigdy na to szczególnej uwagi, ale coś w tym jest

***ja wyrzucam z łóżka dziadów, co nie wiedzą, jak się zachować i rozbierać.

***Czasami ja zostaję w skarpetkach. Zdejmie mi spodnie od piżamy, podciąganie koszulkę a o skarpetkach nawet nie pomyśli

***Ciesz się ze nie uzywa ich zamiast kondomow

***Pewnie wstydzi się, że ma parchate stopy, ale włochate jak hobbit

***ja nie zdejmuje skarpet, sandałów też nie, bo po co

***w japĄkach i białych karpach całkiem fajnie, można sobie wyobrażasz, że współżyjesz z gejszą, gorzej, jak facet ma na sobie ten zestaw, bo nie wiem, co wtedy można sobie wyobrażać

[podesłała Kasia W - dzięki ;-)))]

[LINK]

BUSZUJĄCA W SZUFLADACH

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 14.12.2014, 15:47 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Dzien dobry wszystkim. Chcialam zapytac Was co sadzicie o pewnym zdarzeniu, poniewaz nie wiem co o tym myslec, ani jak sie zachowac... Szczerze mowiac, jestem w szoku...
Otoz, ostatnio nie bylo mnie przez ok. dobe w domu. Podczas mojej nieobecnosci przyjechala do nas moja tesciowa. Ok, chciala zobaczyc sie z synkiem i pobyc z nim sam na sam. Nie mam nic przeciwko. Dodam, ze mezatka jestem od jakichs dziecieciu lat i z tego co kojarze, byla to pierwsza tego typu wizyta tesciowej, tzn. bez mojego udzialu.
Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy przyjechalam i dzieci powiedzialy mi... ze babcia porzadkowala moje szuflady oraz schowek w lozku! Grzebala i sortowala w szufladach, w ktorych trzymam swoje osobiste rzeczy - m.in. bielizne! Wszystko bylo przez nia poukladane i poprzestawiane. Mialam tam rowniez nawrzucane rozne papierry, na ktorych swoim zwyczajem zapisuje na szybko rozne rzeczy. Taki mam po prostu zwyczaj. Ona to wszystko potraktowala jako smieci i wyrzucila. Myslalam, ze z wrazenia sie przewroce, gdy sie o tym dowiedzialam. Dziwnie mi sie zrobilo, gdy uswiadomilam sobie, ze ktos mogl tak bezceremonialnie przekladac sobie moje majtki! Poczulam sie nieswojo, poniewaz w tych szufladach trzymam tez np. srodki antykoncepcyjne. Wtedy akurat ich tam nie bylo. Mimo wszystko swiadomosc, iz mogly tam byc i tesciowa mialaby je w lapach nie byla zbyt przyjemna... Tak, miala spory bajzel w szafkach i byc moze ona chcac cos schowac zauwazyla to i z dobrej woli chciala pomoc... Nie wiem sama, czy jej cos powiedziec, czy potraktowac to jako przysluge...


FORUM UŚWIADAMIA:
***Dobrze ze twoje wibratory nie posortowala wedlug kolorku

***pierzcie majtki dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny.

***Następnym razem podrzuć do szuflady sporaśne dildo i czekaj na reakcję.

[autorka] Odkrylaby nasza "druga twarz"

***gorzej jakby pomyliła go z gadżetem kuchennym i ubiła nim jajka

***To już prędzej z tłuczkiem do mięsa. Jak niby ubić jajka dildo? Mnie nie wychodzi.

***są dilda obrotowe. jak nic, ubiją pianę, zmiksują owoce itp.

***Powsadzaj do szuflad uzbrojone pulapki na myszy. Tylko sama nie zaponij, ze tam sa.

***porządek za darmochę i jeszcze marudzą. co za ludzie.

***Grzebiac w Twojej bieliznie daje Ci znak zebys kupila wibrator i zebyscie sie nim razem pobawily.

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-)))]

[LINK]

Z CYKLU: LUDZIE LISTY PISZĄ

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 27.09.2014, 20:24 || Komentarze (10)


Jak kiedyś już wspominałam, wszystkie maile z prośbą o rady zostaną upublicznione. Dostałam dzisiaj taką wiadomość na stronie bloga na FB (pisownia oryginalna):

Mam pytanie co mam do mojego związku zaczepiła się starsza pani sasiadka nie mam z dziewczyną żadmej prywatnośći łazi zania jak pies i wdodatku wydwania do niej gdy jestem z dziewczyną buntuje ja nastawia wrogo namnie obgaduje i nawet ją nachodzi uniej w mieszkaniu jak jesm normalnie przeszkadza mi w moim życiu a dziewczyna jest dorósłą kobietą ja już tego niemogę wyczymac

Chłopak nie może wyczymać więc poradźcie mu!

NIECHCĄCO PRZELECIAŁEM ŻONĘ KOLEGI

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 26.06.2014, 20:13 || Komentarze (9)


POST NA FORUM:
Niechcaco przelecialem zone dobrego kolegi
I czuje sie z tym dziwnie, ale nie powiem ze zle.
Sa jakiekolwiek okolicznosci, kiedy jest to Waszym zdaniem mozliwe?

Dodam, ze:
- To bylo dawno temu, od tego czasu sie zmienilem
- Ogolnie przespanie sie z mezatka nie jest preferowanym rozwiazaniem, ale samo w sobie nie kloci sie drastycznie z wyznawanymi przeze mnie wartosciami (przyczyny pomijam)
- Jednak ta sama moja moralnosc od dawna absolutnie NIE ZEZWALA na jakikolwiek romans z kobieta w zwiazku malzenskim badz niemalzenskim z moim dobrym / bardzo dobrym kolega, nie mowiac o sypianiu z nia

Czy sa wg Was jakies okolicznosci wyjasniajace taki pozorny paradoks, w zgodzie z moimi wartosciami?

Napiszcie co myslicie, potem jesli kogos to interesuje - wytlumacze, jak to sie stalo, ze cala sytuacja powstala zupelnie niecelowo.


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Ogolnie przespanie sie z mezatka nie jest preferowanym rozwiazaniem,,,,,,,,,,,,,,,, rozwiązaniem czego????

[autor] Satysfakcjonujacego usatysfakcjonowania huci.
To nie bylo wynikiem koncepcji, planu "poszukam sobie mezatki, to musi byc osoba juz w zwiazku, bo dopiero wtedy bedzie mi fajnie".
Nie mowiac o tym, ze ma to byc zona kogos, z kim sie - jak sie w przyszlosci okaze - dobrze zakoleguje.

***ej, a może zakolegowałeś się z kolegą, PONIEWAŻ przeleciałeś jego żonę? taki szczycik perwersji.

w przeciwnym razie generalnie nie rozumiem dylematu. najwyraźniej nie przeleciałeś żony kolegi, bo on twoim kolegą wtedy jeszcze nie był. po prostu przeleciałeś czyjąś żonę. a jeśli teraz się kumplujesz z tym panem, no cóż, nie zazdroszczę takiego koleżeństwa.

***ale niechcący przeleciales ?
czy niechcący żonę?

czy nie chciałes a jednak trafiłes?

***W koncu jak niechcacy potracisz kogos w autobusie - to mowisz "przepraszam" i po klopocie.

***powiedz koledze, to się przekonasz, czy faktycznie dobry czy jednak taki sobie.

[autor] Kto na tym zyska i co?

***a co taki skąpy jesteś w dzieleniu się. on podzielił się swoją kobietą, ty się podziel swoją wiedzą.

***Zapewne wyglądało to tak: [OBRAZEK]

***Ludziom to się dziwne rzeczy przytrafiają. Niechcący idą do łóżka z żoną kolegi na przykład.

***moze byl ciemno i doszlo do pomylenia lozek.

[podesłała Katarzyna - dzięki ;-)))]

[LINK]

DLACZEGO ON SIĘ NIE ODZYWA?

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.01.2014, 21:08 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
nowa znajomosc, zaproponowalam kino,nie odezwal sie i milczy jak kamien
dlaczego? może leży na oiomie? albo komorke utopil w kiblu lub w studzience sciekowej? albo uciekl do peru?
pees odpowiedzi w stylu: olał ciebie i kino sobie darujcie gdyz moja desperacja i troska nie pozwalaja im dotrzeć do mojej swiadomosci :P


FORUM WSPIERA, JAK UMIE:
***potężnie wygrał w totolotka i jeszcze się waha, czy kupić ci wyspę w tropikach czy zamek w Hiszpanii.
nie odzywa się, bo to ma być niespodzianka.

***i napewno poszedl po porade (w tej sprawie) do Agencji Towarzyskiej.

***Może żona się nie zgodziła?

***powiedziałaś mu o ciąży?

***A kiedy z nim kończyłaś rozmawiać, tętno miał jeszcze wyczuwalne ?

***Rzucił wszystko i pojechał w Bieszczady?

***nie zrozumiał o co Ci chodzi.
ale nie obarczaj się winą za to... bądź sobą, myśl pozytywnie, afirmuj miłościa, epatuj emanacją, emanuj powabem, zwabiaj na blond, zadław swój ból, przełknij gorzką pogulkę, popij wódka i zatańcz na rurze...aha i nie przypal herbaty na wrzątek...

***Cóż, obdzwoniłaś szpitale w promieniu 200 km, policję, nawet straż graniczną...
A do żony nie zapomniałaś?

***moze woli teatr, albo opere, tudziez filharmonie? a nie jakies banalne kino

***na pewno choruje, mężczyźni są strasznie chorowici
a po osiągnięciu wieku krytycznego
padają jak muchy

**Ma napad lęku egzystencjalnego. Albo tak się zaangażował, że aż się przestraszył, czyli komplement w sumie taki. Albo wie, że nie jest dla Ciebie dość dobry. Albo ma chory długopis. Albo jest agentem Tomkiem i nie ma tera czasu, bo Państwo go potrzebuje. No, jest wiele możliwości...

***Moze sie zapisal do tego programu co to leca na Marsa i nie wracaja. Zamknal sie w pokoju i trenuje na sucho.

[podesłała Dorota - dzięki ;-))))]

Wątek się rozwija, chętnych do czytania zapraszam pod ten [LINK]

ZAGRANICZNY DEGENERAT

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 10.07.2013, 20:36 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Mąż pracuje w międzynarodowej firmie na średnim szczeblu kierowniczym. Pracuje ciężko, stara się i jest chyba dobry w tym co robi, bo systematycznie awansuje. We wrześniu kolejna ocena i zmiany - mąż ma (a raczej miał :( ) nadzieje na kolejne przesunięcie o oczko w górę. W firmie organizowane sa rożne dodatkowe zajęcia dla pracownikow - działa liga piłki halowej, chodzą razem na basen i na sqash'a, czasem grają w kosza. Szef główny jest obcokrajowcom i zarządza firmą nie tylko na obszarze Polski ale tez całego regionu. Nie ma bezpośrednio zależności miedzy moim M. a głównym szefem (za wysokie progi) a znają sie osobiście z zajęć sportowych właśnie. Szef jest w Polsce bez rodziny (ma podobno dojechać), na weekendy lata przeważnie do domu ale jak jest coś pilnego to zostaje. No i właśnie tak było w zeszłym tygodniu. A mój M. wiedząc, że szef zostaje zaprosił go do nas na niedzielny obiad. No i to był błąd :(. Szef przyszedł i dosłownie po 20 minutach wyciągnął papierosy i chce palić. Powiedziałam, ze u nas sie nie pali. Zapytał o balkon - ale tam tez sie nie pali! Nawet ostatnio narzekalam z sąsiadka na chamów co na Bałkanach popalają i smrodzą. Popełniczki tez nie mam. Powiedziałam (grzecznie), ze palić to musi iść przed budynek - no a to jest niestety 9 piętro. Nie poszedł od razu ale po zupie juz tak. Nic nie mówił, nie narzekał. Mąż poleciał za nim (miał mi pomoc ale juz trudno). Wrócili po dobrych 15 minutach, byłam zła, bo wszystko gotowe i styglo. No i z tej złości nie wytrzymalam i powiedziałam, że w Polsce to juz tylko margines pali i powinien przestać jak chce sie tu dobrze czuć. No i atmosfera siadła kompletnie :(. Facet szybko zjadł i sie pożegnał, nawet deseru nie chciał. Mąż zrobił mi piekielną awanturę, krzyczał ze mu karierę łamie i jestem chamska i jeszcze milion obraźliwych rzeczy. To było w niedziele, ja sie obraziłam. Do dzisiaj jesteśmy pokłóceni. Mąż codziennie po pracy mówi, ze koledzy i pracownicy dziwnie patrzą na niego i szepczą mu za plecami. Ja uważam, że przesadza. Szefa od tego czasu nie widział ani nie miał z nim kontaktu. Ja juz powoli nie wiem kto miał racje a kto zachował sie jak cham.

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***eee pewnie koledzy współczująco szepczą , ze ma heterę nieokrzesaną w domu.

***Porównałas gościa do marginesu i się dziwisz, że mąż się wściekł, że mu gościa obrażasz?

[autorka] Po pierwsze nie powiedziałam, że szef jest z marginesu tylko, że w Polsce tylko margines pali- szef jest obcokrajowcem - może u niego jest inaczej. Po drugie na balkonie nie pali sie u nas! Nad nami mieszka malutkie dziecko, obok tez. Nie mówiłam mu juz szczegółów bo nie wiedziałam jak to dokładnie po angielsku powiedzieć. Po trzecie to nie jest bezpośredni przełożony ani nawet drugi kolejny. Po czwarte mąż miał mi kompot przy obiedzie żeby nie było, że w Polsce to tylko baby w kuchni, a poleciał na dół. Po piąte przy stole gadał głownie mąż i szef a mnie nie dopuszczali do głosu więc juz byłam zła . A w ogóle, to nie sadze, żeby szefowi chciało sie pamiętać taki drobiazg i o nim opowiadać. A mąż nie powinien go zapraszać.

***To nie ulega watpliwości, że nie powinien. To Twój pierwszy taki numer, czy zawsze robisz mu wiochę przy ludziach, gościach i na dodatek przełożonych?

***a z czego ten kompot ?

***Wyższy poziom abstrakcji...

[autorka] Ja od początku uważałam, ze pomysł z zapraszaniem szefa jest głupi. Ale M. twierdzi, że jak szef zostaje w mieście to go ktoś zawsze zaprasza, żeby było domowo. Uwazam tez, ze miałam rację z paleniem. Moze fakt przesadzilam z marginesem ale po angielsku nie wyrażam sie tak składanie jak po polsku (powiedziałam degenerats bo to uznalam, że zrozumie). No i kolejny dzień, gdy dzwonię do M. to zgaszony jest taki i zły dalej. Mamy urlop za tydzień i nie chce, żeby był zepsuty.

***Hmm, koledzy z pracy dziwne patrzą się na mojego męża, czy może mieć to coś wspólnego z faktem, że wyzwałam jego szefa od marginesu społecznego? Nieee, pewnie chłop przesadza jak zwykle.

***Nie marginesu! Przeciez ona mu powiedziala ze w pl tylko wykolejency pala!

[podesłała Moi - dzięki Ci jak nie wiem co! ;-))))]

Wątek jest nowy, powstał dzisiaj i doczekał się 127 odpowiedzi, przypuszczam, że pociągnie się dalej. Jeśli macie ochotę śledzić dalsze przygody tej pani i jej męża to zapraszam pod ten LINK

M JAK ...

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 07.10.2012, 09:54 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
"Mój M" - wytłumaczcie mi co to w ogóle znaczy? Byłam pewna do niedawna, że to skrót od "mój mąż" (tylko nie wiem dlaczego "m" pisane jest tu z dużej litery), ale chyba jednak nie skoro również niezamężne, a nawet będące z kimś z doskoku kobiety tak piszą. O co chodzi, czy wszyscy ci faceci mają imię zaczynające się od M?

FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***Obstawiam eM jak:

Miauszczyzna (wersja do uzytku ogolnego dla heteroseksualistek)
Mieeelosc (wersja dla romantyczek)
Maniek/Marcin/Michal (wersja personalizowana, dla szczesliwych posiadaczek pana o tym imieniu)
Metody - znaczy sie, nie Cyryl. To chyba dobrze.
Misiaczek (wersja dla cwiercidiotek)
Makaroniarz (wersja dla zon/partnerek Wlochow)
Mysliciel (dla tych, co deklaruja, ze kreci je inteligencja u faceta. Chcialy, to maja)
Mysliwy (dla tradycjonalistek - wiadomo. Mamut, polowanie, jaskinia, te klimaty)
Moczymorda - dla zon/partnerek alkoholikow.

***dodalabym jeszcze

Milosnik - wersja dla zameznych a posiadajacych kochanka i o tymze piszaca

***gdyby to byly czasy PRLu moglby byc jeszcze
moj Mielicjant - dla zon wiadomo kogo ;p
ale i tak dla kazdego cos Milego

***a Mydłek?
Maminsynek?
M...enda?
Maruda?
Menel?
Matołek?

***meczydoopa
moczymorda
menelson
murgrabia

***moja menczyzna

***Ja tak kiedyś zastanawiałam się co oznacza "mój TŻ", skrót używany na forum wizażu.

***TZ to cos jak TW - Tajny Wspolpracownik.
TZ =
Tajny Zywiciel
Tez Zona (to tak w duchu rownouprawnienia)
wzglednie
Towarzyski Zyd

***A swoją drogą, zawsze mnie zastanawia tajemnicza reguła ortograficzna, która każe pisać:
"Martwię się o Swojego dzieciaczka, bo On ma tak słaby apetyt". Rodzina Boża, czy co?

***Proponuję także:
M - męczydusza
M - menel
M - mitoman
M - Murzyn
M - mędrek

[LINK]

KOLEDZY KOLEŻANKI I PODEJRZANE PIWO

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.08.2012, 18:22 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Witam Was drogie Panie,
mam takie pytanie, nie jest to pytanie czysto teoretyczne, ale wzięte z życia koleżanki. Chodzi mi o podjęcie dyskusji w tym temacie.

Samotna kobieta w wieku 33 lat, po rozwodzie (bardzo lubiąca sex) do której przychodzi jej były chłopak z kolegą, jak ona twierdzi na piwo. Jakie jest prawdopodobieństwo, żę:

A) przychodzą tylko na sex
B) przychodzą na piwo i pooglądać filmy
C) przychodzą tylko dlatego, że jest jej im żal i chcą dotrzymać jej towarzystwa

Jak typujecie....


FORUM TYPUJE:
***przychodza skorzystac z toalety

***A nieładnie tak trójkącika zazdrościć bliźniemu swemu

***Właściwie nie wiem, ale jeśli owa rozwiedziona koleżanka oraz jej były chłopak z kolegą słuchają hard rocka i heavy metalu (w tym rozmaitych jego odmian, takich jak power metal, trash metal etc. etc., a nawet odmian cięższych a mroczniejszych, typu black bądź death metal), wówczas bardzo prawdopodobną wersją jest ta mówiąca o seksie we trójkę naraz (!), ponieważ w środowiskach fanów muzyki metal są i takie konfiguracje dopuszczane i szeroko praktykowane.

Jeśli zaś słuchają innej muzyki, to trudno cokolwiek wnioskować.

***Ja obstawiam, że oni przychodzą do niej uprawiać sex we dwóch, bo nie mają innej miejscówki. A ona w tym czasie zamyka się w drugim pokoju, pije piwo i ogląda filmy.

***A Ciebie nie chce zaprosić?

***Ja bym pomyślała, że na piwo przychodzą. Ale to pewnie zbyt proste, więc podejrzane!

***Jestem pewna, że największą rolę odgrywa zupa ogórkowa.

***E) przychodzą popukać się w czółko odnośnie teorii, jakie tworzysz na ich temat

***obstawiam d z naciskiem na d3... albo (przy odrobinie fantazji d8)

ale tak naprawdę.. koledzy Ci (obaj) przychodza, bo szczerą i jak dotychczas nieodwzajemnioną miłością pałają do wspomnianej w wątku głównej koleżanki, przynoszą piwo i pozostałe akcesoria, ponieważ mąż się ulotnił...
ciekawe czemu....

[LINK]

LESBIJKA NA WYJEŹDZIE INTEGRACYJNYM

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 12.06.2012, 12:00 || Komentarze (27)


POST NA FORUM:
U mnie w pracy są conajmniej trzy lesbijki. Trzy, o których wiem. Dyrektorka logistyki i jej parterka - dyrektorka HR oraz jedna dziewczyna u mnie w dziale.

Firma ma odziały w całej Wielkiej Brytanii i tak się porobilo że połączyli nasz dział londyński działem w Nottingham w jedno. Od czasu do czasu urządzane są zjazdy i jedna grupa przyjeżdża do drugiej na kolację, kręgle czy wyścigi konne. W tym roku chcemy zrobić aż trzy zjazdy i wprowadzić nieco droższe i ciekawsze rozrywki, ale niestety budżet został tylko nieznacznie zwiększony. No i zaczęła sie zabawa w szukanie oszczędnosci. Pierwsza i podstawowa to zachęcanie do spania u rodziny/ znajomych. Za gościnę można na koszt firmy kupić gospodarzowi prezent na kwotę do 65 funtów. Druga opcja to nocowanie w dwuosobowych pokojach. Firma praktycznie zrezygowała z jedynek. No i tu pojawiają się schody: jak rozlokować pracowników, a konkretnie co ja mam teraz zrobić z lesbijką? Ulokować ją w jedynce (wtedy musiałabym jedną nielesbijkę też ulokować w jedynce)? Pytac dziewczyn z działu po kolei która chce z nią dzielić pokoj? Ja nie chcę, choć do niej nic nie mam, ale czułabym sie bardzo niezręcznie dzieląc z nią pokój. Jak mam to rozegrać? Iśc do HRu i zapytać jaka jest procedura? Coś mi sie zdaje, że nie ma na to procedury mimo, że to korporacja, która ma procedurę na wszystko. Prawie wszystko


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***niech się sami podobierają, albo alfabetycznie. Nie rozumiem co grozi współlokatorce lesbijki, myślisz że przez sen gwałci znajdujące się w jej zasięgu dziołchy?

***A mojej firmie jest kilka rudych. Jak jedziemy na wycieczkę, to co z nimi zrobić? The gingers razem? No bo jak tak blondi może z rudą pokój dzielić

***rudzi to jest dopiero problem ginger conspiracy czai sie w mroku a ginger i gay to juz sodoma i gomora

***przeciez beda dzielic pokoj twin a nie malzenskie loze chyba. jak idziesz do sauny albo w przebieralni na silowni tez sie zastanawiasz czy kolezanka z szafki obok to lesbijka i czy aby nie podnieca sie twoim golym tylkiem?
moze tak troche realizmu? co prawda nie znam blizej zadnych lesbijek ale ufam ze nie wlazly by mi w nocy do lozka nie zaproszone.

***Nawet heteryczki mogą wejść do łóżka Twojego, nieproszone, w odpowiednich okolicznościach. I spontaniczny seks to najmniejsze zło. Po grubszej imprezie mogą wpaść narzygać, np.

***uważam, że zasadniczy problem to zbyt wąski krąg znajomych jednak. gdyby znała jeszcze paru gejów w tej robocie, to by poukładała lesbijki z gejami. a heteryków po bożemu.

w ogóle ciekawe co to za praca, że czyjaś orientacja jest dla pracowników istotna. może agencja koleżeńska.

***Jakby się nie ujawniali to byłby świety spokój! A tak same z nimi problemy.

***wiesz, na wypadek, jakby jednak na Ciebie wypadło, to zabierz wodę święconą.

***Lepiej pas cnoty. A co jak woda święcona będzie chrzczona?

***wygląda na rozgarniętą, to może nawet egzorcystę uda jej się zorganizować.

***może lepiej niech nie goli nóg, w ogóle się nie depiluje, kiedy koleżanka ją pomaca, to pomyśli że to facet i sobie odpuści

***Może wyslij uprzednio te lesbijki do jakiegos klubu lesbijskiego, to bedziesz spokojniejsza, ze nie dopuszczą sie gwałtów na koleżankach.

***Myślisz, że jesteś aż tak fajną dupą, że rzuci się na ciebie i zgwałci tępym narzędziem?

***Woda z Lourdes powinna wystarczyć

[podesłała Jedynkowa - dzięki ;-))))]

[LINK]

GOŚCIE TO ZUO!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 11.01.2012, 10:57 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Pozwalacie gościom jeść i pić ?
Wiecie te puszyste jaśniutkie dywany/wykładziny w pokoju gościnnym i te okruchy które mogą im spaść jak żrą w pośpiechu to co na stole widnieje. To picie, które może się wylać...
Te jasne krzesła czy ta jasna śliczna kanapa i oni z tymi brudnymi paluchami...Dzidziusie potem mają tam siedzieć? I ja? bleeee


FORUM UŚWIADAMIA:
***To ja zapytam, jak wy wogole zyjecie w tych mieszkaniach - muzeach gdzie eksponatow sie nie dotyka? A najlepsze, jakim szokiem musi byc wyjscie z mieszkania na klatki schodowe a pozniej na uslane gownami chodniki i trawniki. No i jeszcze jedno, jak to jest, ze ematki tak dbaja o czystosc i porzadek we wlasnych mieszkaniach a na zewnatrz juz nie, bo przeciez ktos te chodniki i trawniki zasrywa.

***no na pewno ematki. Wychodzi taka jedna z drugą, ściągają seksowne majteczki i srają na trawnikach, a czasem nie zdążą i na chodniku się zdarzy

***Rozumiem, ze ematki to taki specjalny gatunek w spoleczenstwie, taka klasa wyzsza i one nie posiadaja psow, po ktorych nie sprzataja, maja tylko problem z ich odchodami sama ematki nie zalatwiaja sie jednak we wlasnych toaletach w obawie przed ubrudzeniem ich, korzystaja z wszeslkich toalet publicznych i robia to w pozycji na narciarza w obawie przed groznymi zarazkami, zreszta w takiej sytuacji i tak deski sa mniej lub bardziej ale jednak osikane.

***no jasne, ale tylko w łazience, nad ubikacją, żeby od razu okruszki wpadały gdzie trzeba...

***Ja w obawie przed katastrofa podaje gosciom tylko krakersy(najlatwiej posprzatac- odkurzacz i wio) i czysta wode.Po tym jak mi jedna czerwonym winem obrus zalała uznalam, ze dalej tak byc nie moze.Na plastikowych talerzykach i w kubeczkach, bo jak to wino wylala to stłukla przy okazji kieliszek.Co ja mialam za problem z posprzataniem odlamkow szkla.

***Co tam goscie... Jak te ematki w ogole trzymaja DZIECI w tych domach wyslanych bielutkimi, puszystymi dywanikami i lsniacymi lakierem podlogami? Moze trzymaja je w kojcach albo w specjalnych pomieszczeniach, odizolowanych od reszty idealnego mieszkania?

***Dzieci do piątego roku zycia chodzą w papmpersie(bo podczas odpieluchowania zasikują podłogi) i z normalnego kubka nie piją bo sofę soczkiem zaleją(5cio latki z niekapków piją)
Nie znają farb,plasteliny,kleju bo to strasznie brudzi...na deszcz nie wychodzą bo super drogie butki i kurteczki zniszczą.

***Cóż, moje dziecko nie chciało siedzieć w kojcu, wiec zamówiłam u stolarza specjalną klatkę, taką dużą, z drzwiczkami z każdej strony. Bardzo wygodne rozwiązanie - można wynieść do ogródka i dziecko nie ucieknie, w salonie też przebywa tylko w tym miejscu, gdzie stoi klatka i nie brudzi ścian ani kanapy.

***Co tam okruszki! Moja znajoma kiedys poskarzyla mi sie, ze jej goscie widelce zebami porysowali

***Jane, że nie pozwalam! Zapraszam gości po to, by pokazać im nową plazmę w salonie, a nie po to, by mnie obżerali i mi chlew robili. Kto mi za żywienie darmozjadów odda? Kto mieszkanie odkazi?

***A gdzie tych gosci sadzacie? Na domowej kanapie to chyba nie bardzo? Szlag wie gdzie taki gosc wczesniej siedzial. Moze w pociagu albo na lawce w parku?

***albo, co gorsza, baki wpuszczaja w kanape

***Oczywiscie zapraszam gosci na poczestunek, a nawet obiad jakis porzadny, tyle ze gotuje tak, by nikt z gosci nie odwazyl sie do ust wziac i w ten sposob wychodze na bardzo goscinna osobe, jednoczesnie nikt mi nie kruszy i obrusu nie zalewa.

***ja nie zapraszam gości, mam tyle pięknych, drogich rzeczy na pewnie nie z Ikei - pff, ja nie plebs. szkoda mi ich a wiadomo, ze goście to same problemy, w ogolę ludzie to same problemy a rzeczy o wiele lepiej się prezentują jak są nieużywane. w związku z tym nie mieszkam u siebie w domu. swój dom podziwiam tak jak wszyscy inni ludzie na NK.

***Phi. Pewnie, że. Moje goście so kulturalne, to sie telefonem zapowiedzo, to ja mam czas żeby na sofe oraz krzesełka moje z ekri skóry ceratkie tako przezroczysto położyć, dywanik zwine raz-dwa, i już. A poza tym to wafle ryżowe jak sie nakruszo to ich nie widać na panelach moich bo to dekor bambus i sie wtapiajo. A i woda też plam nie zostawia ale tu radze uważać żeby tylko niegazowanom podawać bo jak gazowanom to ona może jednak ślady zostawić jak te bombelki penkajo. Jeju. Grunt to goście kulturalnie zapowiedziane i meni odpowiednie. Phi.

***Ja to, rozumiesz, zawsze ofoliowuję całe mieszkanie (jak Dexter), żeby mi zarazków nie nanieśli - a potem prowadzę ich do łazienki i każę jeść nad wanną i nad klopem: bo to się potem łatwo spłucze, nie. A wykładzina, oooo, na dotykanie wykładziny to sobie trzeba zasłużyć. A i bez pobytu w komorze odkażającej się nie obędzie!

ZŁOŚLIWA ROZKUDŁANA SĄSIADKA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 23.12.2011, 19:16 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Złośliwa sąsiadka
Co zrobić gdy sąsiadka 3 godziny przed ciszą nocną tłucze się i hałasuje podczas gdy ja próbuje uśpić dziecko ? A gdy cisza nocna zaczyna się jest cicho jak mysz pod miotłą


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Pójść i porozmawiać?
Może nie wie, że Ty akurat próbujesz uśpić dziecko.

[autorka] ona dobrze wie. i robi to specjalnie. A jak przychodze do niej i pytam sie czy coś jej nie spadło rozkudłana wypiera sie. Ze nie wspomnę jak zachowują sie jej lokatorzy mieszkający u niej 7 lat i nie zameldowani

***Wyprowadzic sie do palacu na odludziu.

***Doskonale cię rozumiem. Jestem przekonana, że ona NA PEWNO robi to celowo, aby ci dokopać. Bo wie, że masz problemy z usypianiem dziecka. Zapewne czegoś ci zazdrości - jesteś od niej ładniejsza, więcej zarabiasz, a na bank jesteś młodsza, więc z tej zazdrości próbuje ci zrobić na złość, aby ci za dobrze nie było. Tacy ludzie są wśród nas i niektórzy wtykają ci szpilki, to nie ludzie - to wilki!

Trzymaj się i bądź dzielna, możesz jej w ramach rekompensaty np. podkładać brudne pampersy na wycieraczkę (sprawdzone!! najlepiej jeszcze podpalić, ale to się sprawdza tylko w przypadku domku jednorodzinnego, w bloku czy kamienicy nie bardzo, bo grozi pożarem mienia innych lokatorów).

***Też tak sądzę, pewnie też autorka wątku ma lepszy samochód.

***Samochód? No może i samochód też, ale NA PEWNO jest młodsza, chudsza, ładniejsza i może nawet mąż sąsiadki na nią leci.

***skoro sąsiadka rozkudłana, to ewnie zazdrości autorce fryzury

***Wytłumacz - na czym ta złosliwośc miałaby polegać?!
Złośliwie to by było, gdyby cicho siedziała do 22 a potem hałasowała...

***Nic nie rozumiesz! przecież tłuczenie się po 22 w niczym nie przeszkadza autorce wątku! sąsiadka jest złośliwa bo na bank podejrzała, kiedy autorka usypia dziecko i specjalnie wtedy rzuca garnkami w podłogę.

***Obie niczego nie rozumiecie! Gdyby zdzira hałasowała po 22:00 to autorka mogłaby nasłać na nią policjantów (przecież i tak nie mają niczego innego do roboty!) i nie musiałaby zaciskać równych, białych ząbków z bezsilności, nie musiałaby wzbijać się na wyżyny relecji międzyludzkich rozmawiając z małpą złośliwą. Mogłaby zadzwonić pod trzycyfrowy numer, przyjechaliby, zołzę zza ściany by unieszkodliwili, może odkryliby przy okazji, ze dziecko przegrzewa, albo że bidetu nie ma i byłoby wiadomo, ze patologia. Oko by na nia mieli i więcej by nie podskoczyła!

***A ja jestem prawie, że pewna w 90%, że ten babsztyl to narkotykami tam handluje! i ona niczego nie upuszcza! ona klyenteli wpiernicz daje bo się na bank z płatnościami za towar spóźnili!
co wy myślicie? że autorka wątku to w jakiejś wiosce mieszka? na bank mieszka w wielkim pięknym kulturalnym i czystym mieście. tylko ta... tfu patologia się wzięła nie wiadomo skąd! 7 lat ma lokatorów i to bez zameldowania! 7 lat! to czego się po takich spodziewać? no czego no?

[autorka] A na tym polega że chodzi w drewniakach po domu celowo upuszcza rzeczy na podłogę i tłucze mieso na kotlety póżnym wieczorem odkąd zobaczyła karteczkę obok dzwonka od drzwi aby nie dzwonić tylko pukać. Nie powiesz mi że to wszystko robi przypadkiem ?

***po czym poznajesz ze celowo upuszcza??

[autorka] po tym że jedną rzecz potrafi upuścić 4 razy. Nie powiesz mi że przypadkiem jej wypadło . nie jest zgrzybiałą staruszką lecz 40 letnią kobietą w sile wieku

***czymże ona rzuca?

[autorka] kulkami , drewnianymi rzeczami bo jak spadają robią duży hałas

***Może się uczy żonglować?

***O matko! jakie rzeczy?

***no jak to
szafa stol fortepian
takie rozkudlane to wiedza co upuszczac

***A może to kulki analne? i jej wypadają bo jest dopiero początkująca?
no miej, że wyrozumiałość! to, że tobie nie wypada nie znaczy, że każdemu od początku tez nie wypadały!

***Moze jednym z tych niezameldowanych lokatorow jest Pinokio?
I jak on idzie do kibla, to halasuje takimi - lup! - w podloge.
To moze byc to.

***Jeśli zakłóca spokój możesz dzwonić na policję nie zależnie od godziny,mam przetestowane na sąsiedzie który uwielbia techno muze...

***A ona zacznie dzwonić, że dziecko płacze/biega/krzyczy. Nie dość, że spokój zakłóca, to jeszcze pewnie maltretowane biedactwo.

***Niech mu podaruje kulki. Te co nimi rzuca. Aby osłodzić mu gorycz tego maltretowania.

***hm... wyłóż sobie sufit watą może. Albo nie, zakradnij się do niej i cofnij jej zegarek o trzy godziny

[podesłała Katkanna z dopiskiem "Merry Chrysmas ewryłon od katkanny :D" - dzięki i Merry Chrysmas tu ju tu! ;-)))))]

DŻENTELMEN XXI WIEKU

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 21.12.2011, 08:52 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Witam, sprawa jest taka: zawsze niezależnie od tego czy związek trwał 3 lata czy 2 miesiące, dziewczyny same z siebie proponowały, że za to co zamówiły dla siebie zapłacą. XXI wiek, równość, uprawienie więc nigdy mi to nie przeszkadzało. Okej, mogę zapłacić na 1 czy 2 randce, ale nie widzę racjonalnego powodu by ów stan ciągnął się przez długi czas. Jak nowo poznanej dziewczynie to delikatnie zasugerować, że nie mam w zwyczaju płacić za dziewczynę? Naprawdę pierwszy raz się tak zdarzyło, że zapłaciłem sam i za nią i za siebie. Wyszło to nawet całkiem naturalnie bo widziałem, że do płacenia się nie zabiera :)

FORUM WSPIERA, JAK MOŻE:
***odpuść sobie taką jak nawet nie potrafi zachować pozorów normalnej

***następnym razem jak będę wychodzić do toalety muszę zapamiętać by położyć swoją dolę na stoliku

***Super, ale pamiętaj że jak w końcu ją zaprosić do siebie to niech przyjdzie ze swoją wałówką, oraz pozmywa po sobie. Ewentualnie z jednorazowymi naczyniami, ale wtedy koniecznie reklamówka i niech zabierze je sobie.

ps. taksówka też po połowie, jak Twój samochód to oczywiście za paliwo jej policz. Bądź jednak szczodry, odpuść zużycie bieżnika, niech zna gest pana!

***w parku na ławeczce się umawiajcie.

***zajebista sprawa to równouprawnienie, na pewno jest magicznie, ciekawe tylko kiedy będą zaliczki przed randką i polisa od "nadmiernych" kosztów

***a jak to technicznie rozwiązujesz? przed wyborem lokalu, pytasz ile ma kasy czy jak?

***Alez jaki to problem? Normalny kelner pyta czy rachunek razem czy oddzielnie.Mowisz wtedy oddzielnie.Odliczasz wtedy skrupulatnie te zalozmy 8,50 za piwo za siebie i z uroczym usmiechem oswiadczasz,ze napiwku darmozjadom to ty nie dajesz.Panna zauroczona i zaczarowana blaskiem twojej silnej i zdecydowanej osobowosci placi reszte i napiwek.Ty ganisz ja ,ze napiwkami szaleje na lewo i prawo,zamiast tobie kolejne piwo postawic. Nie spotykacie sie wiecej,bo z taka rozrzutna to przyszlosci nie ma.Wracasz do domu,otwierasz piwo z delikatesow-taniej- i rozpoczynasz watek,, wstretne materialistki na randkach"-rozdzial 12 ,,czemu nie placa za siebie i mnie"

[autor] Właśnie wolę bardziej subtelnie. I nie pijam piwa prawie w ogóle :) A już na pewno nie sam przed TV :)
Mamy problem z definicją zaścianku. Dla mnie "facet płaci" jest archaizmem. Na logikę: obecnie kobieta może studiować co chce, pracować w dowolnym zawodzie, służyć w wojsku itd. Nie ma ograniczeń. Nie ma podziału ról. Dlaczego ma zostać ten z płaceniem?

***jasne, a dzieci będziecie rodzić raz ona raz ty

***Nie zapraszaj tylko czekaj na zaproszenia i po sprawie.

***Cóż teraz jest zwyczaj, że facet nie chce sfinansować dziewczynie w kawiarni herbaty z ciastkiem bo się czuje naciągany i krzyczy, że nie chce być sponsorem, a dziewczyny gorączkowo rozliczają się z każdego grosza za WC w lokalu, bo nie chcą żeby się nazywało że są sponsorowane. Koleżanka z pracy, której facet coś tam zafundował powiedziała że czuje się"utrzymanką"

***nie masz pieniedzy na kobietę, znajdź sobie mniej kosztowne hobby i sposób na spedzanie wolnego czasu.

***Generalna zasada jest taka, że płaci osoba mniej atrakcyjna lub ta, której bardziej zależy.
W zasadzie powinny więc płacić kobiety bo dla nich randki to atrakcja a dla faceta stracony czas ale żyjemy w okresie przejściowym i różnie z tym bywa.
jak jesteś po 2 randce to już nie jest nowo poznana dziewczyna i szkoda pakować w nią dalej kasę. Jak jej nie stać na randki powinna Ci teraz zaproponować przynajmniej te 2 kolacje w domu.


******


PS Jeśli mój samolot nie spadnie gdzieś między Maltą a Bolonią lub Bolonią a Krakowem to do napisania z Polski! ;-)

KOŚCIELNY SAWŁAWIWR

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 16.08.2011, 12:45 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
pytalam już na forum SV ale tam słaby ruch :P zapytam też tutaj.

Rozmawiałam dzisiaj z koleżanką na ten temat.

chodzi o sytuacje w kościele, gdy ksiądz powie: ,,Przekażcie sobie znak pokoju" ludzie zamiast kiwnąć głową to wyciągają rękę ( trochę bez sensu ale tak jest przyjęte że zamiast kiwięcia głową podają sobie dłoń). Moje pytanie brzmi jakie zasady obowiazują ?
Równości czyli w kościele każdy jest równy i nie ma znaczenia kto pierwszy czy jednak jest tak,że to starszy powienien podać rękę pierwszy itd. ? Chodzi mi o to jak się zapatruje na to SV a nie o to jak wam się wydaje- jeżeli macie taką wiedzę :) Bo na wyczucie to ja wiem jak to zrobić :P zastanawia mnie tylko czy w tym przypadku obowiązują jakieś konkretne zasady


FORUM UŚWIADAMIA:
***duch święty [imię zmienione]
józef
kombi

a dalej to już równość, wolność i pieniądze na tacę.
dziękuję.

***kto pierwszy kiwnie, ten wygrywa bon na mycie ołtarza.

***Za dużo kadzidła w kościele? Czy kościelny po kryjomu marychy dosypał i nadal cie trzyma?

***Jakoś katechizm z sawłarwiwerem mię nie konweniuje.

***A co to jest ten znak pokoju? Można od tego zajść w ciążę?

***Zależy co uściśniesz

***Indianie przekazywali sobie faję.

***moim przyjaciolom, znak pokoju przekazuje zawsze
a moim wrogom, nie podkladam nogi
(nieracjonalne, nieadekwatne)

czekam, az sami sie przewroca.

***nikt
niech trzymaja swoje zarazki dla siebie

[podesłała A. - dzięki ;-)))))]

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2018
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(31)
czas wolny(37)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(109)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(164)
ortografia dramatyczna(9)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(138)
różne(245)
schizy ciążowe(62)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(83)
zestresowana mama(19)

Linki

Forum Gazety Wyborczej
Forum Samosia

Wielki Brat patrzy

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl