Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

SEKS W KARPETACH

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 31.08.2015, 09:31 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
czy nie wydaje wam się, że jak facet nie ściągnie karpet do seksu to to jest brak szacunku? czy mogę mu to w jakiś dyskretny i delikatny sposób zakomunikować, jakoś nie wyobrażam sobie po prostu wydać komendę "ściągaj to" :/

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***facet w samych skarach to najśmieszniejszy widok na świecie

***Moze ma taki fetysz

***Naciągnij mu na uszy, na drugi raz będzie się pilnował.

***Czytałam w jakimś pisemku - nic mądrego, jakieś cosmo, czy coś w tym rodzaju - o eleganckim rozbieraniu, że facet powinien właśnie najpierw zdejmować skarpetki, potem koszulę, potem spodnie, bo w koszuli bez spodnie będzie wyglądał jak BIAŁA DAMA, a w samych skarpetkach w ogóle fatalnie usmiech.gif Nie zwracałam nigdy na to szczególnej uwagi, ale coś w tym jest

***ja wyrzucam z łóżka dziadów, co nie wiedzą, jak się zachować i rozbierać.

***Czasami ja zostaję w skarpetkach. Zdejmie mi spodnie od piżamy, podciąganie koszulkę a o skarpetkach nawet nie pomyśli

***Ciesz się ze nie uzywa ich zamiast kondomow

***Pewnie wstydzi się, że ma parchate stopy, ale włochate jak hobbit

***ja nie zdejmuje skarpet, sandałów też nie, bo po co

***w japĄkach i białych karpach całkiem fajnie, można sobie wyobrażasz, że współżyjesz z gejszą, gorzej, jak facet ma na sobie ten zestaw, bo nie wiem, co wtedy można sobie wyobrażać

[podesłała Kasia W - dzięki ;-)))]

[LINK]

KOT TERRORYSTA

Link || kategoria: różne || 14.08.2015, 12:33 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Rodzice rozpuścili kota, a ja mam z nim zostać
Rozpuścili w znaczeniu rozpieścili do granic zdziwaczenia i wyjeżdżają na tydzień, a ja mam przez ten czas z nim mieszkać, bo podobno kot nie przeżyje tygodnia w innym mieście i innym domu. Muszę wziąć nieplanowany urlop na tydzień i porzucić męża dla kota, ale..

On jada tylko o godzinach: 3 w nocy (tak, w nocy), 6 rano i 20.00. Przestawienie godzin jest według mojego ojca niemożliwe, poza tym on (kot) drze mordę tak długo i tak głośno, że nie sposób nie wstać i go nie nakarmić. O 6 i o 20 do miski trzeba go zanieść, położyć obok i oddalić się dyskretnie i cicho to tylko wtedy zje.
Z byle powodu (deszcz na parapecie, kroki na schodach, głośniejszy dźwięk w kuchni) zwiewa do szafy i potrafi tam siedzieć kilkanaście godzin- jeśli jest to wieczorem , to o 20 trzeba go zanieść do tej miski, a potem na pościelone łóżko ojca w ściśle określone miejsce w nogach, bo tylko tam sypia. O 6 rano, po jedzeniu, trzeba go zanieść na balkon, bo sam nie pójdzie, ale tego oczekuje i będzie miauczał jak się go przy tej misce zostawi..O 10 trzeba mu zaproponować kawałek żołtego sera, chociaż w 9 przypadkach na 10 go nie zjada.
Jada wyłącznie wołowinę i kurczaka, rzadko rybę, o kocim żarciu nie mam mowy, nie tknie go.
Nie toleruje żadnych interakcji z człowiekiem, nie bawi się, głaskany, czy brany na kolana znosi to chwilę z miną męczennika, potem ucieka i odreagowuje w szafie.

Kot jest ragdollem, ma dwa lata, od początku był z tych bardziej bojaźliwych i nieśmiałych kotów, ale to co zrobił z nim mój ojciec przechodzi ludzkie pojęcie. Zastanawiam się czasem, czy on nie cierpi na jakieś zaburzenia psychiczne (kot, nie ojciec), bo te wszystkie dziwactwa kocina wymuszała systematycznie i restrykcyjnie, ojciec się tylko im poddał i uprawia coś w rodzaju chorego kultu kota. Wyłączył na przykład dzwonek i domofon, oraz maksymalnie ściszył dźwięk telefonu bo kota to denerwuje i stresuje...Mama uważa, że nienormalni są oboje i ojciec i kot.

Myślicie, że mogę go trochę ucywilizować przez ten tydzień? Popracować trochę nad tymi zaburzeniami kompulsywno-obsesyjnymi? Nauczyć jeść kocią karmę w dziennych porach na przykład? Czy nie ma sensu stresować kota i siebie i mam wstawać co noc o 2.50, żeby przygotować świeżą porcję kurczaka?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Przepraszam cię, ale myślałam, że gorzej niż z suką mojej tesciowej być nie może, jednak twój ojciec wygrywa w przedbiegach.

***Z ojcem chyba też coś nie tak, skoro dał sobie wejść na głowę aż tak.

***a Ty jestes behawiorystka? jesli tak to smialo, jesli nie to poszukaj rodzicom dobrego, bo ten kot nie jest rozpuszczony tylko zaburzony...

[autorka] Ja jestem ludzkim psychologiem, ale o konieczności konsultacji z behawiorystą mówiłam rodzicom już rok temu. Niestety równie dobrze mogłabym zaproponować telefon do egzorcysty. Ojciec stwierdził, że mam skrzywienie zawodowe i doszukuję się problemów psychicznych nawet u zdrowego kota.

***Mnie tu zastanawia co innego. Jeśli twoi rodzicie rozpuścili aż tak kota, to jak ty musisz być przez nich rozpuszczona?

[autorka] I to mnie najbardziej boli, że ja byłam wychowywana zupełnie inaczej niż kot

***A więc to jednak prawda, że koty będą kiedyś rządziły światem

***O jezy a w porownaniu z moim dzieckiem ktore caly czas cos knuje wstaje miedzy 1 a 4 rano gryzie i drapie plus wydrapuje oczy jak sie z nim nie wstanie ten kot to jakas bajka... Mowisz ze siedzi pare godzin w szafie...? Co ja bym dala...

***może masz za małą szafę?

***Kot autysta jak bym cyk cyk. A tatko mu wzmacnia te jego autystyczne zboczyska. Nie wiem jak bym postąpiła, ale w razie czego załatwiałbym sobie duży karton

***Ten kot powinien mieć swój fan club.

***Skoro kot boi się dzwonka telefonu do tego stopnia że zatrzaskuje się w szafie na ileś godzin, na każde zawodzenie o 3 nad ranem dzwonisz dzwonkiem i śpisz do rana. Kiedy to stajesz się miłą opiekunką gotową nawet przyrządzić rybkę.

***Tak sobie pomyślałam, że może automatyczny podajnik do karmy by rozwiązał problem nocnych wrzasków?

***ale skąd... musi być gotowanie na oczach klienta, bez tego nie zje

***Nie wiem, czyje oczy mają tak wysoką temperaturę, żeby ugotować na nich posiłek

***gdybym musiała wstać o 3 w nocy, żeby gotowac kotu, moje oczy miałyby temperaturę lawy wulkanicznej

[autorka] Dziewczyny, jaki automat? O czym wy mówicie?
Ojciec go nauczył (albo on ojca, sama się gubię w tej ich toksycznej relacji), że o 2.50 rozpoczyna się rytuał wspólnego gotowania. Idą razem do kuchni, kot siada na parapecie i obserwuje proces gotowania wody i parzenia rybki. Na etapie krojenia rybki (kawałki dwucentymetrowe) kot przenosi się z parapetu na blat kuchenny, bo wtedy MUSI dotykać prawą łapką deski do krojenia. Po przełożeniu ryby na miseczkę ojciec daje mu do spróbowania czy temperatura jest dobra- jeżeli rybka jest , nie daj boże, za gorąca, wtedy kot ucieka pod stół, a ojciec dokonuje przestudzenia.
W trakcie przyrządzania lunchu trzeba z nim rozmawiać ( i to miedzy innym najbardziej wku..wia moja mamę- że oprócz miaukotu, światła, gotowania wody i łażenia po mieszkaniu ojciec jeszcze gada).
Pora nocna jest jedyną pora, kiedy kotek udaje się do miski na własnych łapach, ale ponieważ spożywanie posiłku uważa za czynność intymną , trzeba po postawieniu miseczki pogłaskać go 3 razy po łebku i oddalić się dyskretnie do innej części mieszkania. Od tej pory obowiązuje też cisza i zgaszone światło bo inaczej nie zeżre.
Zatem postawienie mu automatycznego podajnika do karmy byłoby mniej więcej czymś takim, jak rzucenie Królowej Elżbiecie II kawałka kaszanki na gazecie w formie obiadu.

***Twoi rodzice nie mają zbyt udanego pożycia, prawda?

IMO te wszystkie rytuały wobec kota to ze strony Twojego ojca czysty eskapizm i dążenie do rozpadu małżeństwa.

[podesłała Olga - dzięki ;-)))]

Wątek jest długi i nadal trwa. Polecam poczytać TUTAJ

*******


Tak, nadal żyję. Nie, blog nie umarł. Czasu brak, ale wracam.

NIESZCZEPIONY PODGRYZACZ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 14.08.2015, 12:30 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Lubicie jak Wasz facet Was gryzie? Sprawia Wam przyjemnosc jak dominuje w seksie i podczas seksu was gryzie ,szczypie, daje klapsy tak ,aby Was zdominowac? Prosze o szczere odpowiedzi.

FORUM UŚWIADAMIA:rat
***idz na fora tematyczne,a swoja droga ciekawe czy piszac to trzymales rece wylacznie na klawiaturze..

***może nieszczepiony jaki?

***Łatwo wtedy o wściekliznę i serię bolesnych zastrzyków w brzuch.
Nie ryzykowałabym.

***Ja lubię jak szoruje kible - ale skubany nie chce.

***Może nie powinnaś go skubać?

***No coś robić muszę!

***..rozowo-pluszowe kajdaneczki i.. srrru, starego do rury od umywalki, a kluczyk do kibla..ddwadziescia minut i kbelek sie swieci jak psu na przednowku..

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-))))]

[LINK]

BUSZUJĄCA W SZUFLADACH

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 14.12.2014, 15:47 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Dzien dobry wszystkim. Chcialam zapytac Was co sadzicie o pewnym zdarzeniu, poniewaz nie wiem co o tym myslec, ani jak sie zachowac... Szczerze mowiac, jestem w szoku...
Otoz, ostatnio nie bylo mnie przez ok. dobe w domu. Podczas mojej nieobecnosci przyjechala do nas moja tesciowa. Ok, chciala zobaczyc sie z synkiem i pobyc z nim sam na sam. Nie mam nic przeciwko. Dodam, ze mezatka jestem od jakichs dziecieciu lat i z tego co kojarze, byla to pierwsza tego typu wizyta tesciowej, tzn. bez mojego udzialu.
Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy przyjechalam i dzieci powiedzialy mi... ze babcia porzadkowala moje szuflady oraz schowek w lozku! Grzebala i sortowala w szufladach, w ktorych trzymam swoje osobiste rzeczy - m.in. bielizne! Wszystko bylo przez nia poukladane i poprzestawiane. Mialam tam rowniez nawrzucane rozne papierry, na ktorych swoim zwyczajem zapisuje na szybko rozne rzeczy. Taki mam po prostu zwyczaj. Ona to wszystko potraktowala jako smieci i wyrzucila. Myslalam, ze z wrazenia sie przewroce, gdy sie o tym dowiedzialam. Dziwnie mi sie zrobilo, gdy uswiadomilam sobie, ze ktos mogl tak bezceremonialnie przekladac sobie moje majtki! Poczulam sie nieswojo, poniewaz w tych szufladach trzymam tez np. srodki antykoncepcyjne. Wtedy akurat ich tam nie bylo. Mimo wszystko swiadomosc, iz mogly tam byc i tesciowa mialaby je w lapach nie byla zbyt przyjemna... Tak, miala spory bajzel w szafkach i byc moze ona chcac cos schowac zauwazyla to i z dobrej woli chciala pomoc... Nie wiem sama, czy jej cos powiedziec, czy potraktowac to jako przysluge...


FORUM UŚWIADAMIA:
***Dobrze ze twoje wibratory nie posortowala wedlug kolorku

***pierzcie majtki dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny.

***Następnym razem podrzuć do szuflady sporaśne dildo i czekaj na reakcję.

[autorka] Odkrylaby nasza "druga twarz"

***gorzej jakby pomyliła go z gadżetem kuchennym i ubiła nim jajka

***To już prędzej z tłuczkiem do mięsa. Jak niby ubić jajka dildo? Mnie nie wychodzi.

***są dilda obrotowe. jak nic, ubiją pianę, zmiksują owoce itp.

***Powsadzaj do szuflad uzbrojone pulapki na myszy. Tylko sama nie zaponij, ze tam sa.

***porządek za darmochę i jeszcze marudzą. co za ludzie.

***Grzebiac w Twojej bieliznie daje Ci znak zebys kupila wibrator i zebyscie sie nim razem pobawily.

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-)))]

[LINK]

Z CYKLU: LUDZIE LISTY PISZĄ

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 27.09.2014, 20:24 || Komentarze (10)


Jak kiedyś już wspominałam, wszystkie maile z prośbą o rady zostaną upublicznione. Dostałam dzisiaj taką wiadomość na stronie bloga na FB (pisownia oryginalna):

Mam pytanie co mam do mojego związku zaczepiła się starsza pani sasiadka nie mam z dziewczyną żadmej prywatnośći łazi zania jak pies i wdodatku wydwania do niej gdy jestem z dziewczyną buntuje ja nastawia wrogo namnie obgaduje i nawet ją nachodzi uniej w mieszkaniu jak jesm normalnie przeszkadza mi w moim życiu a dziewczyna jest dorósłą kobietą ja już tego niemogę wyczymac

Chłopak nie może wyczymać więc poradźcie mu!

NIECHCĄCO PRZELECIAŁEM ŻONĘ KOLEGI

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 26.06.2014, 20:13 || Komentarze (9)


POST NA FORUM:
Niechcaco przelecialem zone dobrego kolegi
I czuje sie z tym dziwnie, ale nie powiem ze zle.
Sa jakiekolwiek okolicznosci, kiedy jest to Waszym zdaniem mozliwe?

Dodam, ze:
- To bylo dawno temu, od tego czasu sie zmienilem
- Ogolnie przespanie sie z mezatka nie jest preferowanym rozwiazaniem, ale samo w sobie nie kloci sie drastycznie z wyznawanymi przeze mnie wartosciami (przyczyny pomijam)
- Jednak ta sama moja moralnosc od dawna absolutnie NIE ZEZWALA na jakikolwiek romans z kobieta w zwiazku malzenskim badz niemalzenskim z moim dobrym / bardzo dobrym kolega, nie mowiac o sypianiu z nia

Czy sa wg Was jakies okolicznosci wyjasniajace taki pozorny paradoks, w zgodzie z moimi wartosciami?

Napiszcie co myslicie, potem jesli kogos to interesuje - wytlumacze, jak to sie stalo, ze cala sytuacja powstala zupelnie niecelowo.


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Ogolnie przespanie sie z mezatka nie jest preferowanym rozwiazaniem,,,,,,,,,,,,,,,, rozwiązaniem czego????

[autor] Satysfakcjonujacego usatysfakcjonowania huci.
To nie bylo wynikiem koncepcji, planu "poszukam sobie mezatki, to musi byc osoba juz w zwiazku, bo dopiero wtedy bedzie mi fajnie".
Nie mowiac o tym, ze ma to byc zona kogos, z kim sie - jak sie w przyszlosci okaze - dobrze zakoleguje.

***ej, a może zakolegowałeś się z kolegą, PONIEWAŻ przeleciałeś jego żonę? taki szczycik perwersji.

w przeciwnym razie generalnie nie rozumiem dylematu. najwyraźniej nie przeleciałeś żony kolegi, bo on twoim kolegą wtedy jeszcze nie był. po prostu przeleciałeś czyjąś żonę. a jeśli teraz się kumplujesz z tym panem, no cóż, nie zazdroszczę takiego koleżeństwa.

***ale niechcący przeleciales ?
czy niechcący żonę?

czy nie chciałes a jednak trafiłes?

***W koncu jak niechcacy potracisz kogos w autobusie - to mowisz "przepraszam" i po klopocie.

***powiedz koledze, to się przekonasz, czy faktycznie dobry czy jednak taki sobie.

[autor] Kto na tym zyska i co?

***a co taki skąpy jesteś w dzieleniu się. on podzielił się swoją kobietą, ty się podziel swoją wiedzą.

***Zapewne wyglądało to tak: [OBRAZEK]

***Ludziom to się dziwne rzeczy przytrafiają. Niechcący idą do łóżka z żoną kolegi na przykład.

***moze byl ciemno i doszlo do pomylenia lozek.

[podesłała Katarzyna - dzięki ;-)))]

[LINK]

SANDMAN SIĘ URODZI I BĘDZIE PŁACZ, CZYLI IMPLANTACJA NAD MORZEM

Link || kategoria: schizy ciążowe || 02.06.2014, 21:06 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
W sierpniu zaczynam starania o ciążę. Dni płodne zbiegną się z moim wyjazdem nad Bałtyk. Jeśli zajdę to okres zapłodnienia i implantacji zbiegnie się z moim pobytem nad morzem. A tu wiadomo upał, słońce, plaża, kąpiele w zimnym Bałtyku. Zastanawiam się czy takie czynniki jak np. zmiany temp. związane z leżeniem na słońcu a potem kąpiel w zimnym morzu, długa podróż mogą wpłynąć negatywnie na zagnieżdżenie zarodka i rozwój takiej bardzo wczesnej ciąży ?

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***jak najbardziej, mogą

[autorka] Tzn. co się może stać ?

***Mogą się w wyniku urodzić bliźnięta półtorajajowe o imionach Donald i Jarosław.
Kobieto, ty po prostu dupcz, a nie się zastanawiaj nad fazami Księżyca i wpływem pływów na przepływy.

***Gdyby upał (względny w tym przypadku), zimno (jw.) i "długotrwałe podróże" (a nie będziesz przecież zasuwała piechotą z dobytkiem na plecach) miały znaczący wpływ na implementacje zarodków i wczesne ciąże, to ludzie by nie zaludnili całego świata

***a wy sie smiejecie a problem jest powazny
piasek morski wszedzie wlezie i jeszcze zamiast jajka moze sie zaimplantowac
zamiast zwyklego pucatego kapCerka urodzi sie sandman i jak tu na plac zabaw wyjsc?

[autorka] Nie rozumiem co śmiesznego jest w moim pytaniu. Ja sobie to tłumaczę tak, że naczynia krwionośne kurczą się pod wpływem skoków temp., wychłodzenia organizmu czyli leżenie na plaży a potem kąpiel w zimnym morzu. A skoro się kurczą a właśnie dochodzi do implantacji lub wczesnego rozwoju zarodka to coś może pójść nie tak lub zostanie uniemożliwione zagnieżdżenie. Drgania podczas wielogodzinnej podróży też może mają jakiś wpływ.

***Jakim cudem zaszłam w ciążę w listopadzie? - Wiadomo jak to jest - mało słońca, wychodzisz z ciepłego domu na deszcz, wichurę i zimno, naczynia krwionośne się kurczą wink, nie ma świeżych warzyw ani owoców, więc chemii marketowej się najadłam. Powiem więcej, jak mój syn był jeszcze zarodkiem, to był taki mróz, że mi smarki w nosie zamarzły (przepraszam wrażliwe), jakim cudem utrzymałam ciążę w takich warunkach... Chyba sobie zrobię order z buraka, albo nie, sezon jest - wieniec z botwinki...

***To ja byłam lepsza - grudzień i akurat byliśmy na nartach na lodowcu big_grin. To dopiero były drgania i zmiany temperatury.

***No to zaplanuj od sierpnia leżenie na wygodnym łóżku w pomieszczeniu o odpowiedniej wilgotności i temperaturze i absolutnie nie wstawaj aż urodzisz. Aaaa, i jedz i pij tylko potrawy w temperaturze twojego ciała, żeby nagłe skoki temperatury nie zaszkodziły.

[autorka] Może się np. zagnieździć, ale powyższe czynniki spowodują jakieś zaburzenia w rozwoju.

***No to koniecznie uwij sobie gniazdko na jakiś rok - takie z łóżkiem i kontrolowanymi warunkami i leż dziewczyno, życie jest niebezpieczne i na każdym kroku niebezpieczeństwo czeka na twój zarodek.

***M. Jackson spał w namiocie tlenowym. Myślę, że już mu niepotrzebny. Możesz tanio odkupić

***W czasie podrózy to pikuś! Pomyśl o tych drganiach w momencie stosunku! Biedny, mały plemniczek, biedne małe jajeczko...

***uważam ze to bardzo dobry pomysł. z nasza pogodą to bardziej prawdopodobne jest ze cały urlop spędzicie w pokoju, nie na plazy - wiec chocby z nudów bedzie duuuuzo okazji do zajscia...

***Maryja wybrala sie w wielodniowa podroz na osle przez wertepy i pustynie i jakos donosila.

***Mysle ze powinnas na czas starania sie w ogole przestac wychodzic z domu i najlepiej jeszcze ustawic sobie namiot tlenowy w mieszkaniu czy cos. No i koniecznie dezynfekuj wszystko WSZYSTKO.

[podesłał(a?) incubus_0 - dzięki ;-))))]

[LINK]

PORADNIK: JAK DBAĆ O HIGIENĘ INTYMNĄ

Link || kategoria: poradnik || 14.04.2014, 21:41 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
jak dbacie o higienę intymną?
j.w.
ile razy dziennie podmywacie się (pomijając wiadome dni)?
jakich kosmetyków uzywacie? mydło zwykłe? dla dzieci? specjalny płyn? może sama woda? (tak radzi mój lekarz, odradzając zarazem wszelkie reklamowane żele i cuda na kiju)
chciałabym w końcu znaleźć coś co nie zaburzy pH i nie ma zbyt wiele chemii

i jeszcze jedno, czy myjecie się po stosunku?


FORUM SIĘ ZWIERZA:
***Po stosunku przede wszystkim trzeba sikać. Zapobiega to zakazeniu układu moczowego, tak mówi mój ginekolog. Pije płyny przed stosunkiem i po trzeba sikać. Dużo żurawniny i cytryny. Tak po też tak czy inaczej sie podmywam. Normalnie to kąpię sie raz dzinnie- wieczorem i rano szybko wskakuje pod prysznic i na szybko myje o ile nie zaspalam, jak zaspalam to odpuszczam. Podmywam sie normalnie mydłem uzywam mydła dla dzieci albo czasami płynem do higieny miejsc intymnych ale o dziwo po nim sie czuje nie tak dokładnie umyta jak po zwykłym mydle.

***Tą żurawinę wkładasz w waginę a cytryną nacierasz wargi??

***> Po stosunku przede wszystkim trzeba sikać.
Ale że w łózko..???

***Mydło, tara i jedziemy

***Ale, że jak ile razy dziennie? Normalnie w sobotę wieczorem biorę kąpiel. W zasadzie ostatnio to co drugą sobotę bo z kasą krucho więc raz się chłop kąpie raz ja. Dzieciom odpuszczam bo na basen chodzą. Mają szczęście bo tam są pryśnice. Gdyby nie ten nieszczęsny basen to byśmy się kąpali naprzemiennie raz na 4 tygodnie. Ale my mamy szczęście - chyba jakieś dobre PH bo nie czujemy wzajemnie własnych zapachów.

***mozecie przeciez w jednej wodzie sie kapac, nalej w miske , najpierw wszyscy paszcze i rece, pozniej nogi po kolei, w zimie to i bez nog sie obejdzie, a po co dooopska myc. Tez mi pomysl!

***A co Wy takie mało higieniczne jesteście. Żadna nie wietrzy... No fuj. Wstyd.

***Ja tam się nie myję. Czekam, aż się wykruszy.

***ale ze tam sie dotykac?
ot zdurniala z tego mycia pewnie

[podesłała grypa - dzięki! ;-))))]

[LINK]

TAKA SAMA FRYZURA, CZYLI KOMUNIJNY DRAMAT

Link || kategoria: zestresowana mama || 05.04.2014, 11:27 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Znalazłam fajną fryzurkę komunijną dla córki, wydrukowałam sobie zdjęcie i miałam na parę dni przed komunią w maju dać naszej fryzjerce. Przekopałam pół internetu, aż znalazłam coś fajnego, bo nie chcę loków ani wianka tylko fajny warkocz.
A tu dziś spotykam koleżankę- sąsiadkę z córką (rówieśnica mojej) które właśnie wróciły od fryzjera, z próbną fryzurką na komunię. Patrzę, a tu niemal identyczna stylizacja! Ja pierniczę, teraz wyjdzie, że ściągnęłam pomysł od koleżanki. Co byście zrobiły? Szukać kolejnej, czy trzymać się pierwotnej wersji.


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Przetrzymaj córkę do następnego roku i wtedy poślij do komunii, może zapomną..

***Zapytałaby się księdza prowadzącego dzieci czy tak może być. Koniecznie zaznacz, że to Ty pierwsza znalazłaś tę fryzurę.

***Matkobosko, co to bedzie przed slubem.

***Bóg czuwał, że zobaczyłaś to dzisiaj, gdyby dopiero na komunii się okazało, to byłby dopiero prawdziwy dramat!

***Nie posłałabym dziecka do komunii. W tej samej fryzurze? W życiu!

***pies drapał fryzurę. a co jak makijaż będzie taki sam?

***koniecznie zmienić fryzurę, bo sakrament będzie nieważny, jak dziecko będzie miało taką fryzurę, jak sąsiadka.

[podesłała privace - dzięki ;-))))]

[LINK]

PRAWDZIWI FACECI PACHNĄ TYGODNIOWĄ KOSZULĄ FLANELOWĄ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 06.03.2014, 20:06 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
zwróciłam facetowi uwagę - ale naprawdę starałam się by nie brzmiało to jakoś poważnie, tylko tak na luzie - że może już tę koszulkę do spania wymieni na nową - spał w niej 3 dzień i chyba zamierzał czwarty, trochę była już jak dla mnie "nieświeża" delikatnie mówiąc
był foch, agresja słowna i atak na mnie taki, że niemal mnie w podłogę wgniotło i oczywiście atmosfera zepsuta aż do następnego wieczoru
facet lat 38 kawaler, mieszka sam od 13 lat

CZY JA MAM ZA DUŻE WYMAGANIA?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Ale coś więcej nt koszulki, koniecznie. Z uszatkiem, w misie czy w romby ? Bo np z uszatkiem mam takie związki uczuciowe, że pojechałbym tak samo, albo lepiej

***wypiernicz skurczybyka na zbity pysk na bruk....tam dozna olśnienia i ogarnie go moc i natchnienie...może nawet do Ciebie wróci jeszcze bardziej cuchnący ale za to poleci rozmiękczającym tekstem...bardziej niż płyn Kokolino ...do plukania koszul...

***Ale co sie chlopa czepiasz? Raczki tez mu sprawdzasz przed jedzeniem czy ma czyste? Znajdz sobie takiego, ktory zmienia podkoszulki co 8 godzin :P Te baby to naprawde sa jakies dziwne...

***Bo my dążymy do tego, żeby świat był ładniejszy i ładniej pachniał

***I zamiast facetow macie czyste kalesony. A potem placz i lament, ze prawdziwych mezczyzn juz nie ma. Prawdziwy facet powinien pachniec cygarem, whiskey, koniem i tygodniowa koszula flanelowa.

***Końskim łajnem, wrażą juchą, machorką i szczyną

***Yyyyy.... skąd go wytrzasnęłaś?

***remanent byl na sympatii.

***To on w samej koszulce spi a reszta na wierzchu? Jak niemowlak.
A tak wogole to faceci zmieniaja pizamy ( czy w czym tam spia) co 2 dni?

***NIe moja droga. Faceci zmieniaja co 2 gora 3 dni cale lozko wraz z zawartoscia.

***nie, zdecydowanie za małe. No ale pewnie ma inne zalety ? Niech zgadnę BMW ?

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-))))]

[LINK]

KUPIŁ BO BYŁO TANIO

Link || kategoria: różne || 16.02.2014, 18:50 || Komentarze (4)


POST NA FORUM: 
Szanowny małżon kupił na pchlim targu takie oto ustrojstwo na USB. Kupił bo było tanio, a w domu postanowił się dowiedzieć co to jest. I tak macamy toto, oglądamy i za cholerę nie wiemy co to jest i do czego służy. Mnie osobiście to niczego nie przypomina. W czasie podłączania do gniazdka te szare chropowate końcówki migają chwilkę na niebiesko. Gdy siedzi w gniazdku to początkowo dioda na tym świeci na czerwono, potem to jedno po prawej świeciło na zielono a drugie raz na czerwono i zielono.
Może ktoś miał z takim czymś styczność i wie co to jest bo mnie ciekawść zżera


FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***ja radziłabym uważać na tanie cuda z pchlego targu, pamiętam reportaż o kobiecie, której głowę oskalpowało porażenie prądem od podrabianej chińskiej ładowarki do tel, gdy rozmawiała przez niego jak się ładował

***akurat tu bez znaczenia czy chinska czy szwajcarska. Takich oskalpowanych z powodu uzywania tel.w czasie ladowania jest wiecej- googlaj, ale uprzedzam drastyczne zdjecia. Clou: telefon podczas ladowania jest ekhem, granatem jakby.

***Nie mogę znaleźć info, czy ładujący się telefon jest niebezpieczny tylko podczas dzwonienia, czy np też podczas grania lub czytania na nim? Pytanie może durne, ale przystoi takiej analfabetce fizycznej jak ja

[autorka] no to ciekawych rzeczy się przy okazji dowiedziałam 
P.S: Małżon właśnie rozmawia przez telefon podłączony do ładowarki 

***a nie mógł się sprzedającego zapytać co to jest 

***A po co? Jeszcze by się okazało, że to jest mu doskonale niepotrzebne i taka okazja przeszłaby mu koło nosa.

***To jest grzałka , suszarka do butów, rękawic ?

***wibrator dla dwojga z okazji walentynek?

***przeciez na pierwszy rzut oka widac ze to urzadzenie do blyskawicznego ukladania wlosow 
wkladamy koncowki do uszu i zegnamy sie z oklapnieta fryzura na zawsze 

[podesłała Alinka - dzięki! ;-))))]

[chętnych do śledzenia rozwiązania tajemnicy tego urządzenia zapraszam pod ten LINK]


DAWNIEJ PROMEM MOŻNA BYŁO POLECIEĆ NA ORBITĘ

Link || kategoria: różne || 08.02.2014, 17:37 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
WITAM MAM TAKIE ZAPYTANIE CHAILEM SIE DOWIEDZIEC CZY ISTNIEJE MOZLIOWSC PRZEPLYNIECIA promem z Polski jakaś miejscowośc nadmorska prawdopodbne gdynia świnołuscie - do francji Nantes ??? czy istnieje takie połaczenie?? gł powod mam taki ze potrzebuje zabrac ze soba samochod i dobrze by bylo wladowac go na prom poniewaz indywidualnie ta trasa samochodem dla mnie jest zbyt długa i męcząca prosze o jakies informacje:)

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***... a czy jest możliwość promem z Gdańska do Gdynii- bo chciałbym zaoszczędzić na paliwie...???

***Ja to bym chciał promem z Luxemburga na Słowację...

***I co się śmiejecie?! A przebieg auta to pies?! Zresztą - wszystko ostatnio podupada! Tną loty, bo nierentowne jest połączenie z Krosna do Dubaju. O kolei nawet nie ma co wspominać - wystarczy, że zimą szyby zamrożone i Ekspres Jan Paweł z Warszawy do Częstochowy ma trzy dni opóźnienia! Myślą, że darmowa herbata i gotowe dania z Tesco załatwią sprawę! A guzik! Połączenia promowe to już w ogóle skandal! Nie dosyć, że nie ma już od lat Żeglugi Wiślanej, to dawniej można było promem polecieć nawet na orbitę. A teraz? Głupiego Świnoujścia do Nantes im szkoda! Człowiek zapakowałby furkę jak pan, na górny pokład, wykupił kajutę na bakburcie z widokiem na duńskie cieśniny i fiordy, i upajał się szampanem ze sklepu bezcłowego. Co za czasy! Masakra...

***Można też zamówić Antonova wpakować się do środka a potem dwie godziny i zrzut nad Nantes. Przy odrobinie szczęścia wyląduje się po właściwej stronie autostrady do miasta.

***A za komuny to w ogóle było lepiej, z Zakopanego do Trójmiasta mozna sobie było pojechać autokuszetką :)

***Mi osobiście bardziej pasowałby czasy Oktawiana Augusta. Ale nie bardzo mogę znaleźć rozkład połączeń promowych z Ostii do Kartaginy, więc nie wiem czy wtedy już było lepiej.

[podesłał Tomasz - dzięki ;-)))]

[LINK]

DLACZEGO ON SIĘ NIE ODZYWA?

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.01.2014, 21:08 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
nowa znajomosc, zaproponowalam kino,nie odezwal sie i milczy jak kamien
dlaczego? może leży na oiomie? albo komorke utopil w kiblu lub w studzience sciekowej? albo uciekl do peru?
pees odpowiedzi w stylu: olał ciebie i kino sobie darujcie gdyz moja desperacja i troska nie pozwalaja im dotrzeć do mojej swiadomosci :P


FORUM WSPIERA, JAK UMIE:
***potężnie wygrał w totolotka i jeszcze się waha, czy kupić ci wyspę w tropikach czy zamek w Hiszpanii.
nie odzywa się, bo to ma być niespodzianka.

***i napewno poszedl po porade (w tej sprawie) do Agencji Towarzyskiej.

***Może żona się nie zgodziła?

***powiedziałaś mu o ciąży?

***A kiedy z nim kończyłaś rozmawiać, tętno miał jeszcze wyczuwalne ?

***Rzucił wszystko i pojechał w Bieszczady?

***nie zrozumiał o co Ci chodzi.
ale nie obarczaj się winą za to... bądź sobą, myśl pozytywnie, afirmuj miłościa, epatuj emanacją, emanuj powabem, zwabiaj na blond, zadław swój ból, przełknij gorzką pogulkę, popij wódka i zatańcz na rurze...aha i nie przypal herbaty na wrzątek...

***Cóż, obdzwoniłaś szpitale w promieniu 200 km, policję, nawet straż graniczną...
A do żony nie zapomniałaś?

***moze woli teatr, albo opere, tudziez filharmonie? a nie jakies banalne kino

***na pewno choruje, mężczyźni są strasznie chorowici
a po osiągnięciu wieku krytycznego
padają jak muchy

**Ma napad lęku egzystencjalnego. Albo tak się zaangażował, że aż się przestraszył, czyli komplement w sumie taki. Albo wie, że nie jest dla Ciebie dość dobry. Albo ma chory długopis. Albo jest agentem Tomkiem i nie ma tera czasu, bo Państwo go potrzebuje. No, jest wiele możliwości...

***Moze sie zapisal do tego programu co to leca na Marsa i nie wracaja. Zamknal sie w pokoju i trenuje na sucho.

[podesłała Dorota - dzięki ;-))))]

Wątek się rozwija, chętnych do czytania zapraszam pod ten [LINK]

WŚCIEKŁY TAPIR, CZYLI JAK NAZWAĆ SALON FRYZJERSKI

Link || kategoria: poradnik || 21.01.2014, 19:39 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Ogłaszam konkurs na nazwę salonu fryzjersko-kosmetycznego w Warszawie!! Nagrodą jest darmowa wizyta u fryzjerki(farbowanie, strzyżenie itp.) i darmowe tipsy full opcja. Zapraszam!!!

FORUM RZUCA SWOJE PROPOZYCJE:
***"Kłak"

"Czochranie bobra"

"Podłoga we włosach"

"Wściekły tapir"

***hmmm to może
"Bujna fala Wodeckiego"

***"Scissors Sisters&Brothers"

***"Morgoth"
"Apokalipsa 666"
"Ondulacja Ogona Czarnego Mistrza"
"Martwica mózgu"

***"cztery wesela i fryzjer"
"Aterix i Obelix kontra suszarka"
"Życie jako śmiertelna choroba zakończona balejażem"
a jeśli będziesz zatrudniać ucznia to oczywiście "Terminator"

***Fantasy AssShaving
Laondra
Permanentny Tapir
Lok Lochy
Azyl Filipa Golarza
Go-Go Barber

***"Włosy z klaty wkręciły mi się w łańcuch"
"Kosmyk w baku Harleya"
"Ostra maszynka" (dwuznaczne, a to się teraz ceni)

***UNIVERCITY OF FRIZURES

***CENTRUM DOWLOSIANIA

***Pod Kołtunem

[podesłała Anna - dzięki ;-))))]

[LINK]

PORADNIK: JAK KUPIĆ DILDO

Link || kategoria: poradnik || 29.12.2013, 18:34 || Komentarze (4)


Witam serdecznie po Świętach!

POST NA FORUM:
Cześć, mam 16 lat i zastanawiam się nad kupnem Dildo. Ale o co chodzi... nie wiem jak rozmiar dobrać. Czy mam zmierzyć jakoś rozmiar c*pki? Wiecie może jak to zrobić? Coś chciałam wybrać z tej listy: http://www.e-sexshop.com.pl/category-3_11-sex shop-Wibratory.html ale nie mogę się zdecydować. Aha i jeszcze jeden problem jest. Chodzi o to, ze jestem dziewicą i nie wiem czy podczas używania tego dilda nie rozdziewiczę się. Co wy o tym myślicie? Jakbym używała dilda tak jakoś delikatnie to może błonki nie przerwę. Jak już kupię to dildo to też zastanawiam się czy powiedzieć o tym mojemu chłopakowi, może pomysli że jestem jakaś zboczona? Czy podczas używania dilda muszę zakładać na niego jakąś prezerwatywę, czy jeżeli nie założę gumki to niczym się nie zarażę?

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Oj uważaj bo jak nie założusz gumy to możesz złapać Hiv

***Otwór pipy może zmierz sobie sufmiarką

***Spokojnie możesz sobie prykować dildasem głęboko, napewno nic ci nie pęknie usmiech.gif hahaha, ewentualnie mózg

***Jak będziesz używała dildo bez prezerwatywy to zajdziesz w ciążę i urodzisz plastikową lalkę.

[podesłał najodleglejszy - dzięki ;-)))]

[LINK]

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(161)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(131)
różne(241)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl