Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

ŻYCIE NA BENEFICIE

Link || kategoria: różne || 20.02.2019, 09:02 || Komentarze (0)


Kolejny post z grupy Polacy na Malcie :)

POST NA FORUM:
Cześć zastanawiam się nad przeprowadzką po Brexicie z UK na Maltę.
Pytanie brzmi, czy na Malcie da radę żyć godziwie z tamtejszych benefitów, czy da radę coś z nich odłożyć czy też trzeba iść do pracy?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Trzeba iść do pracy

[autor] na mieszkanie socjalne można liczyć?

***Tak. Na namiot nad wodą

[autor] na namiot to mnie stać, pytam o mieszkanie pod wynajem na koszt państwa

***Jak cos sie wynajmuje to chyba logicznie rzecz biorąc, nie robi się tego na czyjś koszt ?

[autor] więc może bez wynajmowania... po prostu na koszt państwa

***Nieroby

[autor] nie każdy ma krew niewolnika... skoro wszyscy pracują to czy ja też muszę?

***Praca uszlachetnia i ksztalci

[autor] przepracowałem już w swoim życiu łącznie 5 lat i nie czuje się bardziej szlachetny

***Jest cała masa mieszkań socjalnych tylko trzeba na pontonie przypłynąć.

***Ty tak poważnie?

[autor] dlaczego nie ?

***Weź za sobą skrzynkę jabłek -będziesz gnił razem z nimi!!!

***w Polsce jest zajebiscie, wracaj, machnij pare bachorow i z pincet plus zyj

***Mam nadzieje ze to nie jest zarazliwe

***Odnosnie pracy na Malcie mozesz poczytac tu LINK

[autor] pytałem o benefity a nie o pracę

***Nie ma socjalu (serio, tu trzeba pracować) , ale może grupa się zrzuci? Posiedzisz na plaży, a my niewolnicy, będziemy na to pracować... A tak serio, raz jeszcze - nie ma socjalu

[autor] jakieś zasiłki dla bezrobotnych? Może coś w stylu 500+ na dzieci ?

***Co ta są benefity? Tu się pracuje, nie lezy na plecach

[autor] niewolnicza krew

***Kolega ma na mysli pewnie "friends with benefits"

Grupa jest zamknięta więc będzie bez linku

PŁÓD W MAKIJAŻU

Link || kategoria: schizy ciążowe || 05.02.2019, 13:26 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Ale zaraz: czy make-up jest szkodliwy w ciazy??
Szkodzi w jakis sposob rozwijajacemu sie plodowi?? Bo ja bylam do tej pory przekonana, ze nie...a znajoma w ciazy dzisiaj mi mowi, ze tak...szkodzi.


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***No płód ma raczej nie do końca rozwiniętą skórę, więc faktycznie jak mu nałożysz makijaż to może zaszkodzić.

***Strasznie trudno się płodowi sztuczne rzęsy doczepia, więc nie polecam. A klej może podrażnic oczko.

***I włosów nie można (mu) farbować, bo to też szkodzi.

***A najgorzej jak jescze nie ma włosów

***nie ma rady, trzeba przeszczep zrobic

***albo jak jest na etapie owłosienia całego ciała. jak to malować? czym golić?

***Ale macie problemy. Z lekka podfryzowac i spryskac kolorowym lakierem, po co golic czy malowac ?

***Lakierem trudno, po psikaniu zostają resztki i potem się ginekolog na wizycie śmieje...

***znacznie bardziej szkodza pryskane skorki owocow i warzyw jak " plod to zje".

( Jakies zaawansowane te wspolczesne plody, maluja sie , jablko ze skorka chrupia hoho....)

***Po przeczytaniu wątku widzę oczami wyobraźni moją koleżankę (akurat jest w ciąży, do pracy zawsze full make-up) jak siedzi i klei płodowi sztuczne rzęsy

***Ja jeszcze płodowi bym zafundowała natryskowe opalanie

[Płód ... tfu ... wątek jest świeżutki jak poranne bułeczki, więc po więcej zapraszam TUTAJ]

PATOLOGIA SYPIALNIANA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 01.02.2019, 12:23 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Śpicie z mężem z konieczności czy z chęci ?
Śpicie w jednym łóżku z mężami czy macie osobne sypialnie. Dlaczego opuściłyście małżeńskie łoże ? A jeśli śpicie razem to dlaczego? Faktycznie tak wolicie czy nie macie wyjścia bo warunki lokalowe nie pozwalają na postawienie drugiego łóżka? Szczerze dziwi mnie ta moda. Czytałam, że wspólne spanie w jednej izbie, w jednym łóżku wzięło się właśnie z biedy, braku miejsca i oszczędnościach na ogrzewaniu. Bogaci małżonkowie z wyższych sfer mieli osobne sypialnie, w których się tylko odwiedzali. Gdyby w dzisiejszych czasach rodzeństwo musiało spać w jednym łóżku (nawet jednopłciowe dzieci w wieku szkolnym) to byłoby to uznane za patologię , skrajną biedę i brak warunków dla dzieci, bo przecież własne łóżko to podstawa. A wam nie przeszkadza, że nie macie własnego, prywatnego łóżka, w którym macie pełen komfort, prywatność, bez rozpychającego się, pierdzącego i chrapiącego za uchem męża? Znacie pary, które wyłamały się z panującego trendu i mają osobne sypialnie?


FORUM SIĘ ZWIERZA:
***U nas to taka patologia, że śpię tylko z mężem, ale i z psem

***Ja z mężem i trzema kotami. Myszy też się zdarzały. To dopiero patologia

***U mnie sa noce ze spimy my, 2 dzieci i 2 koty....jakby rybki mogly wyjsc z akwarium to tez by z nami spały...

***U nas jest tak, że jak w nocy kot wstaje jeść, to ja sie wreszcie moge swobodnie przeciagnać, kołdre na nowo ułożyć i wtedy czuje jaki to luksus spać tylko we dwoje. Prawie jak w tym dowcipie o żydzie, rabinie i kozie, tylko że u nas kot po jedzeniu wraca

***No ja śpę z konkubinem z biedy oczywiście, bo mieszkamy w jednoizbowej chacie i stac nas na jedno łóżko. Malo tego, jesteśmy tak biedni, że nawet koty śpią z nami.

***U nas wrecz przeciwnie, nie tylko czesto w osobnych lozkach, ale wrecz w osobnych miszkaniach. Kto bogatemu zabroni, ha!

***To jak my. Ba, jestesmy tak bogaci, ze nawet osobne rodziny mamy...

***Rozusta, Pani, i fanaberie na calego.

***Konkubinat też z biedy, bo na ślub nie stać

***Mieszkamy w kurniku, więc nie tylko wspólne łóżko, ale jeszcze sypiają w nim zwierzęta (pies).

***Łojj pani, pewnie, że z przymusu. Jeszcze i żywina z nami w jednej izbie staje.

***Napisalabym, zgodnie z prawda, ze z checi i wielka przyjemnoscia spimy razem ale dla dobra sfrustrowanych forumowych dziun napisze,ze spimy razem ale 'stary' smierdzi,pierdzi, zabiera koldre i nie pozwala otworzyc okna i, ze juz mecze sie tak dluuuugo!

[LINK]

WŚCIEKŁY KOT UCHODŹCA

Link || kategoria: różne || 15.01.2019, 12:29 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Wlasnie wrocilam z malej wycieczki w Niemeczech. Przyszlo mi sie spac w namiocie i do namiotu wlazl kot. To znaczy nie do samego namiotu a pomiedzy dwie warstwy (wszystkie namioty maja przewaznie jakis wierzch ortalionowy i srodek z plotna/siatka). Polprzytomna w srodku w nocy kota najpierw pogonilam noga, jedna ciekawska bestia wlazla znow i machnelam go wlasna dlonia. Teraz sie zastanawiam czy nie powinnam isc do lekarza zaszczepic sie przeciw wscieklinie. Sladow zadrapan nie mam, na pewno mnie nie ugryzl ale to jednak nieznane mi zwierze. Wlasciciela ani kota po nocy nie bylo szansy znalezc wiec wiadomo ... Podobno tez w Niemczech od 2010 roku nie zanotowano przypadku wsciekliny u zwierzat domowych. Kot domyslam sie, ze raczej nie dziki i obeznany z ludzmi bo nie uciekal ani sie nie bal.
Co radzicie?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Powiedz, że żartujesz?
Jak przegonisz gołębia i machniesz na niego ręką lecisz się szczepić na ptasią grypę?

[autorka] Kota doknelam przez siatke w namiocie, dlatego nie zartuje. Normalnie bym sie nie zastanawiala. Nic no, jutro pojde do lekarza rodzinnego, powodbnoe pierwsza dawke szczepionki trzeba podac w ciagu 10 dni.

***uważaj, bo mógł zaszczepić ci pod skórą surowego ziemniaka. zostały ci trzy minuty życia, wykorzystaj je mądrze.

***Radzę ci poszukać sobie dobrego psychiatry.

***będziesz żyć.

***Odpuść, równie dobrze dzika wiewiórka mogła Ci się skichać na tropik, a przecież go potem zwijałaś...

***Albo się bzykać z panem Wiewiórkiem i zostawić płyny ustrojowe...

***Boskie, siedze i placze ze smiechu, nawet nie mam sily skomentowac

[autorka] No dobrze, wyjasnij jak krowie na rowie co jest w tym smiesznego?

***Jak krowie na rowie: nie miałaś kontaktu z płynami ustrojowymi (zakładam, że nie pacnęłaś kota w odbyt czy głebię gardzieli), nie miałaś uszkodzeń skóry, kota nie lizałaś ani nie dotykałaś gałką oczną, sama twierdzisz, że od 2010 r nie odnotowano na tym terenie przypadków wścieklizny.

***Gałką oczną w odbyt kotu

***Pchał się do namiotu- to był kot uchodźca!

***Partnera tez zaszczep, przeciez dotykal Cie.. chyba.

***Wy tu śmichy chichy, a autorka zamilkła, może już pianę z ust toczy

***No. Bo na pewno nie poszla sie napić. Światła sobie też nie zapaliła

***Bo to zdradziecki atak antyszczepionkowców jest

***I myślisz, że wysłali kota sabotażystę?
A może to był lis? A autorce tylko się wydawało, że to był kot, w sumie ciemno było i może go tą ręką pacnęła akurat w odbyt, a on ze strachu popuścił.

***Akurat tam w odbyt pacnęła.

Lisa w penisa!

[LINK]

MURZYNEK

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 11.01.2019, 10:39 || Komentarze (0)


Ten post jest z 2002 roku, ale ktoś postanowił go przypomnieć na forum. Jeśli jesteście w pracy to lepiej ukryjcie się gdzieś. Na mnie się dziwnie patrzą ;)

POST NA FORUM:
Sprawa dotyczy naduzycia seksualnego i jak sobie z tym poradzic
psychologicznie i dlatego prosze o porade wlasnie na tym forum. Wszystko
wydarzylo sie w ostatnim tygodniu ale dreczy mnie do dzis. Jestesmy mlodym
malzenstwem bez dzieci z zaledwie polrocznym starzem ale znamy sie ponad 2
lata. Moj maz ma lekiego fiola na punkcie seksu ale dotad wszystko bylo w
normie, no w kazdym razie do zaakceptowania. Urozmaicalismy sobie zycie w
rozny sposobi raz bylo lepiej raz gorzej ale nie tak zle. Problem wynika w
zasadzie z jednego – nie lubie robic mu loda. Rakiete owszem ale branie do
ust jego czlonka mnie jakos odrzuca. On nie bardzo rozumie dlaczego i
wypytuje mnie caly czas a ja po prostu nie wiem dlaczego. Czasami po pijaku
nawet nie mam oporow ale ze nie pije to zdarza mi sie rzadko, ze najdzie mnie
ochota na loda.
Tydzien temu zdarzylo sie cos co zachwialo naszym malzenstem. Zeby przyblizyc
problem napisze troche na wstepie. Czasami robimy cos ze soba co widzielismy
wczesniej na przyklad na jakims filmie. Po obejrzeniu ‘9 i pol tygodnia’
polewalismy sie sokiem i potem lizalismy ten sok ze skory, albo on smarowal
mi pepek drzemem a potem wylizywal – nawet fajne uczucie choc nie wylizywal
do konca i potem troche nasze brzuchy sie kleily. Ale to szczegol. No i
wlasnie poprzedniej soboty jak wrocilismy z kanjpy i on byl troche na muszce
a ja nie to stalo sie to glupie zdarzenie. Ja juz lezalam w lozku a on
poszedl do kuchni i wrocil z murzynkiem na czlonku. Murzynek to taka kremowka
na wafelku oblana czekolada. Tlumacze dla tych co moze mysle, ze murzynek to
jakies czarne dziecko. On zdjal ten wafelek i nasadzil sobie tego murzynka na
czlonka i podszedl do mnie prowokujaco i stanal przy lozku. Ja akurat
zupelnie nie mialam ochoty na seks szczegolnie ze jak on jest pod muszka to
wszystko trwa kilka sekund i tylko jemu dobrze. Oczywiscie, wyczulam dobrze
jego aluzje ale o lodzie nie moglo byc mowy. Wiec zdjelam mu tego murzynka z
czlonka i rozplaszczylam na jego brzuchu. Tak niby zartem i smiejac sie bo
nie chcialam go urazic ale on sie wsciekl. No moze nie tak calkiem ale
polozyl sie ostentacyjnie na lozku z tym rozmazanym murzynkiem na brzuchu i
pokremowanym czlonkiem i tak lezal nieprzykryty i nadasany jak nie wiem co. A
ja nic i udalam, ze ide spac i tyle tego bylo. Rano cale lozko bylo ubabrane
tym murzynkiem bo on sie oczywiscie nie poszedl umyc tylko jak mowil czekal
na moja akcje i reakcje. No to sobie czekal. Ale ja nie bede robila loda
pijanemu facetowi nawet jezeli jest moim mezem.
W poniedzialek sprawa sie pogorszyla bo okazalo sie, ze po tym murzynku on
dostal jakiejsc infeksji wewnetrznej. Bardzo go bolalo jak sikal i nawyzywal
na caly swiat, ze pewnie dostal salmonelli i ze wszystko przez mnie.
Powiedzialam, ze zamiast narzekac na caly swiat niech lepiej pojdzie do
lekarza ale on nawet slyszec nie chcial. Troche zreszta go rozumiem no bo jak
mialby powiedziec o tym murzynku? Cala przychodnia by sie potem z niego
smiala a i po miescie moglo by sie rozniesc.
We wtorek przyszedl z pracy calkiem obolaly i blady. Ale najgorsze bylo to,
ze jego kolega, ktoremu sie zwierzyl powiedzial, ze na takie cos najlepszym
lekarstwem jest jak mu ktos obciagnie. To znaczy, ze zrobi wlasnie tego loda.
No i on glupi uwierzyl i przyszedl do mnie wprawdzie grzecznie ale
opowiedzial wszystko i ze ja mam mu niby tego loda leczniczo zrobic. Ja na
to, ze nawet niech nie marzy bo co on sobie w ogole mysli, ze ja mam potem
zlapac ta jego salmonelle po tym starym murzynku?! On troche mi przyznal
racje ale powiedzial, ze jest to sprawdzony indianski sposob i ze ja moge
potem wszystko wypluc i na pewno sie nie zaraze. Ja mu na to powiedzialam, ze
na pewno to ja mu tego loda nie zrobie. Ale sprawa sie na tym nie skonczyla.
On powiedzial, ze jak nie to nie ale on sprawe juz tam jakos zalatwi.
Oczywiscie, on nie jest taki wygimnastykowany, ze moglby to zrobic samemu
wiec zapytalam go, czy pojdzie z tym do lekarza. A na to on powiedzial, ze on
juz znajdzie lekarke na ten bol. No i to oczywiscie byla aluzja, ze on moze
pojsc do burdelu i zaplacic za to obciagniecie. Powiedzialam, ze jak to zrobi
to koniec z nami a on mowil, ze sama jestem sobie winna bo nie chce a on
widzi tylko jedyny ratunek w tym obciagniecie. No to sie zgodzilam i na
koniec mimo wszystko tylko w celach leczniczych to nawet chcialam mu zrobic.
Ale nic z tego nie wyszlo bo go tak strasznie bolalo, ze przeszla mu od razu
jakakolwiek ochota na tego loda. Mnie zreszta takze odrzucalo bo caly czas
myslalam o tej salmonelli.
Potem bylo troche lepiej z dnia na dzien i jakos mu ten bol przechodzil. No i
w ostatnia sobote calkiem mu przeszlo i bylismy znowu w knajpie i po tej
knajpie on znowu zrobil ten sam numer! Tym razem to juz bylo calkowite
przegiecie bo te murzynki mimo, ze z lodowki to po tygodniu byly juz naprawde
stare i jezeli jest w nich salmonella to co to moglo znaczyc? On sie
zwyczajnie nade mna znecal. Powiedzialam mu, ze zdrunial do reszty ale jak tu
z pijanym rozmawiac. Poza tym nie mialam ochoty znowu prac przescieradla i
poszewki. Powiedzialam, ze zrobie mu w lazience ale tam wzielam tego murzynka
i wyrzucilam do kibla o jemu tylko umylam i powiedzialam by sobie poszedl
spac. Byl zmeczony i usluchal ale ja nie moglam zasnac i przewracala sie na
lozku cala noc. No bo jak tak ma byc caly czas, ze on bedzie przychodzil z
tym murzynkiem do lozka to ja nie wytrzymam, nawet jezeli to bedzie tylko po
pijaku. Pomozcie cos, ratunku!


FORUM WSPIERA, RADZI, WYCHOWUJE:
***buhhaahhahahhaa
Fajnie zaczac tydzien w tak zabawy sposob, rozesle twoj
post znajomym na gg, tez niech sie posmieja, masz
dziewucho, chlopaku talent literacki:))))
Nie napisalas, czy umiescil tego murzynka na umytym
czlonku, czy na takim, po sprostaniu potzrebom
fizjologicznym, bo jak wiadomo knajpa + piffko rzadza sie
swymi prawami...

***a jak sie robi rakiete?

***moj maz tez pewnie by chcial,zeby mu zrobic rakiete,ale jak to sie robi???????

***Jak się robi rakietę??? może trzeba wsadzić petardę do tyłka i podpalić??

***Ugryź go w tego murzynka raz a dobrze.

***Ale wy jestescie niedouczeni - loda bierze sie do buzi a rakieta to reka! Co za
ludzie, gdziescie sie chowali?

***Buhahahaha! Ale sie usmialam! Dobre, dobre!
Jesli to nie zart, to powiedz, kto wg Ciebie, jesli nie Ty, mialby mu tego loda
robic?

***Hm...
Chcialabym doradzic cos madrego ale nic mi nie przychodzi do glowy oprocz tego,
ze moze zamiast murzynka zastosowac kajzerke z maslem. To jakos tak zdrowiej -
bez cukru, ktory moglby zle na Twoje uzebienie wplynac i w ogole...
Pzdrw

***Rewelacja :)
To rzuca calkiem nowe swiatlo na moje przyszle zycie seksualne.

***Wlasnie przeczytalam ten list, staralam sie czylac dokladnie, ale jest juz
pozno, wiec byc moze cos tam mi umknelo, ale mimo to bardzo chcialabym pomoc.
Tylko, ze niewiele doswiadczen mam z murzynkami, bo piec nie za bardzo umniem
(moze gdyby problem dotyczyl kanapek, to jakos moglabym pomoc), ale i tak
chcialabym pomoc. Wiec tak sobie pomyslalam, ze moge popytac znajomych. Na
szczescie mam troche znajomych, wiec moze oni by cos mogli pomoc. Tylko, ze
teraz juz troszke pozno, wiec moze zadzwonie jutro, bo jak zadzwonie teraz, to
oni moga sie troche zloscic, ze ich budze? Chociaz to w powaznej sprawie
przeciez. Ale moze jednak podzwonie jutro, tylko moze nie tak z rana, bo moze
tez niektorym sie to nie podobac, ze tak dzwonie z rana w sobote. A jak sie
wkurza, to przeciez moga nie pomoc, nawet gdyby wiedzieli jak. To moze jedank
nie ryzykowac i poczekac do poludnia?
Na razie badz dzielna, i daj daj sie, zwlaszcza uwazaj na ta salmonelle, bo ja
gdzies slyszalam, ale nie wiem czy to jest prawda, czy tylko taka plotka, ze
salmonella nie jest najzdrowsza.

***Kochanie - myślę, że już najwyższy czas pozbyć się tego murzynka z lodówki.
Tydzień mu wystarczy. Jak widać nie bardzo Wam smakował na talerzu, a i z
członka go nie można było zjeść, więc może zmień menu deserowe i już więcej go
nie kupuj. Z pewnością rozwiąże to Twój problem. Pomyśl o eklerkach - te są
smaczniejsze.

***Nie rozumiem twoich oporów kulinarnych. Pewnie potrafisz przygotowac tylko
potrawy na ciepło lub kanapki.

A zrobienie loda to wcale nie takie trudne, jeśli masz troche dobrej woli,
książkę kucharską i zamrażalnik.
Trzeba tylko ukręcić... a zresztą co bedę się rozpisywać , przepis znajdziesz
w "Kuchni Polskiej".

Co do murzynka, może kontrast kolorystyczny jest zbyt duży, jeśli partner jest
rasy kaukazkiej i to rani twoje poczucie estetyki.
Kupuj ptysie.

***Ja mam kilka pomysłów na rozwiązanie twojego problemu:

1. Skoro masz opory z "lodem" a z "rakietą" sobie radzisz, to przyjżyj się
małym dzieciom. U nich jest zasada- "Co do rączki to do buzi" ;-)))

2. Może poprostu nie lubisz surowego mięsa ?? Tutaj proponuję dwa rozwiazania-
albo ugotuj go rano razem z parówkami , albo
wsadź go w toster

3. Siedźcie dłużeju w knajpie. Jak mężulek lepiej popije bedziesz miała z głowy
problem loda, jak również jakiegokolwiek współżycia ;-))

4. Może masz opory natury estetycznej ?? Wtedy musisz kupić farbki i
pomalować "orzełka" w jakieś kwiatuszki, lub inne motywy ;-))

Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłem ;-)))

PS Wyrzuć z lodówki te murzynki !!!!!!!!! One są już przeterminowane !!!!!!!

Polecam całość tutaj: [LINK]

SOFA, ALE JEDNAK NIE

Link || kategoria: dom i zagroda || 03.01.2019, 12:44 || Komentarze (3)


Szczęśliwego Nowego 2019 :)

POST NA FORUM:
jak nazywa się taki mebel
Jak wyszukać w necie taki mebel: tapicerowane siedziska, jakby bezp. na podłodze, bez nóżek, czasami bez oparcia, a czasem wyprofilowane. Takie zastępstwo dla sofy, niska sofa bez oparcia. Jak się takie cholerstwo nazywa? Pomóżcie!! Zdjęcie mi wcięło niestety, a było jedno jedyne.


FORUM MOCNO SIĘ ZASTANAWIA:
***legowisko dla psa

***Zawalidroga?

***pufa, lawa

***Lawa?!

***tak, wulkaniczna. o czym innym moglam pomyslec w watku meblowym.

[LINK]

ZAUSZCZONA KICHANKA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 10.12.2018, 12:33 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Romans z paskuda
Maz mojej znajomej ma romans.
I to z kim!
Ona, znajoma- sliczna, subtelna, zgrabna dziewczyna. Zadbana.
On- niczego sobie facet
Kichanka- takie nic w sumie, zauszczona, zaniedbana mysz. Brak makijazu, nadwaga, tragiczne ubrania. Starsza rok od niego!
Czy ktos jest w stanie mi.wytlumaczyc o co chodzi? Co taki facet ma w glowie? Nikt nie jest tego w.stanie pojac, co kieruje mezczyznami wchodzacymi w romans z kobietami z duuuzo nizszej ligii niz ich partnerka?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***"Zauszczona kichanka".

Cudnie.

***No co? tzn Przeziębiona kochanka z brudnymi uszami

***Pewnie te ubrania były tak tragiczne, że postanowił ją rozebrać, to logiczne.

***Stad wniosek, ze pan sie poswieca dla ludzkosci i powinien za to medal dostac.

***Co taki facet ma w głowie?

Kichankę

***Na fali wątków o zdradach czekam jeszcze na wątek o facecie zdradzającym żonę z facetem, zdradzajacym z zapuszczonym facetem, a na koniec o facecie zdradzajacym żonę z transwestytą (czego mu może brakować w małżeństwie???).

***Nie wierze! O caly rok starsza!!! Co za koszmar!

[LINK]

GOŚĆ W SKARPETKACH JEST MNIEJ POCĄCY SIĘ

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 26.11.2018, 08:06 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Zaczyna się lato, upały i moja zmora Goście w moim domu z gołymi stopami, bez skarpetek. W upały stopy pocą się przecież każdemu, a potem wycierają ten pot w moje dywany. Jak przejdzie taki gość po olejowanej podłodze to zostawia za sobą ślady stóp, jak posiedzi w miejscu to pod stopami pot wsiąka w deski tworząc plamę. A ja się cholernie brzydzę . Nawet samego widoku bosych stóp , a jeszcze jak sobie wyobrażę te obce, spocone, brudne stopy na moim dywanie i ten pot i cudzy naskórek zostający w dywanie na zawsze to mi niedobrze i najchętniej nikogo bym nie zapraszała. A muszę. Chociaż rodzinę, rodziców, rodzeństwo, szwagrostwo itp. Ktoś jeszcze ma tak jak ja czy mam się leczyć? Zaznaczę że nie jestem pedantką to tylko z bosymi obcymi stopami mam taki problem.

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***To niech chodzą w butach i wcierają w dywany resztki psich odchodów i plwociny bezdomnych. Na sypiący się naskórek to co prawda nie pomoże, i tak się z sandałów wysypie.

***Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w skarpetkach. Gość w skarpetkach jest mniej awanturujący się, tfu, mniej pocący się.

***Ja tak nie mam. I co ci obcy naskórek przeszkadza, zwierzęce odchody i odpady jesz po delikatnej przeróbce, a naskórka się boisz?

***Kup te foliowe nakładki na buty, co w szpitalach się zakłada. I po problemie.

***niebieskie woreczki na buty w Pałacu Prezydenckim. Teraz to szczyt elegancji

***A ja sie wlasnie dziwie ludziom, ktorzy chodza na bosaka po obcych domach. Czort wie, kiedy i czym gospodarz ostatni raz myl podloge ...

Jesli ide do kogos z planowana wizyta, to zabieram domowe baleriny, a latem staram sie nosic w torebce skarpetki, gdybym musiala do kogos pojsc z wizyta.

***I przychodzisz w letniej sukience i sandałach, po czym sobie zakładasz na nogi skarpety po zdjęciu sandałów?

***A oferujesz gościom gościnne pantofle by nie chodzili na bosaka? Czy uważasz, że powinni z sobą w torebce przynosić gdy do ciebie przychodzą?

***w życiu! ludzie którzy brzydzą się, jak ktoś im na bosaka po miaszkaniu lata na pewno nie wrzucą tych ton obcych bakterii do własnej pralki, bo potem własne gacie do niej wsadzić.
pewnie pralkę musieliby dezynfekować

***Dezynfekcja nie wystarczy, trzeba mieć osobną pralkę do prania kapci po gościach

***Każdemu mów, że ma cudne buty i taaak pasują do stylizacji, że żal zdejmować.
Albo - przy drzwiach postaw rynienkę, ze środkiem odkażającym, niech goscie postoją w niej kilka minut i wtedy mogą do domu wchodzić.
W kwestii potu nie wiem jak doradzić, może bąknij mimochodem - w moim domu się nie pocimy. Głupio im będzie i przestaną....

Bo wersja z foliowymi butkami to taka raczej pałacowa jest, nie wiem, czy niebieski by u Ciebie pasował ?

[LINK]

BUTLA GAZU W AUTOBUSIE

Link || kategoria: różne || 13.11.2018, 12:48 || Komentarze (0)


Post z "mojego podwórka" - fejsbukowa grupa Polacy na Malcie:

POST NA FORUM:
Czy moge jechac autobusem z butla gazu? Czy kierowca bedzie mial z tym problem?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Tak ale tylko w kasku

***Wygrałeś internety

***Co prawda to patent z Anglii ale wystarczy, że włożysz w dużą torbę, tak żeby jej nie było widać.

***Odpisujac na ten post, czuje sie jak w programie tvn Mamy Cie

[autor] ciesze się że pytaniem poprawiłem czytającym humor ;) ale pytałem zupełnie na serio. Mieszkam na Gozo* i ciężko mi było coś znaleźć, ale już mam, koleś mi przywiezie jutro butle... a dzisiaj będziemy żyć jak eskimosci, jeść surowe mięso i rozpalać ognisko w przedpokoju

***Jakbyś był sprytny to mógłbyś za razem przewieźć zwój kabli i budzik. Kable owijasz wokół butli i do tego przyczepiasz budzik. Weź też szczoteczkę do zębów i bieliznę na zmianę. Mogą się przydać.

[autor] dzięki za radę. wydaje mi się że w tej wersji przyda mi się jeszcze pare kilo cebuli żeby szkorbutu nie dostać

***To Ci niezawodni rodacy doślą. Pamiętam taki temat w naszym nurkowym światku. Kolo chciał balasty na pasie jako bagaż podręczny do samolotu wnieść.

*Gozo jest jedną z wysp należących do Malty.

STAROŚĆ NIE RADOŚĆ

Link || kategoria: zdrowie i uroda || 01.11.2018, 12:34 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Niedawno skończyłam 37 lat. Kiedyś byłam piękną, atrakcyjną kobietą, a teraz niestety widzę w lustrze, że z każdym rokiem wyglądam coraz gorzej. Ciężko mi się z tym pogodzić. Tyle mam jeszcze marzeń i planów, tyle rzeczy chciałabym zrobić w życiu, a tutaj widzę już pierwsze zmarszczki, wiszącą skórą na twarzy, co niestety tak bardzo mnie dołuje i smuci, że po prostu odechciewa się wszystkiego. Jak się z tym pogodzić, z przemijaniem? Nie chcę się botoksować, hialurować ani iść pod nóż (mimo że stać mnie na to), bo boję się skutków ubocznych, nie chcę wyglądać jak potwór :/ Jak Wy pogodziłyście się z upływającym czasem i z tym, że zbliża się starość, że niedługo już żaden facet nie obejrzy się za Wami na ulicy bo po prostu będziecie już stare i nieświeże?

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***nie pomogę-mam inne priorytety.

***W podeszłym wieku 37 lat miałyśmy już zakupione białe prześcieradło oraz ustaloną trasę, którą będziemy czołgać się na najbliższy cmentarz.

***Te twoje marzenia ograniczaja sie do zostania wybrana blond bambie roku ?
Nie bardzo rozumiem co maja zmarszczki do realizacji marzen?

Tak samo jak nie rozumiem jak 37 letnia kobieta moze wypisywac takie bzdety?
Wyglada na to, ze mentalnie zatrzymalas sie na poziomie gimnazjum i Pudelka.

Lamentable !!!

***Niektóre tak mają i takiej nic nie pomoże, bo jak pomóc komuś, kto samoocenę opiera na jędrnym tyłku. No chyba, że ma kasę i pójdzie w chirurgię plastyczną. A za 20 lat będzie wyglądała jak Donatella Versace. :)

***boszzzzzz, niech matka założycielka wątaska idzie okna umyć, albo chociaż toaletę.

***no więc ja wymyśliłam, że schowam się wśród innych potworów i w ten sposób nie będę się rzucać w oczy.
goood thinking, conie?

***> że niedługo już żaden facet nie obejrzy się za Wami na ulicy

To jest najgorsze. :( Chyba bym gibnął przez okno na Twoim miejscu.

***E tam, może się obejrzy! I splunie:D

***Ja się nie pogodziłam. Odkąd skończyłam 25 lat, wieczorami łkam w poduszkę. Wyję wniebogłosy oraz szlocham. Polecam

***Ja też nie, dlatego zaczęłam jeździć nad morze żeby się do piachu przyzwyczaić.

***ciesz się, że nie żyjesz w rensansie, byłabyś już blisko stosu

***Czas najwyższy na wybór trumny. Jak ma się już pierwsze czy drugie zmarszczki to nie ma na co czekać. Juz nic cię dobrego nie spotka. Sori.

[LINK]

WŚCIEKŁA KOBIETA Z KLASĄ

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.10.2018, 12:31 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Napiszcie, proszę,jak kobieta z klasą mówi mężowi,że jest na niego wk....na?
Pilne!


FORUM UŚWIADAMIA:
***Edwardzie jestem oburzona Twoim zachowaniem, zakłóciłeś mój spokój.

***"Znów się zepsułeś i wiem co zrobię. .."

***Zirytowałeś mnie mój drogi mężu i teraz będę długo i mocno zirytowana. Możliwe, że będę musiała przekląć, racz więc wyjść, bym mogła zrobić to w samotności, zachowując cenioną przez ciebie klasę.

***"Henryku, jak mogłeś".

***Janie, pościel panu w skrzydle gościnnym.

***Ewentualnie - Janie, wystaw panu walizki

***Mężu, swem zachowaniem ciśnienie mię podniosłeś.

***Hrabina Francesca mówiła: "ty - w herb drapany".

***Do gabinetu dyrektora, marsz !

[LINK]

KRÓTKO I TREŚCIWIE 108

Link || kategoria: krótko i treściwie || 29.10.2018, 12:44 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Strasznie chce mi się spać. No najchętniej to bym się położyła i spała. Obecnie leżę z telefonem w ręku i zastanawiam się czy dalej tak leżeć, czy spać czy wstać? Błagam, zróbcie coś, bo już od godziny biję się z myślami i jestem wykończona...

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Okna byś pomyła, Święta już za 8btygodni, a Ty w łóżku ze smartfonem leżysz...

[LINK]

PODSTĘPNE JEDNORAOWE MASZYNKI DO GOLENIA

Link || kategoria: zdrowie i uroda || 18.10.2018, 09:00 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Jednorazowe maszynki do golenia. Czyżby?
Używam kilka razy. Wyrzucam jak się stępią. Czy robię aby higieniczne? Golę teraz tylko pachy, wcześniej nogi.

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Jednorazowa jest dlatego, że nie ma wymiennej żyletki a nie dlatego, że ma być użyta raz.

***No i czemu ją wprowadzasz w błąd? Jednorazowa dlatego ze można użyć tylko raz - do jednej pachy. Do drugiej pachy już trzeba następna!

***Ja robie bardzo niehigienicznie nie powiem co i jak bo mnie zjada i dobrze mi z tym.

***Używasz kilka razy tego samego kawałka papieru toaletowego?

***Brwi nią goli.

***Najpierw golisz okolice odbytu, a potem tą samą maszynką wąsik?

***Podbierasz mężowi...?

***Golę się brzytwą. Mam ją wyrzucać za każdym razem?

***Golę teraz tylko pachy, wcześniej nogi
===
zapuszczasz futro na zimę ?

[LINK]

WIELBICIEL W SWETRZE Z RENIFEREM

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 11.10.2018, 13:00 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Któraś tu chciała wielbiciela, mam na zbyciu...
...od ręki,
nie trzeba nawet powiększać biustu, on ceni sobie naturalność.
Ma 40 lat, singiel, pracuje w korpo, jeździ z gwiazdą, bo jak to mówią - bez gwiazdy nie ma jazdy. Dość zamożny. Bezdzietny.
W łóżku taki sobie, ale pomysłowy.
Do oddania od zaraz, żeby się odczepił ode mnie.
Poważne oferty proszę kierować do mnie, przekażę dalej. Żeby mi nikt nie mówił, że nic nie robię dla społeczności forumowej, no


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***Czy jest blondynem o niebieskich oczach, koniecznie wysoki (minimum 180 cm wzwyż)? Ostatecznie szatyn?
Czy bywa w Krakowie i szuka tylko przygody seksualnej, niezobowiązującej? Czy może być dawcą?

***Wiesz, chętnie bym wzięła ale mam tylu swoich że wprost nie wiem gdzie ich upychać!

[autorka] Po kątach, po kątach!
Ja niestety mieszkam w okrąglaku.

***No wiesz, skupiasz sie na takich pie...ch jak "zamozny" czy "bezdzietny", a slowem sie nie zająknęłaś (kulson, nie bylo wiecej znakow diakretynskich w polskim??) czy on ladny!! I czy aby nie brzuchaty.

P.S: co to znaczy "jezdzic z gwiazdą"?

***A to nie chodzi o znaczek mercedesa?

[autorka] Dość ładny, wysoki, szatyn, lekko srebrzący się na skroniach, szczupły.
Jest KAMem, więc jest dość easy going. Cholera, taki towar powinien łatwo zejść.
Chyba będą preferowane szczupłe długowłose szatynki i brunetki.

***nie schodzi, bo pewnie nie jest seksowny.., coś mi się tak wydaje.

***Myslisz, ze nosi swetry z reniferem?

***A dopuszczasz opcję wymiany?

[autorka] Tak! Wymienię go na mopsa, najlepiej suczkę.

***Mopsa nie mam, ale oddam nawiedzonego prawaka, młody, silny ,wygląda na jurnego, choć tego nie sprawdzałam.

***Czy obiekt wymiany jest świadom, jaki go czeka los?

[LINK]

BADANIE NASIENIA PO KATOLICKU

Link || kategoria: zdrowie i uroda || 05.10.2018, 08:56 || Komentarze (2)


Artykuł jest jednym z tych płatnych, wklejam więc całość (całość została przytoczona na forum w pierwszym komentarzu)

ARTYKUŁ NA GAZETA.PL:
Badanie nasienia na sposób katolicki. W Łodzi już można
Jedno z łódzkich centrów medycznych oferuje pacjentom możliwość zbadania nasienia w zgodzie z zasadami etyki katolickiej. Po to, żeby nie grzeszyli.

"Badanie nasienia zgodne z zasadami etyki chrześcijańskiej" - takie sformułowanie zawiera reklama, którą w łódzkim Radiu Plus wykupiło Centrum Medycyny Spersonalizowanej CODE.

- W trzydziestosekundowym komunikacie nie ma miejsca na długie wyjaśnienia, a jako że rozgłośnia jest katolicka zdecydowaliśmy się podkreślić ten aspekt - mówi Monika Markut, prezes zarządu CMS Code.
Niepłodność a etyka chrześcijańska
Markut podkreśla, że usługa to tylko element dłuższej procedury przyczynowego leczenia niepłodności, a zbadać się na "chrześcijański" sposób mogą wszyscy mężczyźni, których krępują typowe metody. O co chodzi?

Niepłodność a etyka chrześcijańska
Markut podkreśla, że usługa to tylko element dłuższej procedury przyczynowego leczenia niepłodności, a zbadać się na "chrześcijański" sposób mogą wszyscy mężczyźni, których krępują typowe metody. O co chodzi?

CMS Code stosuje leczenie niepłodności metodą NaProTechnologii. Często przeciwstawiana jest ona in-vitro. Polega w praktyce na obserwacji cyklu miesięcznego kobiety i eliminowaniu schorzeń uniemożliwiających zajście w ciążę. Markut zaznacza, że nie ma nic przeciwko metodzie in-vitro, ale jej zdaniem wielu starającym się o dziecko parom można pomóc mniej inwazyjnymi metodami. W toku kolejnych wizyt dochodzi do momentu, w którym trzeba zbadać nie tylko partnerkę, ale również partnera. A to, dla osób głęboko wierzących i utożsamiających się z doktryną katolicką, bywa problemem nie do przeskoczenia. Przede wszystkim ze względu na sposób pozyskiwania próbki do badań.

Specjalna prezerwatywa
Kościół katolicki zabrania wszelkich form samodzielnego stymulowania seksualnej przyjemności. Usprawiedliwieniem nie może być nawet medyczne badanie. Rozwiązanie stanowi specjalna prezerwatywa, która pozwala zabezpieczyć do badań "nasienie oddawane w trakcie aktu małżeńskiego". Nie zawiera ona substancji plemnikobójczych, więc nie stwarza ryzyka wypaczenia wyniku badań.

Mężczyźni, których niechęć do tradycyjnych badań płodności wynika z oporów przed stymulacją na zawołanie bądź z niechęci do onanizmu w ogóle, mogą na takim rozwiązaniu poprzestać. Dla zagorzałych katolików grozi ono jednak tym, że wpadną z deszczu pod rynnę. W końcu oprócz onanizmu Kościół katolicki zabrania też antykoncepcji. Z dobrą radą śpieszy katolicki portal Adonai, który radzi, aby specjalną prezerwatywę do badań przekłuć szpilką. Pozostała w niej po stosunku ilość nasienia będzie wystarczająca do badań, a w razie czego nie odetnie się wtedy drogi do zapłodnienia.

CMS CODE to pierwsza placówka w Łodzi, która oferuje badania niepłodności u mężczyzn wedle zgodnej z etyką chrześcijańską metody. Jest też jedną z pierwszych w Polsce. Cena jednorazowego badania to 60 zł, plus 20 zł za specjalną prezerwatywę. Za pakiet podstawowy przyczynowego leczenia niepłodności u par trzeba zapłacić 990 zł.


FORUM ... JAK TO FORUM:
***Mają tam bzykalnię, żeby nasienie oddać do badania jak najszybciej? A może trzeba bzykać się pod kliniką? Albo przewozić z domu wypełnioną gumę? Przecież wynik badania wypaczy już sam zbyt długi czas dostarczenia materiału.

***Tak dopuszczalny czas to 60 minut ale zalecanu nie dłuzej niz 30. Ja mysle ze pod klinikami KK otworzy hostele i bedzie kase trzepać...o sory za grzeszne słowo.

***Zastanawia mnie, czy są na świecie zdrowi mężczyźni, czujący "niechęć do onanizmu w ogóle"? Nawet Bracia Samcy problem maja taki, że onanizmu chce sie im jakby za bardzo, a nie za mało...

***Słuchajcie, a czym ta specjalna prezerwatywa za 20 zł różni się od zwykłej?

***Jest poświęcona przez księdza.

***Może ma napis - uzycie nie powoduje grzechu i jakies certyfikaty?

***Atest Watykanu

***Czekam na badanie ginekologiczne bez grzechu.

[LINK]

Online:



Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2019
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(31)
czas wolny(37)
dom i zagroda(65)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(110)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(164)
ortografia dramatyczna(9)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(143)
różne(248)
schizy ciążowe(63)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(84)
zestresowana mama(19)

Linki

Forum Gazety Wyborczej
Forum Samosia

Wielki Brat patrzy

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl